Jestem wyznania prawosławnego a mój partner katolickiego, oboje jesteśmy osobami wierzącymi, dlatego chcielibyśmy wziąć ślub – mój Partner godzi się na wzięcie go w Cerkwii. Nie chciałby jednak, żeby wiązało to się z przejściem jego na wiarę Prawosławną. Czy jest możliwość wzięcia ślubu w Cerkwii „międzywyznaniowego”- tzw. czy da się w tym wypadku aby każdy z nas podszedł do tego sakramentu w zakresie swojej wiary? Ewa

Jest to zupełnie możliwe. Warunkiem zawarcia takiego związku jest zgoda strony rzymskokatolickiej na ochrzczenie i wychowanie dzieci w wierze prawosławnej.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, liturgika, rodzina



Trochę mnie niepokoi ostatnimi czasy te Boskie Liturgie w KRK które są sprawowane na heretyckich ołtarzach (może się również zdarzyć że relikwie „świętych” umieszczone tam należą do osób które były naszymi gnębicielami jak A. Bobola czy J. Kuncewicz ). Mysle ze ten gest Katolików udostępniana świątyń Prawosławnym Ukraińcom może zostać odebrany ze w zasadzie to wszystko jedno i to samo. Co jest bledem. Co batiuszka o tym wszystkim myśli czy jeśli już wybierana jest ta fatalna opcja sprawowania Liturgii w obcej świątyni nie należałoby przynajmniej unikać składania ofiary na katolickim ołtarzu? Tomasz

Nie określałbym sprawowania Liturgii prawosławnej w kościołach rzymskokatolickich „fatalną opcją”. Owszem, jest to dla nas sytuacja dość nowa ale w zachodniej części Europy, gdzie prawosławni przyjechali z Rumunii, Rosji, Serbii czy innych krajów takie rozwiązania dawno były stosowane. Myślę, że w obecnej sytuacji związanej z napływem uchodźców z Ukrainy gest rzymskich katolików udostępniania kościołów dla prawosławnych jest dobrym gestem.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, pozostałe



Zupełnie nie wiem jak ochrzcić córkę, która ma na Imię Aurelia. Proszę o sugestie jak nazywane w cerkwi są dziewczynki o takim imieniu. Aurelia

Rzeczywiście w spisie imion prawosławnych nie ma Aurelii. Imię to jest pochodzenia łacińskiego i oznacza „złota” „złoty” lub też „wspaniały”. W spisie imion prawosławnych istnieje imię Złata (Złota). Wyjściem z sytuacji byłoby, wydaje mi się nadanie na chrzcie imienia właśnie Złata i nazywaniem jej w codziennym życiu Aurelią.

Kategorie: imiona, ks. Andrzej Kuźma



Jestem chrześcijaninem wyznania ewangelickiego. Od bardzo dawna interesuję się Prawosławiem, jego duchowością, muzyką liturgiczną i życiem cerkwi w Polsce, stąd też moja obecność na tym portalu. Chciałbym prosić o informację tutaj lub o wskazanie odpowiednich źródeł, jaki jest stosunek Kościoła Prawosławnego do tzw. objawień maryjnych, w szczególności do głośno komentowanych w obecnym kontekście społeczno-politycznym objawień fatimskich i konieczności poświecenia przez Papieża Rosji niepokalanemu sercu Maryji. Sam jestem sceptyczny w tym względzie, bo czyż wszystko co potrzebne nam do życia i zbawienia Bóg nie zawarł już w swoim Słowie? Z drugiej strony dobrze wiem, jak z wielka czcią prawosławni chrześcijanie traktują Bogarodzice i za jej wstawiennictwem wznoszą swoje modlitwy. W całej sytuacji widzę pewien dysonans. Proszę o komentarz. Marcin

Wydaje mi się, że w prawosławiu podchodzi się bardziej sceptycznie do wszelkiego rodzaju objawień i raczej nie buduje się na ich podstawie teologii. Objawienia fatimskie są mało znane w naszym Kościele i raczej nie przywiązuje się do nich wagi. Kult Bożej Rodzicielki jest w prawosławiu oczywiście bardzo duży natomiast nie widziałbym tutaj związku z papieskimi intencjami.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, pozostałe, wiara



