Wyczytałem gdzieś, że w trakcie soboru In Trullo wpisano punkt, że ten kto zawarł zaręczyny ten nie może ich zerwać czyli de facto zaręczyny = ślub. Czy to znaczy, że jak ktoś obiecał komuś małżeństwo to jest juz z nim żonaty/zamężny nie mając sakramentu ślubu? To brzmi dziwnie. O co w tym chodzi? Piotr

Nie ma takiego kanonu, który zrównywałby wartość ślubu z zaręczynami. W kanonach soboru Truliańskiego (692) tylko w jednym kanonie jest mowa o zaręczynach (kanon 98), ale w zupełnie innym kontekście. Zaręczyny stanowią zaangażowanie w związek małżeński, ale związkiem małżeńskim nie są. Ks. Aleksy Znosko, autor podręcznika do Prawa Kanonicznego pisze: „Zaręczyny stanowią przyrzeczenie zawarcia związku małżeńskiego. W wypadku odstąpienia od zaręczyn jednej ze stron, druga strona nie może wystąpić do sądu o zawarcie małżeństwa powołując się na obrzęd zaręczyn. Nie oznacza to jednak, aby można było lekkomyślnie zrywać zaręczyny” (s. 84)

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, liturgika, rodzina



Co się dzieje z świadectwem chrztu po tej ceremonii? Mają je rodzice czy przedstawiciele kościoła? Jarosław

Po chrzcie (lub tuż przed), dane osoby chrzczonej (najczęściej dziecka) jak też inne dane są wpisywane do Księgi metrykalnej, którą prowadzi parafia. W tym momencie żadne zaświadczenie nie jest wydawane. Jednak w przyszłości, na podstawie tego wpisu w Księdze metrykalnej na prośbę osoby zainteresowanej, tj. ochrzczonej takie zaświadczenie może być wydane. Najczęściej powodem prośby o wydanie Świadectwa chrztu jest zawieranie związku małżeńskiego, wstąpienie do Seminarium duchownego, zmiana wyznania lub inne.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, liturgika



Czy na gruncie naszej prawosławnej wiary istnieje jakiekolwiek uzasadnienie święcenia grobów, odprawia nabożeństw za zmarłych, akurat 1 listopada według kalendarza gregoriańskiego? Moim zdaniem jest to tylko i wyłącznie Święto Rzymskokatolickie. Co ciekawe tego dnia na cmentarzach są także ci duchowni, którzy są (moim zdaniem całkowicie z niezrozumiałych powodów) zagorzałymi przeciwnikami przejścia przez Cerkiew w Polsce na używany na co dzień kalendarz gregoriański. Jak zrozumieć tę szczytową niekonsekwencję? Katarzyna

W kontekście liturgicznym i ustawu Cerkwi prawosławnej dzień 1 listopada w żaden sposób nie jest związany z modlitwą za zmarłych. Mowa tu jest zarówno o 1 listopada w nowym kalendarzu jak też 1 listopada w starym kalendarzu, tj. 14 listopada. 1 listopada w tradycji rzymskokatolickiej jest to dzień Wszystkich Świętych. Niemniej jednak nastąpiło jakieś pomieszanie i ten dzień stał się dniem odwiedzania grobów rodzinnych i wspominania zmarłych, a nie oddawania czci Świętym Kościoła. W tradycji polskiej ten dzień tak mocno wpisał się w kalendarz wydarzeń kościelnych, społecznych i państwowych, że wywiera ogromny wpływ na resztę społeczeństwa, które nie koniecznie jest związane z Kościołem rzymskokatolickim. Uważam jednak, że jest to piękna i pobożna tradycja, chociaż w kontekście liturgicznym w żaden sposób nie związana z ogólną tradycją prawosławną, jeśli chodzi o konkretną tę datę. Będąc pod wpływem atmosfery tego okresu i tego dnia prawosławni również zaczęli chodzić na cmentarze, ale już zgodnie z tradycją prawosławną zaczęli prosić duchownych o modlitwę i poświęcenie grobu lub grobów bliskich. Duchowni odpowiadając na te prośby w pewien sposób przyciągnęli innych. Dodam, że w wielu parafiach wiejskich to wydarzenie ma miejsce 14 listopada, kiedy to właśnie według starego stylu przypada 1 listopada. Fakt ten pokazuje na pozostałości tradycji unickiej. Będąc poproszonym o święcenie grabów tego dnia (1 listopada) spotkałem wielu ludzi, którzy przyjeżdżali z bardzo daleka na groby bliskich. Wielu z nich już nie było prawosławnymi, ale w tym dniu przyjeżdżali na groby swoich prawosławnych przodków i prosili prawosławnego duchownego o modlitwę. Podejrzewam, że w innych warunkach, nawet jeśli odwiedziliby te groby, to modlitwa nad grobem tych ludzi raczej by nie zabrzmiała. Podsumowując, owszem, trochę zamieszania jest z naszą tradycją, ale te zdarzenia nie naruszają porządku liturgicznego.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, liturgika, życie duchowe



