Jakie ikony należy wieszać w kuchni, a jakie np. w pokoju gościnnym lub w sypialni?

Nie ma jasnych reguł wskazujących, jakie ikony należy umieszczać w poszczególnych pokojach. Często w kuchni umieszczana jest „Ostatnia Wieczerza”. Należy przede wszystkim pamiętać, że ikony nie służą jako dekoracja naszego mieszkania. Funkcją ikony jest modlitwa i tę zasadę należy zastosować przy wyborze rozmieszczania ich w poszczególnych pomieszczeniach.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, wiara, życie duchowe



Chciałabym nauczyć swoje dziecko pierwszej modlitwy, nie wiem którą wybrać. Agnieszka

Pierwszą modlitwą w prawosławnym Modlitewniku dla dzieci zwykle są słowa przy żegnaniu się : „Wo Imia Otca i Syna i Swiataho Ducha”. Można też dziecka uczyć żegnania się. Kolejne proszę zobaczyć w modlitewnikach dla dzieci. Najlepiej kupić taki modlitewnik z obrazkami.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, rodzina, wiara, życie duchowe



Czy wierząca prawosławna homoseksualna lub biseksualna osoba może wkroczyć do królestwa niebieskiego? Dymitr

Pan Bóg sądzi człowieka za grzechy a nie za jego psychosomatyczne nastawienie. Dotyczy to każdego człowieka o wszelkiej orientacji seksualnej.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, wiara, życie duchowe



Czy jest może jakaś prawosławna modlitwa o posiadanie potomstwa i zajście w ciążę? Ania

Myślę, że takie modlitwy mogą mieć różną formę i treść. Proponuję modlitwę, którą znalazłem w jednym z rosyjskich Molitwosłowów:

https://imgur.com/g9j6uDk
https://imgur.com/IIrHrcI

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, rodzina, wiara, życie duchowe



Mój mąż jest prawosławny i ma problemy z niedowagą i ciężko mu nabrać prawidłowej wagi. Pościł w post uspieński i schudł jeszcze więcej. Czy w takim razie w jego przypadku jest sens robić post, skoro pogarsza to jego stan zdrowia? Dodam, że martwi mnie ta sprawa. Weronika

Post jest rzeczą dobrą i zwykle przynosi człowiekowi wiele duchowych korzyści. Jednocześnie powinien on być czyniony rozważnie. Samo określenie „post” jest „nie jedzeniem”, natomiast w naszym rozumieniu odnosi się również do intensyfikacji modlitwy, większej wrażliwości wobec potrzeb innego człowiek, czy też powstrzymywaniem się od rzeczy, które stanowią dla nas obiekt pewnego przywiązania. Jeśli istnieje problem zdrowotny związany z intensywnym postem, wówczas należałby znaleźć taką formę postu aby nam nie szkodził lecz przynosił korzyść.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, liturgika, życie duchowe



Potrzebuje wybrać swojego spowiednika. Czym powinienem kierować się przy wyborze? Czy lepiej, aby był to mnich, czy zwykły batiuszka? W czym on nam może pomóc? Anonim

