Dlaczego kremacja nie jest uznawana w cerkwi prawosławnej? Wiem że chodzi o to że na sądzie ostatecznym nie będzie możliwe wskrzeszenie ponieważ ciało zostało zniszczone, ale co się stanie z tymi, których poddano kremacji? Rozumiem że należy uważać to za grzech, a co jeśli to rodzina zdecydowała o kremacji, a nie zmarły? Anonim

Bardzo ważnym jest abyśmy rozumieli, że kremacja jest niezgodna z prawosławnym rozumieniem człowieka i nie powinna mieć miejsca przy pochówku zmarłego. Często ludzie nie wiedzą, że takie „ułatwianie” pochówku jest niewłaściwe i z tego rodzi się problem dla duchownych i dla rodziny. Ciało, które powstało z prochu, w naturalny sposób powinno obrócić się w proch. Zdarzają się przypadki, kiedy ludzie giną w pożarach i ich ciała również zostają zwęglone. Są święci, których ciała spalono. Dlatego też należy wierzyć, że i przypadku kremacji Pan Bóg rozwiąże problem. Należy jednak mieć świadomość, że takie działanie jest niedobre i sprzeczne z chrześcijańskimi zasadami.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, liturgika, wiara, życie duchowe



Spotkałem się ze sformułowaniem, że „dochodzi do śmierci duszy” – co to oznacza, dlaczego dochodzi do tego i czy jest ratunek, aby wskrzesić swoją duszę jeśli doszło do śmierci duszy? Anonim

Najlepszą odpowiedzią na to pytanie będą słowa Świętych Ojców:

Istnieje śmierć cielesna i śmierć duchowa. Podlegać pierwszej nie jest ani strasznie ani grzesznie, gdyż jest to prawo natury, a nie dobrej woli, jest to następstwem grzechu prarodziców. Druga śmierć – duchowa, jest wynikiem naszej woli, odpowiedzialności i nie ma żadnego usprawiedliwienia. Gdy słyszysz o śmierci duszy nie myśl, że dusza umiera podobnie ciału. Nie, ona jest nieśmiertelna. Śmiercią duszy jest grzech i wieczne potępienie. Dlatego Chrystus mówi: „Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle” (Mt 10,28).
Św. Jan Chryzostom

Prawdziwa śmierć to nie ta, która rozłącza duszę od ciała, ale ta która oddala duszę od Boga. Bóg jest Życiem, ten kto odłącza się od Niego, umiera i nie ma śmiałości ku Bogu, dlatego że oddalił się od Życia.
Św. Cyryl Aleksandryjski

Pomimo, iż ludzka dusza słusznie nazywana jest nieśmiertelną, to i ona ma swego rodzaju śmierć. Śmierć ta następuje kiedy duszę opuszcza Bóg… Ta śmierć jest straszniejsza i cięższa od wszystkich utrapień, gdyż nie polega na oddaleniu duszy od ciała, ale na przeznaczeniu ich na wieczną mękę. Jak bowiem odłączenie duszy od ciała jest śmiercią ciała, tak oddalenie (rozłączenie) Boga od duszy jest śmiercią duszy. I to jest prawdziwa śmierć, gdy dusza rozłącza się od Boskiej Łaski i jednoczy się z grzechem.
Św. Augustyn z Hippony

Kategorie: ks. Igor Habura, wiara, życie duchowe



Czy czytanie modlitw z Molitwosłowa po polsku jest czymś niestosownym? Tak samo np. kanony? Pytam ze względu na nierozumienie języka scs. Dorota

Nie widzę nic nie stosownego w tym, że ktoś modli się w j. polskim. Rozumienie modlitw jest czymś bardzo istotnym. Kanony (modlitewne) są częścią naszej bogatej tradycji liturgicznej i czytanie ich ze zrozumieniem z pewnością przynosi wiele korzyści duchowej.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, wiara, życie duchowe