W nawiązaniu do sytuacji na Ukrainie. Czy ludzie pochowani w masowych grobach, podejrzewam, że bez ceremonii pogrzebowych, odpiewanija itd., czy też ci, których ciał nie odnaleziono, bądź są pochowani gdzieś w parku czy podwórku, mają takie same „szanse” dostąpić Raju, jak osoby pochowane z wszelkimi regułami cerkiewnymi? Szymon

W starożytności wiele ciał męczenników zostało spalonych lub pogrzebanych w różnych miejscach bez modlitwy Cerkwi. Dzisiaj często czcimy ich pamięć jako świętych i przyjaciół Boga, którzy nie tylko dostąpili Raju, ale też świętości. Wierzymy również, że ci którzy zginęli na wojnie i nieraz śmierć przyszła nagle za swoje prawe życie również dostąpią łaski Bożej.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, liturgika, wiara



Czy osoba ochrzczona w kościele bez bierzmowania może przystąpić do sakramentu małżeństwa w cerkwi? Alina

Przy zawieraniu związku małżeńskiego mieszanego wyznaniowo zwracana jest uwaga na to by strona nie prawosławna była ochrzczona. Nic nie mówi się o bierzmowaniu. W tym wypadku zawarcie takiego małżeństwa jest zupełnie możliwe.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, liturgika, rodzina



Kiedyś w dzieciństwie nieświadomie przyjęłam w kościele katolickim Ciało Chrystusa. Co mam zrobić w tej sytuacji? Ewa

Takie sytuacje zdarzają się. Najczęściej powstają one w wyniku presji, czasem też są wynikiem nieświadomości. Myślę, że powiedziała już Pani o tym na spowiedzi duchownemu? Jeśli jednak to Panią nurtuje nadal proszę jeszcze raz powiedzieć duchownemu o tym, opisując całą sytuację.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, liturgika, życie duchowe



Mam taki plan zeby zaczac chodzic do cerkwi jak bede w Polsce. Do francuskiej cerkwi nie chodze bo nie ma mnie kto podwiezc (jestem niepelnosprawny. Czy moge uczestniczyc w liturgi prawoslawnej jak bede w Polsce a we Francji nie ze wzgledu na moja sytuacje? Oczywiscie jeszcze sie nie przekonwertowalem ale czytalem ze napisaliscie ze temu kto czuje wiez z kosciolem prawoslawnym temu obecnosc w liturgi jest nawet wskazana nawet jesli nie przyjmie sakramentow.Moj znajomy ktory tez mysli o konwersji pytal mnie czy w kosciele prawoslawnym istnieje cos takiego jak interkomunia i ja sie podpinam pod to pytanie.Czy gdybym przyjal komunie (ale nie interkomunie) w kosciele prawoslawnym to czy zostalbym ekskomunikowany przez kosciol katolicki? (tak na wszelki wypadek pytam). W ogole to jak sie modle po prawoslawnemu to mam wrazenie ze stalem sie lepszym czlowiekiem i zycie mi sie lepiej uklada. Synowa mojego chrzestnego ktora jest prawoslawna powiedziala ze jesli czuje sie dobrze z prawoslawnymi to powinienem do nich isc jak najszybciej a moj znajomy powiedzial ze jesli prawoslawie ma mi pomoc stac sie lepszym chrzescijaninem to czemu mialbym nie chodzic do cerkwi? Michał