Spowiednika – opiekuna duchowego powinniśmy wybierać podobnie jak wybieramy lekarza rodzinnego. Grzechy to choroby duszy, a spowiedź to „lecznica” (cs. wraczebnica) więc dobrze byłoby, aby świadek naszej spowiedzi przed Bogiem znał nas „od podszewki”. Lekarz, który mnie zna od dzieciństwa, nie zignoruje drobnych dolegliwości, z którymi do niego przychodzę, ale sprawdzi, czy to aby nie nawrót poważnej choroby, o której ciągle pamięta, że przechodziłem ją przed laty. Nowemu spowiednikowi dobrze byłoby zatem przybliżyć swoją „historię chorób”, żeby mógł reagować na ewentualne symptomy nawrotów dawnych chorób. Pojawia się wówczas możliwość nie tylko leczenia, ale również stosowania profilaktyki – zapobiegania grzesznym chorobom. W naszej słowiańskiej tradycji wysłuchiwać spowiedzi może każdy duchowny. W Grecji, w Rumunii i na Bałkanach spowiedzi może wysłuchiwać jedynie duchowny, który otrzymał na to specjalne upoważnienie i błogosławieństwo biskupa. To przeważnie kapłani, którzy są mnichami albo starsi wiekiem, bogatsi w doświadczenie życiowe duchowni parafialni. Opiekun duchowy – stały spowiednik – nie tylko wysłuchuje spowiedzi, ale może również udzielić duchowej porady – nie tylko podczas spowiedzi, ale w każdych okolicznościach, kiedy potrzebujemy pomocy. Powinna zaistnieć możliwość kontaktowania się z nim np. telefonicznie… Warto wybrać opiekuna duchowego, który pod warunkiem regularnego przystępowania do spowiedzi, np. raz w miesiącu, pozwoli przystępować do komunii na każdej Boskiej Liturgii. Spowiedź to lecznica, a Ciało i Krew Chrystusa to „lekarstwo i pokarm nieśmiertelności”.

Kategorie: Ks. Włodzimierz Misijuk, wiara, życie duchowe



Dlaczego tak wiele środowisk prawosławnych wyraża się o ekumenizmie jako arcyherezji? Czy jest dobrze modlić się z osobami innych wyznań? Przeczytałem wszystkie kanony Soborów Powszechnych i kilku Soborów Lokalnych i często powtarzał tam się kanon o zabronieniu miedzychrzescijanskich modlitw. Jaka interpretacja tych kanonów jest najbardziej poprawna? Szymon

Pytanie jest zagadnieniem trudnym i złożonym. Myślę, że problem relacji ekumenicznych i rozumienia tego zagadnienia stanowi największy (albo jeden z największych) problem współczesnego świata prawosławnego i to bez względu na umiejscowienie geograficzne danej Cerkwi lokalnej. Sobór Prawosławny, który odbył się na Krecie w 2016 r. najwięcej problemów miał z przyjęciem dokumentu „Relacje Cerkwi prawosławnej z pozostałym światem chrześcijańskim”. Dalej ten dokument pozostaje dla jednych zbyt zamkniętym, dla innych zaś zbyt „ekumenicznym”. Wielu członków (duchownych i świeckich) lokalnych Cerkwi na bazie interpretacji ekumenizmu jako herezji tworzy schizmy i rozłamy. Jest to rzecz niedobra i smutna. Trudno dać jednoznaczną interpretację, w jaki sposób należy rozumieć szereg kanonów, które wskazują, że za modlitwę z heretykami należy odłączać od Cerkwi. Należy pamiętać, że kanony te powstawały w różnych miejscach i o różnym czasie. Nie precyzują one o jakich heretyków chodzi? I w czym tkwiła ich błędność nauczania? Niektórzy z nich odrzucali realność wcielenia Chrystusa, inni zaś poddawali pod wątpliwość Zmartwychwstanie Zbawiciela. W niektórych przypadkach błąd był znacznie mniejszy. Niewłaściwym byłoby stawianie znaku równości pomiędzy wszystkimi herezjami. Św. Bazyli Wielki wskazywał na istnienie heretyków i schizmatyków. Należy przy tym pamiętać, że kanony były tworzone w Cerkwi w okresie Cesarstwa rzymskiego, gdzie Cerkiew i Państwo stanowiły jeden organizm i gdzie kanony stanowiły Prawo państwowe. W dzisiejszej naszej interpretacji „modlitwy z heretykami” sprawa nie jest jednoznacznie rozstrzygnięta. Zdarzają się wspólne modlitwy z innymi chrześcijanami, gdzie nie traktuje się ich jako heretyków lesz jako inosławnych (heteroortdox). W niektórych zaś środowiskach znacząco unika się takich kontaktów. Wszystkie jednak Cerkwie prawosławne podkreślają pewną granicę relacji z innymi chrześcijanami. Chodzi o uczestnictwo w Eucharystii. Inni chrześcijanie nie mogą przystępować do św. Czaszy w Cerkwi prawosławnej, tak samo jak prawosławni nie mogą uczestniczyć w Eucharystii w innych denominacjach chrześcijański. Być może w ten sposób należałoby interpretować srogość tych kanonów dotyczących inosławnych.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, wiara, życie duchowe



