Czy postanowienia Soborów Powszechnych można uznać za „nieomylne” tzn że kierował nimi Duch Święty? Chodzi mi np o kwestę sakramentów (czy może byc tak że np biskupi się jednak pomylili i nie ma 7 sakramentów a jest mniej albo że np: jednak nie można modlić się do ikon itp.)? Czy dla Cerkwi tego typu rzeczy to coś jak „dogmat”, coś co na 100% jest prawdą i Bóg nam to objawił przez Sobory? Tomek

Postanowienia kanoniczne i dogmatyczne, które zostały przyjęte na Soborach powszechnych uważane są jako głos Ducha Świętego. Jeśli chodzi o wyrażenia dogmatyczne, postrzegane są one jako niezmienne i wyrażające prawdę Bożą, która istniała w Kościele od początku jako swego rodzaju depozyt. Naruszenie normy dogmatycznej jest odstępstwem od wiary prawosławnej. Przepisy kanoniczne natomiast w wielu przypadkach podlegają interpretacji, dlatego, że wiele spraw w nich zawartych dotyczy konkretnych zdarzeń, które miały miejsce w IV, V czy późniejszych wiekach. Ważnym jest aby ta interpretacja stosowana była w duchu św. Tradycji. Jeśli chodzi o liczbę sakramentów, to taka decyzja na Soborach nigdy nie była przyjmowana. Tradycja mówiąca o 7 sakramentach w prawosławiu pojawiła się dość późno i wydaje się, że zaczerpnięta została ze scholastyki rzymskokatolickiej. Oddawanie czci ikonom jest natomiast związane z nauką dogmatyczną (VII Sobór powszechny) i odrzucenie tej nauki byłoby odstępstwem od wiary prawosławnej.

Kategorie: historia, ks. Andrzej Kuźma, wiara



Od jakiegoś czasu interesuję się Bałkanami, pod kątem kultury ale i historii, również tej najnowszej, bardzo mrocznej i burzliwej. I w związku z tym zastanawiam się jaki jest np stosunek serbskiej cerkwi do cerkwi albańskiej, na tle animozji i konfliktów o Kosowo. Wiem, że prawie cały prawosławny świat wspierał duchowo Serbię zarówno podczas palenia i burzenia przez UCK ale i albańskich cywili cerkwii w Kosowie w 2004 roku lub wczesniej podczas bombardowań przez NATO i USA, ale jaką rolę w tym wszystkim stanowiła albańska cerkiew, która nie jest przecież aż taką mniejszością, podejrzewam że będąc między młotem, a kowadłem nie miała łatwej sytuacji. Mateusz

Kosowo i Metochia to kanoniczne terytorium Serbskiego Patriarchatu, do którego żadna z autokefalicznych Cerkwi nie rości sobie prawa. Również Albańska Cerkiew nigdy nie miała z tym problemu. Konflikt w Kosowie przebiega na linii Serbia- lokalna ludność albańska, która dążyła do utworzenia niepodległego państwa. Oczywistym wydają się sympatie Kosowarów (jak ich nazywa zachód, chociaż oni sami nie lubią takiego określenia i w większości identyfikują się jako Sziptary- Albańczycy) do Albańskiego państwa ale ich celem jest utworzenie swojego państwa Kosowa. Natomiast konflikt nie przebiega na linii państw Serbia- Albania. Serbski Patriarchat uznaje, szanuje i utrzymuje normalne relacje z Albańską Cerkwią. Cerkiew Albańska natomiast wielokrotnie wyrażała swoją dezaprobatę dla barbarzyńskich poczynań muzułmanów w Kosowie i Metochii.

