Czy rzeczywiście św. Agnieszka to święta Prawosławna? Żyła w Rzymie w III wieku po narodzeniu Chrystusa, zwana była też Agnieszką Rzymianką. Czyżby już wówczas istniała Cerkiew Prawosławna? Nic mi o tym nie wiadomo. Gdzie Rzym, gdzie Krym? Gertruda

Wszyscy święci, którzy żyli do rozdzielenia chrześcijaństwa w XI w. są uznawani za świętych zarówno w prawosławiu jak i w katolicyzmie. Dlatego też można powiedzieć, że św. Agnieszka jest „świętą prawosławną” i jest „świętą katolicką”. Podobnie można powiedzieć, że np. św. Bazyli Wielki jest „świętym katolickim” i jest „świętym prawosławnym”. Okazuje się, że Rzym od Krymu wcale nie jest tak daleko.

Kategorie: historia, imiona, ks. Andrzej Kuźma



Dlaczego Cerkiew prawosławna w Polsce upiera sie przy kalendarzu juliańskim podczas gdy inne Cerkwie np. grecka od dawna go stosują? Czy z uwagi na zmieniający sie styl życia – migracja ze wsi do miast, oraz mniejszościowy charakter naszego wyznania w Polsce nie powinnismy dla dobra ogółu przejść na kalendarz gregoriański? Ostatnio spytałem o to jednego księdza i odpowiedział mi, ze przecież są liturgie na pierwsze Boże Narodzenie więc jest wybór. Czy Waszym zdaniem nie jest to zbyt duża hipokryzja ze strony Cerkwi? Michał

Sprawa wyboru kalendarza nie jest kwestą dogmatyczną czy teologiczną. Dlatego też w części lokalnych Cerkwi prawosławnych wprowadzono nowy styl, druga część tych Cerkwi pozostaje w starym stylu. Różne czynniki wpływały na taki wybór. Wydaje mi się, że sprawa kalendarza w naszej Cerkwi nie zawiera się w „upieraniu się” lecz w swobodnym wyborze. Zarówno pierwszy kalendarz jak i drugi mają swoich zwolenników i przeciwników. Z pewnością na Podlasiu przeważają zwolennicy starego kalendarza i byłoby niedorzecznością wprowadzanie nowego kalendarza „dla dobra ogółu”. Na pewno stanowi to problem dla tych, którzy chcieliby obchodzić święta w nowym kalendarzu. Myślę również, że parafie na południu Polski też pozostają zwolennikami starego kalendarza. W innych regionach Polski sprawa ta jest w różny sposób rozwiązywana. Są parafie, które używają starego kalendarza, są też, które używają nowego. Ważnym jest aby ten wybór dokonywał się w sposób przemyślany i uwzględniał przede wszystkim głos samych zainteresowanych.

Kategorie: historia, ks. Andrzej Kuźma, liturgika



Czy Kościół prawosławny uznaje świętych kanonizowanych przed schizmą wschodnią, np. św. Beatę z Sens? Marcin

Chciałbym na początku powiedzieć, że w świadomości prawosławnych schizma nie jest wschodnia lecz zachodnia. Bardziej neutralnym wydaje mi się używanie wyrażenia „podział”. Natomiast jeśli chodzi o świętych Kościoła zachodniego sprzed podziału, są oni czczeni w Prawosławiu. Kult jednak ich nie rozprzestrzenił się w lokalnych prawosławnych Kościołach autokefalicznych. W praktyce liturgicznej prawosławnych parafii, które istnieją na zachodzie Europy, kult takich świętych jest dość mocno rozprzestrzeniony jako lokalnych świętych.

Kategorie: historia, imiona, ks. Andrzej Kuźma



W jednym miejscu spotkałem się, że św. Jan Chryzostom napisał, że „grzechu raskołu nie zmyje nawet męczeńska śmierć”. O co w tych słowach chodzi? Jak należy je interpretować? Czy w ogóle są prawdziwe? Pytam, bo raskołów w łonie Kościoła Powszechnego było mnóstwo – w V wieku, w XI wieku, w XVI wieku, są także i teraz. Każdy ma swoje racje i argumenty. Wiktor

Z pewnością św. Jan Chryzostom chciał zwrócić uwagę, że tworzenie schizm (tj. raskołów), jest wielkim grzechem. Słusznie zauważa pan, że schizmy towarzyszyły życiu Cerkwi właściwie od pierwszych wieków. Nie brakuje ich też w naszych czasach. Bardzo często osoby, które stawały na czele takich schizm wskazywały na potrzebę naprawy Cerkwi i zwykle uważały, że właśnie oni tę naprawę głoszą i ją wcielają w życie. W rzeczywistości jednak tworzyły rozłam w łonie Cerkwi. Jeśli chodzi o interpretację słów św. Jana to przede wszystkim są one ostrzeżeniem przed takim postępowaniem. Natomiast wyroki Boże w kontekście grzeszników należałoby pozostawić samemu Bogu.