Uczestnictwo w nabożeństwach w Kościele prawosławnym jest otwarte wszystkim. Rzeczywiście, osoba, która odczuwa więź z Bogiem uczestnicząc w takich nabożeństwach to nie powinna z nich rezygnować. Nie wiem czy jest Pan świadomy, w Polsce w większości cerkwi nabożeństwa odprawiane są w j. cerkiewnosłowiańskim. Dla osoby, która jest związana z językiem polskim lub francuskim jako liturgicznym może to stanowić pewną trudność. W prawosławiu nie ma interkomunii. Osoba prawosławna nie może przystępować do sakramentu Eucharystii w innym Kościele, tak samo członek innego Kościoła nie może przystępować do tego sakramentu w prawosławiu. Przystępowanie do Eucharystii traktujemy jako znak przynależności do Kościoła prawosławnego. W Pańskim przypadku (jak też w innych przypadkach) możliwość przystępowania do Eucharystii w Kościele prawosławnym wiązała by się z konwersją. Jest to krok, który wymaga głębokiego zastanowienia i w żaden sposób nie wolno podejmować go zbyt pochopnie. Konwersje z jednego Kościoła do drugiego, jak też odwrotnie nie są zjawiskiem wyjątkowym i prawdę mówiąc nie słyszałem aby jakiś katolik lub prawosławny był z tego powodu ekskomunikowany przez swój „stary” Kościół. Ks. Andrzej Kuźma wkrótce prześle Panu swój kontakt.

Kategorie: konwersja, ks. Andrzej Kuźma, liturgika, życie duchowe



Prześladuje mnie seria nieszczęść, co robić? Marta

Nie poddawać się… „Mądrości ludowe” mówią: „nieszczęścia chodzą parami”, a tu pojawiła się cała seria… Gdy wierzę, że ta ‚mądrość’ się ‚sprawdza’ i rozglądam się za tym drugim albo kolejnym z serii nieszczęściem, to sam je ‚prowokuję’. Jeśli wierzę, że przyjdzie, to na pewno do tego dojdzie – na moje własne życzenie! W ewangelicznej opowieści o uzdrowieniu dwóch ślepców słyszymy słowa Chrystusa, które wypowiedział po ich twierdzącej odpowiedzi na skierowane do nich pytanie: „Czy wierzycie?” Powiedział im wówczas (i nam teraz mówi): „Niech się wam stanie wedle waszej wiary”! Ślepcy wierzyli, że Chrystus im pomoże, że ich uzdrowi i rzeczywiście tak się stało. My też powinniśmy wierzyć, że Bóg pomoże i nieszczęścia przestaną nas prześladować. Trzeba jednak również nad tym pracować – wskazuje na to fakt, że ślepcy odszukali Chrystusa, co zapewne nie było dla nich łatwe. Potwierdza to również ewangeliczna opowieść o uzdrowieniu paralityka. Ewangelista zauważył, że Chrystus był zadziwiony wiarą tych, którzy go przynieśli, a gdy nie mogli go wnieść do środka, bo dom był pełen ludzi, to wciągnęli go na dach i opuścili go do środka na linach przez otwór w dachu. Co ważne w tej opowieści – nie siedzieli ze swą wiarą w domu, bezczynnie, ale zrobili wszystko, co mogli. Zauważmy, że wszystko, co mogli, to ‚tylko’ przyniesienie go do domu, w którym nauczał Chrystus… Podobną wymowę ma opowieść o nakarmieniu 5000 mężczyzn (nie licząc kobiet i dzieci) pięcioma zaledwie chlebami i dwoma rybami. W obliczu problemu, który sami zauważyli, Apostołowie oddali wszystko, co mieli (zrobili wszystko co mogli) i okazało się, że tego (choć było tego tak bardzo mało) wystarczyło, bo skoro zrobili wszystko, co mogli, Bóg dodał od Siebie tyle, że nie tylko wystarczyło dla wszystkich, ale zostało jeszcze 12 koszy okruchów… Zachęcam do wytrwałych starań i życzę, by okazały się skuteczne. Jak czytamy w Ewangeliach: „Kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony” (Mt 10:22; Mk 13:13)

