W jednym miejscu spotkałem się, że św. Jan Chryzostom napisał, że „grzechu raskołu nie zmyje nawet męczeńska śmierć”. O co w tych słowach chodzi? Jak należy je interpretować? Czy w ogóle są prawdziwe? Pytam, bo raskołów w łonie Kościoła Powszechnego było mnóstwo – w V wieku, w XI wieku, w XVI wieku, są także i teraz. Każdy ma swoje racje i argumenty. Wiktor

Z pewnością św. Jan Chryzostom chciał zwrócić uwagę, że tworzenie schizm (tj. raskołów), jest wielkim grzechem. Słusznie zauważa pan, że schizmy towarzyszyły życiu Cerkwi właściwie od pierwszych wieków. Nie brakuje ich też w naszych czasach. Bardzo często osoby, które stawały na czele takich schizm wskazywały na potrzebę naprawy Cerkwi i zwykle uważały, że właśnie oni tę naprawę głoszą i ją wcielają w życie. W rzeczywistości jednak tworzyły rozłam w łonie Cerkwi. Jeśli chodzi o interpretację słów św. Jana to przede wszystkim są one ostrzeżeniem przed takim postępowaniem. Natomiast wyroki Boże w kontekście grzeszników należałoby pozostawić samemu Bogu.

Kategorie: historia, ks. Andrzej Kuźma, wiara



Mam do czynienia z osobą, która jest staroobrzędowcem, stąd też moje zainteresowanie tym wyznaniem. Czytałam trochę na ten temat i widzę, że prawosławie przyjęło reformy Nikona (np. znak krzyża, chrzest, kierunek procesji itd.). Czy była to prawidłowa decyzja? Proszę o porównanie wyznań i wskazanie co jest prawidłowe. Agata

Jednoznaczna ocena siedemnastowiecznej schizmy w Kościele Rosyjskim nie jest możliwa. Schizma dokonała się na skutek próby zreformowania liturgii, obrzędów, które uznano, nie bez podstaw, za niewłaściwe. Przywiązanie do zewnętrznej formy nabożeństw było wśród ludu ruskiego tak silne, że w wielu przypadkach kult stawał się celem samym w sobie, ważniejszy był gest niż kontakt z Bogiem, ważniejszy był sposób żegnania się niż znak krzyża. Być może wystarczyłoby spokojniej wprowadzać te zmiany, reformy, ale nie możemy zapomnieć, że ważną rolę odgrywał w tym czynnik polityczny. Był to okres kształtowania się relacji państwo-kościół, a Patriarcha Nikon miał olbrzymią władzę, której car Aleksy I chciał go pozbawić. Jest to okres walki o władzę, o wpływy, a jednocześnie próba uwspółcześnienia skostniałej tradycji kościelnej i walka o żywą wiarę, a nie formalizm.

Czytaj dalej

Kategorie: historia, ks. Łukasz Leonkiewicz, rodzina, wiara



Witam. Czy to prawda, że spędzanie świąt z katolikami jest herezją? Czy jeśli jest rodzina mieszana to grzechem jest również spędzanie czasu podczas świąt z katolikami? Elżebieta

Witam
Istnieją kanony w Prawosławiu, które określają innych chrześcijan mianem „heretyków” lub „schizmatyków” (tymi samymi kanonami posługują się również katolicy). W niektórych środowiskach prawosławnych właśnie w kategoriach „heretyków i schizmatyków” podchodzi się do wszelkich kontaktów z innymi chrześcijanami. Wydaje mi się, że jest to interpretacja wypaczona i nie właściwa. Nasze rodziny w większym stopniu lub mniejszym są mieszane wyznaniowo i w wielu przypadkach w naturalny sposób rozdzielamy duchową radość z naszymi bliskimi. Problem, który widziałbym polega na tym, że święta prawosławne wypadają kilka lub kilkanaście dni później po świętach katolickich. Tzn. kiedy u katolików są święta u prawosławnych trwa post. To jest chyba dla nas problem zasadniczy, a nie samo obcowanie i spotykanie się z inaczej wierzącymi.

Kategorie: ekumenizm, historia, ks. Andrzej Kuźma, rodzina



Czym się różnią rzymo-katolicy od prawosławnych. Tomasz

Pytanie o różnice między Kościołami rzymskokatolickim i prawosławnym wymaga dość obszernej odpowiedzi, dlatego postaram się wyłącznie wymienić to, co najistotniejsze. Różnice można podzielić na dogmatyczne i praktyczne. Dla teologów „dogmatyków” najważniejsze są te pierwsze, a dla prostego człowieka te drugie, bowiem pierwsze nie są do końca zrozumiałe, a te drugie pojawiają się w najzwyczajniejszej codzienności.