Kategorie: historia, ks. Andrzej Kuźma, wiara



Mam do czynienia z osobą, która jest staroobrzędowcem, stąd też moje zainteresowanie tym wyznaniem. Czytałam trochę na ten temat i widzę, że prawosławie przyjęło reformy Nikona (np. znak krzyża, chrzest, kierunek procesji itd.). Czy była to prawidłowa decyzja? Proszę o porównanie wyznań i wskazanie co jest prawidłowe. Agata

Jednoznaczna ocena siedemnastowiecznej schizmy w Kościele Rosyjskim nie jest możliwa. Schizma dokonała się na skutek próby zreformowania liturgii, obrzędów, które uznano, nie bez podstaw, za niewłaściwe. Przywiązanie do zewnętrznej formy nabożeństw było wśród ludu ruskiego tak silne, że w wielu przypadkach kult stawał się celem samym w sobie, ważniejszy był gest niż kontakt z Bogiem, ważniejszy był sposób żegnania się niż znak krzyża. Być może wystarczyłoby spokojniej wprowadzać te zmiany, reformy, ale nie możemy zapomnieć, że ważną rolę odgrywał w tym czynnik polityczny. Był to okres kształtowania się relacji państwo-kościół, a Patriarcha Nikon miał olbrzymią władzę, której car Aleksy I chciał go pozbawić. Jest to okres walki o władzę, o wpływy, a jednocześnie próba uwspółcześnienia skostniałej tradycji kościelnej i walka o żywą wiarę, a nie formalizm.

Czytaj dalej

Kategorie: historia, ks. Łukasz Leonkiewicz, rodzina, wiara



Witam. Czy to prawda, że spędzanie świąt z katolikami jest herezją? Czy jeśli jest rodzina mieszana to grzechem jest również spędzanie czasu podczas świąt z katolikami? Elżebieta

Witam
Istnieją kanony w Prawosławiu, które określają innych chrześcijan mianem „heretyków” lub „schizmatyków” (tymi samymi kanonami posługują się również katolicy). W niektórych środowiskach prawosławnych właśnie w kategoriach „heretyków i schizmatyków” podchodzi się do wszelkich kontaktów z innymi chrześcijanami. Wydaje mi się, że jest to interpretacja wypaczona i nie właściwa. Nasze rodziny w większym stopniu lub mniejszym są mieszane wyznaniowo i w wielu przypadkach w naturalny sposób rozdzielamy duchową radość z naszymi bliskimi. Problem, który widziałbym polega na tym, że święta prawosławne wypadają kilka lub kilkanaście dni później po świętach katolickich. Tzn. kiedy u katolików są święta u prawosławnych trwa post. To jest chyba dla nas problem zasadniczy, a nie samo obcowanie i spotykanie się z inaczej wierzącymi.

Kategorie: ekumenizm, historia, ks. Andrzej Kuźma, rodzina



Czym się różnią rzymo-katolicy od prawosławnych. Tomasz

Pytanie o różnice między Kościołami rzymskokatolickim i prawosławnym wymaga dość obszernej odpowiedzi, dlatego postaram się wyłącznie wymienić to, co najistotniejsze. Różnice można podzielić na dogmatyczne i praktyczne. Dla teologów „dogmatyków” najważniejsze są te pierwsze, a dla prostego człowieka te drugie, bowiem pierwsze nie są do końca zrozumiałe, a te drugie pojawiają się w najzwyczajniejszej codzienności.