W polskim Internecie istnieje wiele poradników na temat wyjścia z Kościoła katolickiego, ale nie znalazłem jasnych informacji na temat opuszczenia Wspólnoty Cerkwii. Jak wygląda apostazja w prawosławiu z formalnego punktu widzenia? Matt

Takich poradników chyba nie ma. Zagadnienie wyjścia z Cerkwi poruszałem kilka dni temu. Prawosławie podchodzi, wydaje mi się mniej jurydycznie do tej sprawy. Jeśli ktoś nie chce chodzić do cerkwi, to po prostu nie chodzi. Można też wypisać się z parafii.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, liturgika



Czy Cerkiew prawosławna obchodzi uroczystość Wszystkich Świętych oraz Święto Wszystkich Wiernych Zmarłych (Zaduszki)? A jeśli tak to kiedy? Igor

Uroczystość Wszystkich Świętych w prawosławiu obchodzona jest w pierwszą niedzielę po Pięćdziesiątnicy. Jest to święto ruchome. Dniami, które liturgicznie w sposób szczególny wznosi się modlitwy za zmarłych to soboty 2,3 i 4-go tygodnia Wielkiego Postu, sobota przed Postem, tzw. mięsopustna sobota, wtorek w drugim tygodniu po Wielkanocy, sobota przed Pięćdziesiątnicą. Są też inne dni, które w lokalnych tradycjach pozostają dniami modlitwy za zmarłych

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, liturgika



Latem byłam na chrzcie w cerkwi. Osobiście pierwszy raz. Obecnych było kilkanaście osób. W pewnym momencie batiuszka nakazał rodzicom chrzestnym splunąć za siebie. Momentalnie rozszedł się po świątyni szmer zdziwienia. Mogę prosić o wyjaśnienie tej kwestii? Czy dziś nie jest to to traktowane jako zabobon? Magdalena

Nie jest to zabobon lecz część rytu, który należy do tzw. egzorcyzmów. Rzeczywiście ten moment jest delikatnym i osoby, które uczestniczą rzadko, lub po raz pierwszy na chrzcie mogą być nieco zdziwione. Zwykle duchowny tłumaczy znaczenie tego obrzędu zarówno rodzicom chrzestnym jak też osobom uczestniczącym w sakramencie, tak by nie byli zdziwieni i wykonali czynności, które są zapisane w rycie sakramentu. Widocznie tutaj duchowny tego nie zrobił. Obrzęd „dmuchania” i „plucia” występuje w starożytnych księgach liturgicznych i opisach chrztu. Tak jak powiedziałem na początku wpisuje się on w ryt egzorcyzmów, tj. odrzucenia szatana. „Dmuchanie” i „plucie” jest wyrazem pogardy dla dzieł nieczystego i woli przyłączenia się do Boga jako Twórcy i Zbawiciela.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, liturgika