Czy batiuszka wie cos na temat 77 snów Bogurodzicy? Czy są one prawdziwe? Słyszałem ze pomagają na różne sytuacje. Czytałem o tym ze powinniśmy przepisać je i nosić ze sobą i będą one nas ochraniać a przy śmierci jak będziemy je mieć to biesy nie zabiorą nas tylko aniołowie nas poniosą na skrzydłach do Jezusa. Czy to jest prawdziwe? Anonim

Powiem szczerze, że po raz pierwszy spotykam się z czymś takim jak „Sny Bogurodzicy”. Niemniej jednak po pewnych poszukiwaniach udało mi się ustalić, że tekst „snów” jest XVI wiecznym tworem pseudo-religijnym z terenów Rusi Kijowskiej i trudno go nazwać nawet apokryfem. Sam tekst ma około 30 różnych wersji od udających prawosławne podania do zupełnie ezoterycznych.
Zarówno tekst jak i występujące w nim pseudo-modlitwy jest obcy duchowości prawosławnej. Nie wnosi niczego pozytywnego a wręcz przeciwnie, ze względu na przekłamania i dziwaczne obietnice w nim zawarte jest potencjalnie szkodliwy i niebezpieczny dla duchowego zdrowia chrześcijanina. Zalecam zaprzestanie czytania oraz przechowywania tego tekstu, spowiedź oraz prośbę do duchownika/spowiednika o wyznaczenie reguły modlitewnej.

Kategorie: ks. Igor Habura, wiara, życie duchowe



Jak spowiadać się ze zbliżeń z drugim człowiekiem? Jak o tym mówić na spowiedzi? Anonim

Przytoczę fragment dostępnej na polskim rynku książki (którą serdecznie polecam http://www.bratczyk.pl/79,powrot.html) Archimandryty Nektariusza Antonopulusa: „Na spowiedzi nie należy wspominać o innych osobach związanych z twoimi grzechami. Należy spowiadać się z własnych grzechów i sądzić tylko samego siebie i nikogo innego… Nie należy zapominać, że Święci Ojcowie zakazują szczegółowego opisywania grzechów cielesnych i lepiej wyznawać je w zarysach ogólnych dla uniknięcia pokus dla nas samych i siebie samego”.

Kategorie: ks. Igor Habura, literatura, wiara, życie duchowe



Czy cerkiew uznaje istnienie demonów i szatana którzy mogą działać i opętać ludzi na ziemi? Jeśli tak to czy cerkiew ma instytucje egzorcystów jak kościół katolicki do pomagania opętanym i walki z demonami? Oraz czy formuła egzorcyzmu jakoś bardzo się różni od tej rzymskokatolickiej? Anonim

Zaskakujące pytanie, ale postaram się odpowiedzieć zwięźle. Oczywiście, że tak. Istnienie demonów nie jest kwestią wiary a faktów. Co zaś tyczy się egzorcystów to trudno mówić tu o instytucji. W Prawosławiu od samego początku istnieje posługa egzorcysty, która jest szczególnie trudną i wymagającą wielkiej świętości życia. Co zaś tyczy się formuł egzorcyzmów to należą one do dziedziny określanej mianem disciplina arcani, a więc nie będę odpowiadał na to pytanie.

Kategorie: ks. Igor Habura, wiara, życie duchowe



Strona 1 z 1312345...10...Ostatnia »