Dlaczego podczas Boskiej liturgii tak mało ludzi w Przystępuje do św. Pryczastia? Skąd tradycja spowiedzi zawsze przed przyjęciem jej? Jan

Myślę że, niska ilość wiernych, którzy przystępują do Eucharystii spowodowana jest wciąż zbyt niską świadomością wartości życia liturgicznego i eucharystycznego. Pocieszającym jednak jest to, że ta świadomość wciąż rośnie i w wielu parafiach naprawdę wielu ludzi przystępuje do Czaszy. Tradycja spowiedzi przed każdym przystąpieniem do Eucharystii wywodzi się z późnej praktyki Cerkwi, kiedy rzadko przystępowano do Priczastia, a kiedy już przystępowano, to należało po tym długim okresie najpierw przystąpić do spowiedzi.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, liturgika, wiara, życie duchowe



Czy homoseksualizm należy traktować jako krzyż osoby z takimi skłonnościami? Piotr

Sprawa jest dość skomplikowana. Z pewnością jest to krzyż dla rodziców i swego rodzaju piętno. Wydaje mi się, że osoby, których bezpośrednio dotknęła ta odmienność dość różnie podchodzą do tej sprawy. Są tacy, którzy chcieliby aby ta przypadłość nie dotknęła ich i cierpią z tego powodu. Są też jednak tacy, którzy traktują swoją odmienność jako niepospolitość i wyjątkowość. Problem pojawia się, kiedy przypadłość jest rozwijana i pojawia się grzech. Myślę, że temat jest znacznie szerszy i potrzebowałby głębszego przeanalizowania, tak abyśmy umiejętnie podchodzili do tego zagadnienia.

 

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, moralność i etyka, wiara, życie duchowe



W dzieciństwie popełniłem grzech nienaturalnych kontaktów płciowych nie wiem czy świadomie. Czy mogę przyjąć święcenia rektorskie kapłańskie lub diakonskie? Anonim

Sugeruję pójść do spowiedzi do jakiegoś duchownego, który cieszy się autorytetem i porozmawiać na ten temat. Osobista rozmowa i wyjaśnienie o co chodzi w tych grzechach byłoby chyba najlepszym wyjściem.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, wiara, życie duchowe



Bylem u spowiedzi na której wyznalem swój najcięższy grzech. Otrzymałem rozgrzeszenie i pokutę która nie zbyt wypełniam. czy grzech ten mimo tego został mi przebaczony? Co powinienem teraz robić? Anonim

Nie należy wątpić w to, że grzech został wybaczony. Jeśli szczerze wyznaliśmy swój grzech w sakramencie pokajanija i szczerze jego żałujemy, to nie powinien on obciążać naszego serca. W przeciwnym razie możemy popaść w grzech unynija (zwątpienia). Jeśli jednak myśli związane z tym opisywanym niepokojem dalej trwają, proszę pójść do spowiedzi i jeszcze raz powiedzieć o swoich problemach. Starać się również wypełniać gorliwie to co wskazał duchowny na poprzedniej spowiedzi.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, wiara, życie duchowe



Czy grzechy rozgrzeszone przez kapłana zostają zapomniane przez Boga i nie będziemy z nich sadzeni? Abc

Mocno w to wierzymy. W przeciwnym razie rola Cerkwi i jej misja stawałaby pod wielkim znakiem zapytania. Cerkiew została ustanowiona przez Chrystusa aby człowiek osiągał w niej zbawienie. W to nie możemy wątpić.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, wiara