Czy można modlić się i dawać karteczkę za zdrowie dziecka, które nie zostało jeszcze ochrzczone? Ania

Karteczki dajemy po to, aby duchowny w czasie Proskomidii wyjmował cząsteczki z prosfory, które będą opuszczone do Czasy. Wymagane jest aby osoby, za które wyjmowane są cząsteczki należały do Cerkwi. Dziecko, które nie jest ochrzczone, nie jest jeszcze członkiem Cerkwi, więc jego imienia nie należy jeszcze umieszczać na karteczce. Nie przeszkadza to jednak, aby ogólnie wznosić modlitwy i prośby do Boga w intencji dziecka, czy osoby nie ochrzczonej.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, liturgika, rodzina, wiara, życie duchowe



Czym się charakteryzuje się stanowisko „kustosz cerkwi”. Spotkałem się ostatnio z takim określeniem jednego z batiuszek. Michał

Rzeczywiście w naszym ustawodawstwie kościelnym i praktyce parafialnej słowo „kustosz cerkwi” prawie nie występuje. Samo słowo kustosz, oznacza stróża lub opiekuna. Bardzo często słyszymy wyrażenie „kustosz muzeum”. W przypadku kustosza cerkwi, chodziłoby o opiekuna konkretnej kaplicy, która mieści się na terenie jakiejś parafii i formalnie należy do tej parafii. W tym wypadku pod pojęciem „kustosza cerkwi” należałoby rozumieć kogoś, kto się opiekuje tą kaplicą, lub też wspólnotą tam gromadzącą się.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, liturgika, pozostałe



Ostatnio w warszawskiej katedrze odbyła się chirotonia diakońska. Podczas tej uroczystości przyszły diakon miał szaty w kolorze złotym jak pozostali duchowni. Dlaczego były złote, a nie białe jak zazwyczaj? Darek

Kolor złoty (żółty) jest zwykłym kolorem niedzielnym. Natomiast szaty koloru białego nakładane są przez duchownych w dni wielkich świąt (Wielkanoc, Boże Narodzenie, Chrzest Pański i in.), i okres poświąteczny.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, liturgika



Mam pytanie odnośnie chrztu. Mój mąż jest katolikiem, ślub braliśmy w Cerkwi, nasze dziecko jest ochrzczone w Cerkwi. Chcemy mieć więcej dzieci, ale nurtuje mnie sprawa chrztu. Oczywiście będzie to Sakrament w Cerkwi, mam znajomych prawosławnych, ale co jeśli nie zgodzą się zostać chrzestnymi? Co w sytuacji gdy ewentualnie do chrztu córki będzie chrzestny prawosławny a chrzestna katoliczka? Odwrotnie niż jest to przyjęte? Co jeśli nie uda nam się poprosić chrzestnych prawosławnych? Czy jeśli dwie osoby będą katolikami odmówi nam batiuszka chrztu? Zależy mi aby nasze dzieci były wychowywane w wierze prawosławnej. Agata

Znalezienie rodziców chrzestnych dla dziecka prawie zawsze jest znaczącym wyzwaniem. Posiadanie dzieci jest błogosławieństwem Bożym, niemniej jednak nie wszystko możemy zaplanować i z pewnością wiele rzeczy w życiu toczy się nie tak jak wcześniej planowaliśmy. Jeśli będą dzieci, to znajdą się też rodzice chrzestni. Sugerowałbym nie martwić się i nie kłopotać na zapas. Jedno z dwójki rodziców musi być wyznania prawosławnego. W naszym pojęciu to rodzic (rodzice chrzestni) dbają o duchowy rozwój dziecka i w tym wypadku jeśli żadne z rodziców chrzestnych nie jest wyznania prawosławnego, to ta droga jest znacząco zachwiana.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, liturgika, rodzina



Strona 1 z 3712345...102030...Ostatnia »