Kategorie: historia, ks. Michał Czykwin



Z czegoś wynika różnica między kościołem Zachodu a Wschodu w uznawaniu Świętego Archanioła Uriela? Joanna

W prawosławiu archanioł Uriel zaliczany jest do grona ośmiu archaniołów, których pamięć jest obchodzona 8/21 listopada. Ogólnie cieszy się dużym szacunkiem wśród prawosławnych i występuje szereg ikon z jego wizerunkiem. W Kościele zachodnim w VIII w papież rzymski Zachariasz zakazał kultu archanioła Uriela. Jako powód wskazuje się na to, że jego imię występuje w księgach deuterokanonicznych Starego Testamentu, tzn. w księgach nie do końca uznawanych za kanoniczne. W starożytności prawdopodobnie dochodziło do nadużycia kultu Uriela i dlatego zaistniała taka decyzja papieża i tak pozostało.

Kategorie: historia, ks. Andrzej Kuźma, pozostałe



Podczas uroczystego wyniesienia Krzyża podczas Całonocnego Czuwania przed świętem Podwyższenia biskup unosi Krzyż ponad siebie, obniża go bardzo nisko, samemu będąc na kolanach, niemal w pozycji ziemnego pokłonu, po czym ponownie unosi. Czy mogę prosić o wyjaśnienie symboliki tego gestu? Tu jest krótki filmik przedstawiający omawiany moment nabożeństwa: https://www.youtube.com/watch?v=n8WgXhdaojc Katarzyna

Historia święta Podwyższenia Krzyża Świętego związana jest z odnalezienia Krzyża, na którym poniósł męczeńską i odkupieńczą śmierć Jezus Chrystus. Do odnalezienia Krzyża przyczyniła się cesarzowa Helena (matka Konstantyna) i biskup Jerozolimy Makary prawdopodobnie w 326 r. Z opisu tego historycznego zdarzenia dowiadujemy się, że po odnalezieniu Krzyża biskup Jerozolimski podniósł uroczyście Krzyż i pobłogosławił nim cztery strony świata. Na pamiątkę tego wydarzenia w cerkwiach katedralnych, gdzie nabożeństwo sprawuje biskup, czynność ta jest powtarzana obecnie.

Kategorie: historia, ks. Andrzej Kuźma



Od jakiegoś czasu zastanawia mnie rola Diakonisy. Bezsprzecznie w naszej tradycji istnieje święcenia kobiet – diakonów (św. Nektariusz wyświęcił jedną Ihumenię , św. Paraskewa Turkowicka również była Diakonisą) jednakże nigdy się nie spotkałem posługującą. Może to naiwnie brzmi ale czy wchodzi za ikonostas (ustaw cerkiewny mówi że; no nie za bardzo kobiety mogą), jak jest ubrana podczas liturgii w stichar i orarion? Tomek

Wyświęcanie diakonis miało miejsce w starożytnej Cerkwi. Dzisiaj ta dyskusja z różnych przyczyn odżyła na nowo. Problem polega na tym, że nie do końca wiemy jaką funkcję one spełniały. W niektórych Cerkwiach lokalnych (Patriarchat Aleksandryjski) dokonuje się święceń diakonis, ale nie potrafię powiedzieć jak przebiega posługa takiej osoby. Wchodzenie kobiety (chodziłoby o mniszki) za ikonostas i przysługiwanie w czasie nabożeństwa nie wymaga święceń diakonisy. W monasterach zwykle udziela się błogosławieństwa jednej lub kilku mniszkom, które mogą przysługiwać w czasie nabożeństw. Nie jest to jednak posługa diakonisy.

Kategorie: historia, ks. Andrzej Kuźma, liturgika



Serdecznie dziękuje za odpowiedz na moje pytanie odnośnie semipelagianizmu. Przyznam szczerze że to ja namieszałem bo źle sformułowałem pytanie. Moje pytanie brzmiało czy Kościół Prawosławny popiera semipelagianizm czy uważa go za herezje jak Rzymski Katolicyzm i większość konserwatywnych Kościołów protestanckich? Czy upamiętanie z grzechu i zaufanie Chrystusowi i samo poszukiwanie Boga jest nadprzyrodzonym dziełem Boga? Kto pierwszy robi krok ku Bogu? Najpierw człowiek a potem Bóg uzupełnia jego wybór Swoją łaską czy też raczej to Bóg pierwszy pociąga człowieka ku Sobie i dopiero potem człowiek na to odpowiada? Przykład ze słońcem sugeruje że to drugie ale może się mylę i źle zrozumiałem analogię. Michał