Czytaj dalej

Kategorie: historia, ks. Łukasz Leonkiewicz, pozostałe, wiara



Czy apokatastaza została potępiona i nie jest już od wieków teologumeną , a przez to są potępieni jej wyznawcy postanowieniami V Soboru Powszechnego? Bo tak wynika z tego artykułu , że są potępieni i apokatastaza nie jest już dawno teologumeną>>> https://prawoslawnaczasownia.wordpress.com/2013/05/10/teologumen-ktory-od-wiekow-jest-herezja/

Temat apokatastazy od samego początku pojawienia się tego zagadnienia budził wiele napięć i kontrowersji w Kościele. Zdaje się, że cała koncepcja takiego poglądu (nie chcę używać określenia nauczania) wywodzi się od Orygenesa.

Czytaj dalej

Kategorie: historia, ks. Andrzej Kuźma, wiara



Zainteresowała mnie informacja na temat tzw. nadpisanych ikon, posiadać one miały dwie warstwy, pod warstwą kanoniczną miała znajdować się druga, z wizerunkiem diabłów i piekła. Takie ikony miały służyć ludziom uprawiającym magię. Czy jest to fakt historyczny czy raczej „prasowy”? Serdecznie pozdrawiam duchownych oraz Czytelników strony cerkiew.pl

Witam! Ikony takie rzeczywiście miały zastosowanie w magii, ale raczej nie chodzi tu o czarną magię, lecz o zabobonność myślenia religijnego, które w Rosji do dziś jest przesiąknięte pogaństwem. Wywodziły się one z wierzeń ludowych i pogańskich ludu rosyjskiego, ale w istocie swej zakorzenione były w myśleniu manichejskim, które złu nadawało realną moc i istnienie. 

Czytaj dalej

Kategorie: historia, ks. Łukasz Leonkiewicz



Z tego co wiem w niedzielę nie należy stawać na kolanach, a czy można czynić wielkie pokłony? Kasia

O tym, że nie należy klękać w niedzielę mówią kanony 20-ty pierwszego soboru powszechnego: „Ponieważ znajdują się tacy, co w dniu Pańskim i w dniach Zesłania Ducha Świętego zginają kolana, święty Sobór postanawia … że wszyscy powinni zanosić do Boga modlitwy w pozycji stojącej”; 90-ty piąto-szóstego soboru trullańskiego: „Bogonośni nasi Ojcowie kanonicznie nakazali nam, abyśmy dla chwały zmartwychwstania Chrystusa, nie klękali w niedzielne dni. Dlatego, aby nie pozostawać w niewiedzy, jak należy to zachowywać, wiernym wyraźnie zalecamy, aby w sobotę, zgodnie z przyjętym zwyczajem, po wieczornym wejściu duchowieństwa do prezbiterium, nikt nie klękał do wieczora dnia niedzielnego ….” 15-ty św. Piotra Aleksandryjskiego: „… Niedzielę spędzamy jako dzień radości ze względu na Zmartwychwstałego tego dnia. W tym dniu nie zwykliśmy i kolan zginać” Ostatni przytoczony kanon, ale równnież i poprzednie, dają odpowiedź na pytanie. W niedzielę nie czynimy wielkich pokłonów. Pokłon jako znakiem pokory jest wyrażeniem naszej grzeszności przed Bogiem i ludźmi. W tradycji greckiej pokłony nazywane są „metanoia” (pokajanije). Tekst słowiański często używa wyrażenia „mietanije”, które zawsze należy tłumaczyć jako „pokłon”. Reguły Typikonu (ustaw) określają w jakich momentach nabożeństwa i w jakich okresach roku liturgicznego powinno się czynić pokłony wielkie i małe. Proszę zwrócić uwagę, że w Typikonie mówi się o pokłonach przede wszystkim w kontekście liturgicznym. Trodion Postny zawiera uwagę umieszczoną po tekstach liturgicznych wielkiej środy, że po przeniesieniu Św. Darów czyni się trzy pokłony (z modlitwą św. Efrema Syryjczyka) i „zaprzestaje się całkowicie czynić pokłony w cerkwi. W celach zaś nawet do Wielkiego Piątku się sprawuje”. W roku liturgicznym sa okresy w których nie klękamy i nie czynimy pokłonów ze względu na radość zmartwychwstania Chrystusa (Pięćdziesiątnica) i wcielenia naszego Zbawiciela (okres Bożego Narodzenia). Również w dni świąt z rzędu dwunastu nie klękamy. Pokłon jak znak pokajanija, skruchy i żalu nie powinien być czyniony również w niedzielę, która jest wspomnieniem Zmartwychwstania Chrystusa.