Kategorie: Ks. Włodzimierz Misijuk, wiara, życie duchowe



Piszę tego posta z bardzo ciężkim sercem. Zadaje na tym portalu pytania od 2 lat, i bardzo dziekuje za odpowiedzi – były bardzo mądre i pomogły mi w życiu. Jednego z Ksiezy z tego portalu poznałem tez osobiscie i w pewnym sensie uratował mi życie, wiem że Bog postawił go na mojej drodze. ale… Jestem osoba poszukująca gdzie jest prawda.. Szukam jej w Prawosławiu, KRK i Protestantyzmie. W ostatnim czasie sklanialem sie ku Cerkwi lub KRK, lecz dzisiejsza wojna i reakcja patrirachy moskwy i wszechrusi (pisze z malej litery swiadomie) – swiecenie wojsk agresora i przytakiwanie prezydentowi rosji ze slusznie czyni napadajac na inny kraj to zaprzeczenie idei Pana Jezusa – przykazaniu miłosci. To nikczemne, żeby następca Apostoła czynił takie rzeczy. Kiedys brzydzilem sie KRK i krucjatami, ale dzis widze ze takze Cerkiew dopuszcza sie grzechów przeciw V przykazaniu, jestescie sobie rowni KRK i Cerkiew. Kazdy grzeszy, to jasne, jeszcze bym zrozumial cisze i brak krytyki ze strony patriarchy z obawy o swoje zycie, ale zachecanie do wojny to juz grzech publiczny. Jak pisalem, dziekuje polskim Batiuszkom bo to w wiekszosci boży ludzie, ale teraz widze ze KRK i Cerkiew to podobni ludzie. Ech, pozostaje nam modlic sie aby patriarcha i wladze rosji doznali nawrocenia i zakocznyli to szalentwo. Z Bogiem. Marek

Sugerowałbym ostrożność i powstrzymywanie się od zbyt daleko posuniętych uogólnień. Zdecydowanie zgadzam się z Pana twierdzeniem: „Każdy grzeszy, to jasne”. W żadnym jednak wypadku nie mogę zgodzić się z twierdzeniem że „Cerkiew dopuszcza się grzechów”. Posłużę się tutaj autorytatywnym cytatem z książki bp Kallistosa Ware, Kościół prawosławny, s. 270: Ludzki grzech nie może oddziaływać na zasadniczą naturę Kościoła. Nie można posuwać się do stwierdzenia, że skoro chrześcijaninie na ziemi grzeszą i daleko im jeszcze do doskonałości, to przez nich grzeszny i niedoskonały jest cały Kościół, albowiem nawet na ziemi Kościół jest niebiański i grzeszyć nie może. Święty Efrem Syryjczyk słusznie mówił o „Kościele pokutujących, Kościele tych, którzy giną”, ale ten właśnie Kościół jest jednocześnie ikoną Trójcy Świętej. Jak wytłumaczyć, że członkowie Kościoła są grzesznikami, a jednak mimo to należą do wspólnoty świętych? „Tajemnica Kościoła zawiera się w samym fakcie, że wspólnie razem grzesznicy stają się czymś odmiennym od tego, czym są jako jednostki – tym «czymś innym» jest Ciało Chrystusa” (J. Meyendorff, What Holds the Church Together, w: „Ecumenical Review” 12:1960, s. 298.) Chrystus i Cerkiew naucza, abyśmy nie utożsamiali grzechu z osobą, która ten grzech popełniła (koniecznie trzeba nienawidzić grzech, ale nie można nienawidzić człowieka, który ten grzech popełnił). Wytykając grzech/błąd człowiekowi/cerkiewnemu hierarsze, nie przypisujmy tego grzechu/błędu całej Cerkwi. Proszę spróbować rozróżnić pomiędzy nauczaniem Chrystusa i Cerkwi, a poszczególnymi ludźmi, którzy to nauczanie powinni nie tylko przyjmować, ale i w nienaruszonym stanie ‚podawać dalej’ następnym pokoleniom. Cała historia chrześcijaństwa pokazuje, że były z tym problemy, wielu ludzi (również hierarchów) zbłądziło, ale Cerkiew przetrwała. Wierzę, że teraz też przetrwa. Zgadzam się również z Pana końcową konkluzją – módlmy się… Życzę owocnego zwieńczenia poszukiwań. „Szukajcie, a znajdziecie”. Z Bogiem

Kategorie: konwersja, Ks. Włodzimierz Misijuk, pozostałe, życie duchowe



Strona 10 z 145« Pierwsza...89101112...203040...Ostatnia »