Prawosławie raczej nie zajmowało się ani pelagianizmem ani semi pelagianizmem. Natomiast nauka wyrażona przez Pelagiusza nie odpowiada prawosławnemu rozumieniu zbawienia człowieka. Podobnie zmiękczona forma pelagianizmu nazwana semi pelagianizmem (pół pelagianizmem). Podchodząc w sposób formalny, można określić, że poglądy wywodzące się z pelagianizmu stanowią herezję. Odnosząc cię do sedna pytania kto tworzy pierwszy krok Bóg czy człowiek? Należałoby powtórzyć analogię ze słońcem i jego promieniami, które działają na człowieka. Bóg w akcie stworzenia człowieka przekazał mu swój obraz i podobieństwo (Rdz.1,26). Upadek pierwszego człowieka spowodował zaciemnienie podobieństwa Bożego, ale w żaden sposób nie pozbawił łaski Bożej. Krok Boży uczyniony w akcie stworzenia pozostaje aktualnym i łaska Boża jak słońce rozlewa się na całą ludzkość. W szczególny sposób łaska Boża działa w świecie po akcie odkupienia, którego dokonał Jezus Chrystus swoją ofiarą i zmartwychwstaniem. Boży krok ku upadłemu człowiekowi został uczyniony dawno i nic nie stracił ze swojej aktualności. Łaska Boża czy energie Boże rozlewają się na całą ludzkość. Rolą człowieka jest odpowiedzieć na miłość Bożą.

Kategorie: historia, ks. Andrzej Kuźma



Jestem rzymskim katolikiem. Noszę imię, które nie posiada patrona w zachodnim chrześcijaństwie, natomiast w Cerkwi prawosławnej czczonych jest kilku świętych o tym imieniu. Chciałbym zapytać, jak Ksiądz odpowiadający i w ogóle społeczność cerkiewna zapatruje się na możliwość prywatnej modlitwy katolików do świętych prawosławnych. Mam na myśli oczywiście tych żyjących po schizmie, choć np. Święty Jarosław Mądry zmarł kilka miesięcy przed schizmą w 1054 roku, a mimo jest czczony jedynie na Wschodzie, Zachód nie uznaje go za świętego. Jarosław

W pytaniu wyraźnie są dwie kwestie: pierwsza jeśli dobrze rozumiem dotyczy słowiańskiego imienia Jarosław. Druga ogólnie modlitwy do świętych prawosławnych. Jeśli chodzi o pierwszą sprawę, to trzeba powiedzieć, że Jarosław Mądry w chrzcie otrzymał imię Konstanty i pod tym imieniem jest czczony jako święty. Jest jeszcze św. Jarosław (Sawicki), który pochodził z Polski, ale poniósł śmierć męczeńską z rąk bolszewików w ZSRR i został kanonizowany. Popularne słowiańskie imiona Jarosław, Mirosław, Sławomir i Radosław przez Cerkiew w Polsce zostały umieszczone w kalendarzu pod datą 26 lutego (nowy styl 11 marca). Jest to dzień imienin osób noszących te imiona. Odnosząc się do drugiej sprawy; uważam, że jeśli osoba należąca do Kościoła rzymskokatolickiego czuje bliskość świętego prawosławnego, to nie widziałbym przeszkód aby do niego wznosić swoje modlitwy.