Kategorie: historia, ks. Jerzy Tofiluk, liturgika, wiara



Jaka jest rola Matki Boskiej w prawosławiu? Adam

Kościół prawosławny czci Maryję jako Bogurodzicę „czcigodniejszą od Cherubinów i bez porównania chwalebniejszą od Serafinów”, nazywając ją Matką Boga, Dziewicą, Przenajświętszą, Nieskalaną, Orędowniczką i in. Dogmatyczne nauczanie o Matce Bożej jest wyrażone w sformułowaniu niceokonstantynopolskiego Symbolu wiary o narodzeniu Chrystusa „z Ducha Świętego i z Maryi Dziewicy” oraz w dwóch jej imionach: „Bogurodzica” (Theotokos) i „Zawsze Dziewica” (aeiparthenos). Nazwanie Maryi Bogurodzicą jest czymś więcej, niż tylko imieniem, czy doksologią. Jest to dogmatyczne orzeczenie w jednym słowie, które formalnie zostało przyjęte na III Soborze powszechnym w Efezie (381) podczas sporów chrystologicznych. Nazwanie Maryi „Zawsze Dziewicą”, (orzeczenie Soboru w Konstantynopolu (553)), nie może być rozumiane tylko w kategoriach fizjologicznych i cielesnych. Dziewictwo to nie tylko dar, to stan i ducha i ciała, bezgraniczna czystość myśli i serca i ciała, to jedna z form świętości. Teologia prawosławna używa w odniesieniu do Bogurodzicy antynomicznego określenia „parthenomitir” (Dziewica Matka). Dziewictwo i Macierzyństwo Maryi – ukazują na jej rolę we Wcieleniu. Terminy te stały się kluczowymi słowami chrystologii, ponieważ nie chodzi w nich o abstrakcyjny problem teologiczny, ale o istotę zbawienia człowieka, o wcielenie Słowa Bożego (G. Fłorowski).

Czytaj dalej

Kategorie: historia, ks. Jerzy Tofiluk, Pismo Święte (egzegeza), wiara



Czy możecie mi udzielić informacji na poniższy temat lub wskazać źródła gdzie można szukać odpowiedzi: „miejsce cesarza w liturgicznym życiu cerkwi” uwzględniając przede wszystkim okres bizantyjski. Chodzi dokładniej o samą liturgię (gdzie przebywał on podczas jej trwania) a także chrysmę (pomazanije) na cesarza, i jeśli posiadacie inne informacje związane z tym tematem. Paweł