Czytaj dalej

Kategorie: historia, ks. Łukasz Leonkiewicz, pozostałe, wiara



Czy apokatastaza została potępiona i nie jest już od wieków teologumeną , a przez to są potępieni jej wyznawcy postanowieniami V Soboru Powszechnego? Bo tak wynika z tego artykułu , że są potępieni i apokatastaza nie jest już dawno teologumeną>>> https://prawoslawnaczasownia.wordpress.com/2013/05/10/teologumen-ktory-od-wiekow-jest-herezja/

Temat apokatastazy od samego początku pojawienia się tego zagadnienia budził wiele napięć i kontrowersji w Kościele. Zdaje się, że cała koncepcja takiego poglądu (nie chcę używać określenia nauczania) wywodzi się od Orygenesa.

Czytaj dalej

Kategorie: historia, ks. Andrzej Kuźma, wiara



Zainteresowała mnie informacja na temat tzw. nadpisanych ikon, posiadać one miały dwie warstwy, pod warstwą kanoniczną miała znajdować się druga, z wizerunkiem diabłów i piekła. Takie ikony miały służyć ludziom uprawiającym magię. Czy jest to fakt historyczny czy raczej „prasowy”? Serdecznie pozdrawiam duchownych oraz Czytelników strony cerkiew.pl

Witam! Ikony takie rzeczywiście miały zastosowanie w magii, ale raczej nie chodzi tu o czarną magię, lecz o zabobonność myślenia religijnego, które w Rosji do dziś jest przesiąknięte pogaństwem. Wywodziły się one z wierzeń ludowych i pogańskich ludu rosyjskiego, ale w istocie swej zakorzenione były w myśleniu manichejskim, które złu nadawało realną moc i istnienie. 

Czytaj dalej

Kategorie: historia, ks. Łukasz Leonkiewicz



Z tego co wiem w niedzielę nie należy stawać na kolanach, a czy można czynić wielkie pokłony? Kasia

O tym, że nie należy klękać w niedzielę mówią kanony 20-ty pierwszego soboru powszechnego: „Ponieważ znajdują się tacy, co w dniu Pańskim i w dniach Zesłania Ducha Świętego zginają kolana, święty Sobór postanawia … że wszyscy powinni zanosić do Boga modlitwy w pozycji stojącej”; 90-ty piąto-szóstego soboru trullańskiego: „Bogonośni nasi Ojcowie kanonicznie nakazali nam, abyśmy dla chwały zmartwychwstania Chrystusa, nie klękali w niedzielne dni. Dlatego, aby nie pozostawać w niewiedzy, jak należy to zachowywać, wiernym wyraźnie zalecamy, aby w sobotę, zgodnie z przyjętym zwyczajem, po wieczornym wejściu duchowieństwa do prezbiterium, nikt nie klękał do wieczora dnia niedzielnego ….” 15-ty św. Piotra Aleksandryjskiego: „… Niedzielę spędzamy jako dzień radości ze względu na Zmartwychwstałego tego dnia. W tym dniu nie zwykliśmy i kolan zginać” Ostatni przytoczony kanon, ale równnież i poprzednie, dają odpowiedź na pytanie. W niedzielę nie czynimy wielkich pokłonów. Pokłon jako znakiem pokory jest wyrażeniem naszej grzeszności przed Bogiem i ludźmi. W tradycji greckiej pokłony nazywane są „metanoia” (pokajanije). Tekst słowiański często używa wyrażenia „mietanije”, które zawsze należy tłumaczyć jako „pokłon”. Reguły Typikonu (ustaw) określają w jakich momentach nabożeństwa i w jakich okresach roku liturgicznego powinno się czynić pokłony wielkie i małe. Proszę zwrócić uwagę, że w Typikonie mówi się o pokłonach przede wszystkim w kontekście liturgicznym. Trodion Postny zawiera uwagę umieszczoną po tekstach liturgicznych wielkiej środy, że po przeniesieniu Św. Darów czyni się trzy pokłony (z modlitwą św. Efrema Syryjczyka) i „zaprzestaje się całkowicie czynić pokłony w cerkwi. W celach zaś nawet do Wielkiego Piątku się sprawuje”. W roku liturgicznym sa okresy w których nie klękamy i nie czynimy pokłonów ze względu na radość zmartwychwstania Chrystusa (Pięćdziesiątnica) i wcielenia naszego Zbawiciela (okres Bożego Narodzenia). Również w dni świąt z rzędu dwunastu nie klękamy. Pokłon jak znak pokajanija, skruchy i żalu nie powinien być czyniony również w niedzielę, która jest wspomnieniem Zmartwychwstania Chrystusa.

Kategorie: historia, ks. Jerzy Tofiluk, liturgika, wiara



Strona 1 z 212