Kategorie: historia, imiona, ks. Andrzej Kuźma



Czy papież św. Kajus (III w.) należy do świętych prawosławnych – jeśli nie, to dlaczego nie? Dlaczego nie wszyscy „starożytni” święci są uznani przez obydwa (katolicki i prawosławny) kościoły? Kaja

Biskup rzymski Kajus (częściej stosowna forma Kajusz) nie jest wpisany do kalendarza świętych w Cerkwi prawosławnej. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest chyba to, że jego kult w starożytności nie był rozpropagowany we wschodniej części cesarstwa. Po zaistnieniu rozłamu w XI w. jeszcze mniej interesowano się na wschodzie kultem świętych, którzy żyli w starożytności w zachodniej części. Taki stan rzeczy pozostał do dzisiaj. Wielu jest zresztą zachodnich świętych z okresu przed rozłamem, którzy formalnie powinni istnieć w dyptychach prawosławnych. Być może właściwym byłoby pewne uzupełnienie dyptychów, ale kto to mógłby zrobić? Potrzebna byłaby może jakaś komisja ogólnoprawosławna?

Kategorie: historia, ks. Andrzej Kuźma



Jakie jest stanowisko Prawosławia odnośnie semipelagianizmu i Synodu w Orange z 529 roku? Wiem że Kościół Rzymskokatolicki uważa to za herezje zatracenia i podobnie myślą konserwatywne Kościoły chrześcijańskie nurtu protestanckiego. Jakie jest zdanie na ten temat Cerkwi Prawosławnej? Michał

Nie wiem czy pytanie jest właściwie sformułowane i czy ja właściwie je odczytuję. Nie spotkałem się z twierdzeniem, że synod w Orange (Francja) w 529 r. w świadomości rzymskokatolickiej uważany jest za heretycki. Wręcz przeciwnie synod ten pozostaje w linii augustiańskiej i zwalcza poglądy Pelagiusza (tutaj nazwane semipelagianizmem), które na zachodzie były mocno krytykowane. Synod ten odbył się pod przewodnictwem św. Cezarego z Arles, który w swojej myśli podążał za Augustynem. Kościoły protestanckie raczej również pozostają pod silnym wpływem augustianizmu, co wyraziło się w nauce np. Lutra czy Kalwina o predestynacji. Wschodnia część Kościoła w VI w. i późniejszych raczej z rezerwą odnosiła się zarówno do radykalnego augustianizmu jak też pelagianizmu. Biorąc pod uwagę np. VI Sobór Powszechny (680) i naukę św. Maksyma, czy też późniejsze sobory palamickie można wnioskować, że wschodni chrześcijanie bardziej widzieli łaskę Bożą, porównywaną do słońca. Człowiek zaś w akcie swojej woli otwiera się na jej działanie (jak na promienie słoneczne) lub w swoim egoizmie zamyka się na nią.

Kategorie: historia, ks. Andrzej Kuźma



Niedawno czytałem, że na początku lat 90 XX wieku miał odbyć się lokalny sobór polskiej Cerkwi. Mieli w nim wziąć udział przedstawiciele (także świeccy) wszystkich parafii w kraju, a jego przedmiotem miało być określenie roli Cerkwi w nowej rzeczywistości, wyznaczenie kierunków działania. Uważam, że był to doskonały pomysł na pobudzenie życia wewnątrzcerkiewnego, zaangażowanie nowych osób w działalność Kościoła, jego odświeżenie. W związku z tym, czy obecnie rozważa się powrót do idei zwołania takiego soboru? Andrzej

Tak rzeczywiście było, w latach 90-tych ubiegłego wieku poczyniono szereg starań w kierunku zwołania Soboru Lokalnego. Zgodnie ze Statutem Wewnętrznym PAKP Sobór Lokalny pozostaje najwyższą władzą w naszej Cerkwi (Zob. Statut Wewnętrzny PAKP R.II). Metropolita Sawa, kiedy obejmował urząd Zwierzchnika Cerkwi (w 1998 r.) wskazywał, że w jego planach jest zwołanie Soboru Lokalnego. Życie potoczyło się jednak swoim torem i do zwołania Soboru jak do tej pory nie doszło. Myślę, że idei zwołania takiego Soboru nie należy zarzucać. Trzeba też pamiętać, że przygotowanie tak ważnego wydarzenia jest dość trudnym, skomplikowanym i wymagającym sporo wysiłku.

Kategorie: historia, ks. Andrzej Kuźma



Strona 1 z 3123