Czy np. mnich, hieromnich lub nawet archimandryta może być wzięty pod uwagę jako kandydat na biskupa w sytuacji, której powszechnie wiadomo, że jest ojcem dziecka poczętego w czasie gdy był hieromnichem? Uzi

Duchowny (hieromich lub żonaty duchowny), nie może mieć relacji pozamałżeńskich lub żyć w konkubinacie. Według norm kanonicznych już takie relacje dyskwalifikują osobę ze stanu duchownego. Jeszcze bardziej problematycznym w tym wypadku staje się kandydowanie do stanu biskupiego takiej osoby. Chciałbym zwrócić uwagę na wyrażenia zawarte w pytaniu odnoszące się do problemu „w sytuacji, której powszechnie wiadomo…”. Zdarzają nieprawdziwe się informacje tego typu. Czy tutaj mamy do czynienia z sytuacją podobną?

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, liturgika



Czy prawdą jest, że w post Filipowy można spożywać ryby, w wtorek, czwartek, sobotę i niedzielę? Wiem, że ważny jest post duchowy, i że każdy niesie post na tyle na ile go stać, ale chciałbym wiedzieć jak powinien wyglądać post pokarmowy w poście filipowym zgodnie z tym jak wygląda to w naszej cerkwi.

W życiu i funkcjonowaniu naszej Cerkwi nie spotkałem się z zakazem spożywania ryb w czasie trwania postu przed Bożym Narodzeniem. Owszem można uważać, że to jest pewien „luksus”, ale jest on ogólnie stosowany.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, liturgika



W sierpniowym numerze Przeglądu Prawosławnego ukazał się artykuł z tezą,że nabożeństwa powinny być sprawowane w językach sakralnych. Według tego artykułu, pełnego cytatów rozmaitych pisarzy, historyków, czy pewnej starszej Ukrainki wręcz zakazane jest używanie w ich trakcie języka stosowanego na co dzień. Czy jest to słuszne rozumowanie wynikające z naszej wiary? Czy jest uzasadnione Ewangelią? Wydaje się,że z Pisma Świętego wynika coś zgoła odmiennego: Nagle dał się słyszeć z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wiatru, i napełnił cały dom, w którym przebywali. Ukazały się im też języki jakby z ognia, które się rozdzieliły, i na każdym z nich spoczął jeden. I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić. Przebywali wtedy w Jerozolimie pobożni Żydzi ze wszystkich narodów pod słońcem. Kiedy więc powstał ów szum, zbiegli się tłumnie i zdumieli, bo każdy słyszał, jak przemawiali w jego własnym języku. «Czyż ci wszyscy, którzy przemawiają, nie są Galilejczykami?» – mówili pełni zdumienia i podziwu. «Jakżeż więc każdy z nas słyszy swój własny język ojczysty? – 1 Partowie i Medowie, i Elamici, i mieszkańcy Mezopotamii, Judei oraz Kapadocji, Pontu i Azji, Frygii oraz Pamfilii, Egiptu i tych części Libii, które leżą blisko Cyreny, i przybysze z Rzymu, Żydzi oraz prozelici, Kreteńczycy i Arabowie – słyszymy ich głoszących w NASZYCH językach wielkie dzieła Boże»

W naszym polskim prawosławnym środowisku sprawa języka modlitwy jest dość mocno dyskutowana i często wywołuje sporo emocji. Istnieją środowiska lub osoby, które skłaniają się bardzo mocno w stronę tradycji i języka cerkiewnosłowiańskiego, ale też istnieją takie środowiska i osoby, które skłaniają się ku językowi polskiemu. Myślę, że powinien istnieć wybór w tej sprawie. Tradycja jest bardzo ważna i w żaden sposób nie powinniśmy rezygnować z języka cerkiewnosłowiańskiego, z drugiej zaś strony powinniśmy dać możliwość dostępu do j. polskiego tym, którzy chcą w ten sposób się modlić.

Kategorie: Inne, ks. Andrzej Kuźma



Co się dzieje z niektórymi duchownymi i mnichami, którzy nagle przestali występować w spisie parafii/monasterów? Czy Ci duchowni zostali suspendowani? Jeśli, tak to dlaczego w komunikatach Soboru Biskupów informacje te są podawane wyrywkowo.

Jeśli chodzi o duchownych parafialnych, którzy przestali występować w spisach, to trzeba powiedzieć, że przyczyn może być kilka. Podstawowa przyczyna to przeniesienie na inną parafię, kolejne to: odejście na emeryturę i czasem przypisanie jako rezydenta do innej parafii (diecezji). Ostatnio też sporo duchownych zmarło. Wśród mnichów bywa przejście z jednego monasteru do drugiego, ale też zdarzają się przypadki kiedy mnisi porzucają swój stan zakonny i zaczynają prowadzić życie świeckie. Sobór biskupów wydaje się, że informuje o przypadkach pozbawienia kapłaństwa, natomiast nie informuje o zawieszeniu (suspendowaniu), dlatego, że bywa ono często czasowe.