Jestem młodym chłopakiem mam 19 lat, który był ochrzczony w kościele rzymsko-katolickim. Moja rodzina nigdy jakoś nie przykładała wielkiej wagi do mojej religijności i sama mało co praktykowała chociaż w ostatnim czasie zmieniło się to podejście u mojej babci, która stała się osobą mocnej wiary, aż sam trochę jej tego zazdroszczę. Nigdy nie czułem mocnych związków z kościołem, nie lubiłem praktykować, spowiadać się itp. Ale zawsze lubiłem historię związane z Biblią i życiem Jezusa w sumie do dzisiaj. Od paru lat strasznie odsunąłem się od kościoła co spowodowało, że nie przystąpiłem do sakramentu bierzmowania w kościele katolickim. Miałem straszny kryzys wiary, ale zawsze czułem, że Bóg lub coś istnieje, nie byłem ateistą. Poszukiwałem swojej drogi w innych wyznaniach, zacząłem zgłębiać wiedzę w religioznawstwie. Przez ten okres czasu grzeszę jak to człowiek, ale nawet wyparłem się Jezusa, Boga ponieważ go nie czułem, ani na mszy, ani podczas prywatnej modlitwy nic. Wiem, że popełniłem ciężki grzech. I czemu piszę? Od dłuższego czasu czuje się bardzo dziwnie tak jakbym poczuł Boga, Jezusa, którzy kręcą mi w głowie, aż ich nie ujrzeć do końca. Na ten moment nie umiem powiedzieć jeszcze że uwierzyłem, ale coraz bardziej odczuwam obecność Boga i tutaj przypomniał mi się fragment z pisma o cudownym nawróceniu w drodze do Damaszku chyba Szawła jak się nie mylę. Czy w moim przypadku może nie być podobnie? Czas pokaże, ale już czuje, że trzeba bardziej otworzyć swoje serce i zobaczyć czy tego faktycznie Bóg chce, że nie daje mi teraz spokoju. Chciałbym się wgłębić w dogmaty wiary prawosławnej, dowiedzieć się wszystkiego co jest niezbędne do tego, żeby nim zostać. Możecie mi doradzić co czytać, z kim porozmawiać, jak spróbować praktykować jak próbować otworzyć serce i się nawrócić? Jeśli miałbym się nawrócić chciałbym zgłębić prawosławia i spokojnie w sercu ostatecznie poczuć tą wiarę, wiedzieć na co się decyduję, jakie są prawa i obowiązki w cerkwi prawosławnej. Do kościoła katolickiego nie umiałbym wrócić, zawsze był mi daleki, a z wszystkich kościołów chrześcijańskich kościół prawosławny wydawał mi się najbliższy jak zacząłem będąc małym chłopcem poznawanie innych odłamów chrześcijaństwa. Jestem Ślązakiem, mieszkam w Krakowie wiem, że w okolicach rynku działa cerkiew prawosławna. Mam sporo pytań głupszych i mądrych, które musiałbym zadawać tutaj godzinami, dlatego mam nadzieję, że powoli przez to, że się skontaktowałem będę mógł zadać i uzyskać odpowiedzi. Sebastian

Drogi Sebastianie Bronisławie, wiara jest darem Boga. Tak jak sam Bóg jest tajemnicą, tak też w sposób wiadomy tylko Jemu obdarowuje on człowieka. Ale Ojcowie Kościoła wskazują, że wiara w Boga jest też wynikiem obserwowania przez człowieka całej wspaniałości stworzenia Bożego. Wiele stawiasz pytań, na które z pewnością Bóg pozwoli znaleźć odpowiedź. Na początek pójdź w którąś niedzielę do cerkwi w Krakowie (ul. Szpitalna 24), o nic nie pytaj, posiedź, poobserwuj i pomódl się. Jeśli zechcesz następnym razem poproś duchownego (o. Jarosława Antosiuka) o rozmowę. Niech Bóg pomaga.

Kategorie: konwersja, ks. Andrzej Kuźma, wiara



Jakie jest stanowisko Cerkwi Prawosławnej i jej duchownych wobec „objawień” w Medjugorie? Andrzej

Cerkiew nie wyraziła swojego stanowiska wobec opisywanych zdarzeń. Podejrzewam, że duchowni posiadają indywidualne podejście do tej kwestii.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, pozostałe, wiara



Strona 1 z 1712345...10...Ostatnia »