Opisy ceremonii związanych z osobą cesarza w Bizancjum można znaleźć w tekstach źródłowych. Wymieniane są dwie księgi. Autorem pierwszej „De cerimoniis aulae Byzntinae” (libri II) jest żyjący w X w. cesarz Konstantyn VII Porfirogeneta. Została ona wydana w Bonn w 1829r. i Paryżu w 1935r. Drugą księgą opisująca ceremonie cesarskie jest dzieło „Singraphikai historiai peri ton offikalion tu palatiu Constantinupoleos kai ton offikion tes megales ekklesias”. Wydanie francuskie „Traite de offices” (Paryż 1966). Można też o osobie cesarza i jego udziale w nabożeństwach (to Pana interesuje) przeczytać u Hansa-Wilhelma Hausinga w „Historia kultury bizantyjskiej” (Warszawa 1967) i u G. Ostrogorskiego w „Dzieje Bizancjum” (Warszawa 1967). Piszą oni, że w dni świąteczne i niedziele cesarz siedział po lewej stronie tronu, a w dni powszednie po prawej stronie. Ten zwyczaj wiązał się z przeświadczeniem, że miejsce po prawej stronie należy się Chrystusowi i dlatego cesarz chcąc okazać cześć Chrystusowi, w niedzielę i święta nie siadał po tej stronie. W dni powszednie jako „naśladowca Chrystusa” (Christomimetes) i „namiestnik Chrystusa” (taki też miał tytuł megálou basileús hyparchos) zasiadał po prawej stronie. Według niektórych historyków pierwsza w historii koronacja według rytuału chrześcijańskiego, z liturgicznym namaszczeniem olejami świętymi miała miejsce w 457 r. za cesarza Leona I. Była ona wzorowana na ceremoniale koronacyjnym perskiej monarchii Sasanidów. Jednak większość uważa, że trudno ustalić datę wprowadzenia namaszczenia do ceremonii koronacji cesarzy bizantyjskich. Christopher Walter (Sztuka i obrządek Kościoła bizantyjskiego, Warszawa 1992) uważa, że było za dynastii Komnenów od ok. połowy XI wieku. Ostrogorski natomiast uważa, że pierwsze namaszczenie odbyło się po powstaniu w 1204 r. Wschodniego Cesarstwa Łacińskiego (IV wyprawa krzyżowa). Cesarz Teodor I Laskarys, który uważał swoją dynastię za spadkobierczynię imperatorów konstantynopolitańskich był nie tylko koronowany na cesarza Bizancjum, ale i namaszczony (po raz pierwszy) przez patriarchę Michała, tak jak łaciński cesarz w Konstantynopolu. Było to wg Ostrogorskiego, w roku 1208, w Nicei. O liturgicznym rycie koronacji i namaszczenia można przeczytać w dziele św. Symeona abp. Tesalonik „Razgowor o swiatych swiaszczennodiejstwiach i tainstwach cerkownych” w: „Pisanija swiatych otcow i uczitielej Cerkwi otnosiaszczychsja k istołkowaniju cerkownogo bogosłużenija” S.Petersburg 1856, t. II, s. 196-201. (Książkę tę można znaleźć w bibliotece parafialnej na Woli w Warszawie) Ponadto polecam: Płoński Roman Andrzej, Liturgiczny ryt koronacyjny prawosławnych władców wschodnich. (Studium historycznoi-liturgiczne) Warszawa 1999, – praca magisterska, ChAT. Katajev, O swiaszczennom wienczanii i pomazanij carej na carstwo, Sankt Petersburg 1847 D Nicol, Kaiseralbung. The Unction of Emperors In Late Byzantine Coronation Ritual, w: Byzantine and Modern Greek Studies 2/1976 Ponadto polecam: http://www.voskres.ru/gosudarstvo/zz.htm !!! http://ideashistory.org.ru/almanacs/alm16/06Vinogradova.htm !!! http://ao.orthodoxy.ru/arch/001/001-dvor.htm http://religion.russ.ru/state/20020423-andryu.html http://orthodox.etel.ru/2003/21/venchanie.shtml I wiele, wiele innych.

Kategorie: historia, ks. Jerzy Tofiluk, liturgika, pozostałe



W sprawie owego „ślubu” gejowskiego w Rosji. To chyba jakiś humbug. Bo ja słyszałem, że „duchowny” był z Rostowa. Na marginesie Ojca postulatu, nasunęło mi się pytanie: czy w Cerkwi możliwe jest wykluczenie ze stanu kapłańskiego? W jakim trybie? W Kościele katolickim nie ma takiej możliwości, można co najwyżej suspensować kapłana lub odsunąć duchownego od posługi. Uważa się, że sakrament kapłaństwa jest niezmazywalny. Jak to jest w Kościele prawosławnym. I prośba o drugie uściślenie. Proszę wyjaśnić różnicę w Kanonie Pisma Świętego Starego Testamentu między Kościołami: prawosławnym i rzymskokatolickim. Jak rozumiem Kanon Nowego Testamentu jest ten sam. Jak pamiętam z mojej, katolickiej nauki religii, to Kanon Starego Testamentu składa się z 46 ksiąg, w tym 7 deuterokanonicznych: Tobiasz, Judyta, Baruch, 2 Machabejskie, Mądrości i Syracha. Skąd ta różnica. Jakie są prawosławne kryteria kanoniczności Pisma Świętego Starego Testamentu? Kiedy i gdzie zostały ostatecznie zobowiązane. Czy prawdą jest, że poszczególne Kościoły prawosławne mają swoje, różniące się między sobą Kanony? Czy mógłby Ojciec wymienić dokładnie wszystkie księgi Kanonu, o których pisał we wcześniejszej odpowiedzi, czyli 39+11. Verba

Kościół katolicki w Średniowieczu wprowadził naukę, że kapłaństwo wyciska na duszy kapłana niezatarty charyzmat, stąd problemy z kapłanami, których się suspenduje. W kwestii kanonu Kościół prawosławny przestrzega kanonu Septuaginty. Stąd różnica w ilości ksiąg.

Kategorie: historia, ks. Henryk Paprocki