Kategorie: Inne, ks. Andrzej Kuźma



Czy można ochrzcić syna imieniem Bogdan (Bohdan)? Jest to dość popularne imię występujące w Polsce, na Ukrainie czy też w Rumunii. W źródłach rosyjskich znalazłem jakieś ukierunkowania, że odpowiednikiem greckim jest Teodor bądź też Teodot? Jak to wygląda naprawdę? Czy istniał jakiś święty o imieniu Bogdan w obszarze słowiańskim bądź rumuńskim, którego czci Cerkiew? Czy kapłan ochrzci dziecko z imieniem Bogdan, czy nada któreś z powyżej wspomnianych? Zenon

Wcześniejsza odpowiedź na to pytanie zawierała pewne błędy. Dziękuję za wrażliwość i życzliwe korekty. Imię Bogdan występuje w spisie imion prawosławnych, które wydała nasza Cerkiew. Natomiast dzień pamięci obchodzony jest w dniu 4 marca to jest w dniu św. Teodata. W tym wypadku imię Bogdan jest słowiańską wersją imienia Teodat. Wydaje mi się jednak, że nie we wszystkich kalendarzach ten święty występuje.

Kategorie: imiona, ks. Andrzej Kuźma



Do jakiego czasu używa się słowa „nowo predstawlenyj”? Maria

Osobę zmarłą jako „nowoprestawlenyj” (nowoprestawlennaja) używamy w naszych modlitwach do czterdziestego dnia od odejścia z tego świata.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, liturgika



Święta Kościoła Katolickiego Siostra Faustyna Kowalska pisze w swoim dzienniczku o o tym, że miała objawienie o istnieniu czyśćca. Czy jest jakaś święta osoba Kościoła Prawosławnego, która twierdzi, że czyśćca nie ma? Np. że objawił się jej Jezus i powiedział, że czyśćca nie ma? Jeżeli zatem Kościół Prawosławny odrzuca naukę o czyśćcu to co sądzi o dzienniczku św. Siostry Faustyny? Michał

Wydaje mi się, że Kościół prawosławny w jakiś specjalny sposób nie wyrażał się o dzienniczku siostry Faustyny Kowalskiej. Natomiast wyrażał się wobec dogmatu Kościoła rzymskokatolickiego na temat istnienia czyśćca. Dogmat ten Kościół rzymskokatolicki wprowadził na soborze Florenckim w 1438 r. dlatego też to wydarzenie jest brane przez teologów prawosławnych jako zasadnicze w kontekście wprowadzenia dogmatu. Prawosławie krytycznie odniosło się do tej nowości teologicznej wprowadzonej na zachodzie w XV w. Jednocześnie prawosławni podkreślają wielką wagę i potrzebą modlitwy za zmarłych. W pewien sposób przyjmują jako teologumenę (nie jako dogmat) wizje błogosławionej Teodory żyjącej w X w. gdzie ta święta opisuje wędrówkę duszy ludzkiej po śmierci do Raju przechodząc przez poszczególne „komory celne” (mytarstwa).

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, pozostałe



Kto wybiera duchownych na święta parafialne, czy jadą oni sami z siebie, czy dostają „zaproszenie”? Na niektórych świętach jest bardzo dużo duchownych, biskup, diakoni na innych jest dużo skromnej. Anna

Nie ma reguł twardo ustalonych co do zapraszania duchownych na święta parafialne. Ogólnie rzecz biorąc to proboszcz zaprasza biskupa na święto, ale biskup według swego harmonogramu określa, gdzie, w której parafii będzie sprawował św. Liturgię. Zwykle też zaprasza swoich sąsiadów kapłanów. Natomiast przyjeżdżają, ci duchowni, którzy mogą. Z pewnością jeśli święto parafialne jest połączone z jakimś jubileuszem to przyciągnie więcej duchownych.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, liturgika



Jak w starożytnym Kościele wyglądała kwestia przyjmowania Komunii? Czy faktycznie odbywało się to również „na rękę” co obecnie sprawia tyle kontrowersji w KRK? Wiadomo również jak to się zmieniało na przestrzeni wieków na wschodzie i zachodzie? Maciej

Forma przyjmowania św. Darów rzeczywiście na przestrzeni wieków zmieniała się. Ks. Henryk Paprocki w swojej pracy „Misterium Eucharystii” pisze: „Przede wszystkim Chleb eucharystyczny w pierwszych wiekach przyjmowano na rękę, a następnie pito z kielicha wino”. Praktyka ta dotyczyła zarówno Kościoła na wschodzie jak i na zachodzie, ale też z różnych przyczyn ulegała pewnej ewaluacji. Temat jest szerzej omówiony na str. 282-284 w wyżej wspomnianej publikacji.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, liturgika



Czy w tradycji prawosławnej, bo podejrzewam że kanony o tym nie mówią, można wykonać nagrobek w formie sześcianu, bez dodatkowych stojących tablic, krzyży, stylizowanych dodatków. Na płycie umieściłbym wyłącznie krzyż prawosławny, imię (nadane na chrzcie bo imię urzędowe było inne), nazwisko, datę urodzenia i śmierci. Bez dodatkowych tekstów, skrótów Ś.P. Czy taka forma jest odpowiednia? Marian

Rzeczywiście, żadne ukazania nazwijmy to kanoniczne nie mówią w jaki sposób powinien wyglądać nagrobek. W rycie poświęcenia nagrobka mowa jest o poświęceniu krzyża nadgrobnego. Wynika stąd, że zasadniczym elementem upamiętnienia miejsca pochówku osoby zmarłej jest krzyż. Pozostałe elementy okazują się mniej ważne.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, liturgika



Strona 21 z 148« Pierwsza...10...1920212223...304050...Ostatnia »