niech będzie pochwalony Jezus Chrystus :) jakiś czas temu znajomy kleryk (obecnie już diakon) pokazał mi „prawosławny różaniec”, czyli czotkę i mniej więcej próbował wyjaśnić „jak to działa”, ale ponieważ sam chyba do mkońca nie wiedział, to w sumie niewiele zrozumiałem, sama jednak czotka bardzo mi sie „spodobała” /choć to chyba nie najszczęśliwsze określenie/. od dłuższego juz czasu interesuję się duchowościa Kościoła Prawosławnego /sam jestem katolikiem obrządku rzymskiego/ i jestem nią niejako „zauroczony”. o czotkach wiem tylko tyle, że liczba paciorków moze być w zasadzie różna (12/33/albo i dużo więce) i odmawia się na nich modlitwę Jezusową. domyślam, ze jak każdą modlitwę zaczynamy ją znakiem krzyża, ale co dalej? czy są jeszcze jakieś inne modlitwy związane z czotkami? jak powinna dokładnie wyglądać/przebiegać ta modlitwa? będę bardzo wdzięczny za szczegółowe wyjaśnienia :) z góry serdecznie dziekuję. /michał/

Czotki to inaczej sznur modlitewny, który służy do dwóch celów w modlitwie. Po pierwsze jego zadaniem jest ciągłe przypominanie mnichowi/chrześcijaninowi (czotki nie są własnością i przynależnością tylko mnichów) o modlitwie, dlatego je nosimy na ręku.

Czytaj dalej

Kategorie: pozostałe



C I X ! Ojcze mam pytanie jaki jest stosunek naszej Cerkwii do relacji ludzi, którzy przeżyli śmierć kliniczną? pozdrawaim i proszę o modlitwy Igor

Pozytywny. Cerkiew zna takie przypadki. Śmierć kliniczna jest przecież realna i niezależna od samego człowieka.

Czytaj dalej

Kategorie: pozostałe



Szczęść Boże! Dlaczego Cerkiew odrzuciła wiarę w czyściec, Filioque i prymat Biskupa Rzymu, skoro podpisała wiarę w te aspekty chrześcijaństwa na Soborze Florenckim? Czy aby unia florencka nie świadczy o tym, że Cerkiew nie jest tym Kościołem założonym przez Chrystusa? Gdyby nim była, to by chyba nie musiała podpisywać owej uni. Z góry „Bóg zapłać!”

Szanowny Panie Mateuszwroc! Jak zapewne Panu wiadomo, Kościół prawosławny jako całość nie zaakceptował faktu podpisania Unii Florenckiej 1439 przez niektórych hierarchów, kierujących się względami nie stricte kościelnymi. 

Czytaj dalej

Kategorie: pozostałe



Czcigodny Ojcze. Dlaczego Liturgia Święta w Cerkwi może być sprawowana od północy do godz.12,00, skoro dzień następny liczy się od zachodu słońca, tj. po godz.17,30. Jestem katolikiem, stąd pytanie.

Przytoczony przez Pana podział dnia dotyczy Godzin Kanonicznych i okresów, na jakie dzielą dobę. Rzeczywiście, to wieczór rozpoczyna dzień następny. Proszę zauważyć, że Boska Liturgia (Eucharystia) historycznie jest jakby nieco obok owego podziału – mogła być sprawowana o każdej porze.

Czytaj dalej

Kategorie: pozostałe



Dzień Dobry, Poprosze o informację czy można wziąć ślub w cerkwi w dniu 10-08-2007. Poprosze o szybką informację, Z góry dziękuję.

Jeśli cerkiew, w której planujecie zawrzeć sakramentalny związek małżeński, kieruje się starym stylem, to w piątek po obiedzie jest to jak najbardziej dopuszczalne. Jeśli zaś będzie to parafia nowostylna,

Czytaj dalej

Kategorie: pozostałe



Czy możecie mi udzielić informacji na poniższy temat lub wskazać źródła gdzie można szukać odpowiedzi: „miejsce cesarza w liturgicznym życiu cerkwi” uwzględniając przede wszystkim okres bizantyjski. Chodzi dokładniej o samą liturgię (gdzie przebywał on podczas jej trwania) a także chrysmę (pomazanije) na cesarza, i jeśli posiadacie inne informacje związane z tym tematem. Paweł

Opisy ceremonii związanych z osobą cesarza w Bizancjum można znaleźć w tekstach źródłowych. Wymieniane są dwie księgi. Autorem pierwszej „De cerimoniis aulae Byzntinae” (libri II) jest żyjący w X w. cesarz Konstantyn VII Porfirogeneta. Została ona wydana w Bonn w 1829r. i Paryżu w 1935r. Drugą księgą opisująca ceremonie cesarskie jest dzieło „Singraphikai historiai peri ton offikalion tu palatiu Constantinupoleos kai ton offikion tes megales ekklesias”. Wydanie francuskie „Traite de offices” (Paryż 1966). Można też o osobie cesarza i jego udziale w nabożeństwach (to Pana interesuje) przeczytać u Hansa-Wilhelma Hausinga w „Historia kultury bizantyjskiej” (Warszawa 1967) i u G. Ostrogorskiego w „Dzieje Bizancjum” (Warszawa 1967). Piszą oni, że w dni świąteczne i niedziele cesarz siedział po lewej stronie tronu, a w dni powszednie po prawej stronie. Ten zwyczaj wiązał się z przeświadczeniem, że miejsce po prawej stronie należy się Chrystusowi i dlatego cesarz chcąc okazać cześć Chrystusowi, w niedzielę i święta nie siadał po tej stronie. W dni powszednie jako „naśladowca Chrystusa” (Christomimetes) i „namiestnik Chrystusa” (taki też miał tytuł megálou basileús hyparchos) zasiadał po prawej stronie. Według niektórych historyków pierwsza w historii koronacja według rytuału chrześcijańskiego, z liturgicznym namaszczeniem olejami świętymi miała miejsce w 457 r. za cesarza Leona I. Była ona wzorowana na ceremoniale koronacyjnym perskiej monarchii Sasanidów. Jednak większość uważa, że trudno ustalić datę wprowadzenia namaszczenia do ceremonii koronacji cesarzy bizantyjskich. Christopher Walter (Sztuka i obrządek Kościoła bizantyjskiego, Warszawa 1992) uważa, że było za dynastii Komnenów od ok. połowy XI wieku. Ostrogorski natomiast uważa, że pierwsze namaszczenie odbyło się po powstaniu w 1204 r. Wschodniego Cesarstwa Łacińskiego (IV wyprawa krzyżowa). Cesarz Teodor I Laskarys, który uważał swoją dynastię za spadkobierczynię imperatorów konstantynopolitańskich był nie tylko koronowany na cesarza Bizancjum, ale i namaszczony (po raz pierwszy) przez patriarchę Michała, tak jak łaciński cesarz w Konstantynopolu. Było to wg Ostrogorskiego, w roku 1208, w Nicei. O liturgicznym rycie koronacji i namaszczenia można przeczytać w dziele św. Symeona abp. Tesalonik „Razgowor o swiatych swiaszczennodiejstwiach i tainstwach cerkownych” w: „Pisanija swiatych otcow i uczitielej Cerkwi otnosiaszczychsja k istołkowaniju cerkownogo bogosłużenija” S.Petersburg 1856, t. II, s. 196-201. (Książkę tę można znaleźć w bibliotece parafialnej na Woli w Warszawie) Ponadto polecam: Płoński Roman Andrzej, Liturgiczny ryt koronacyjny prawosławnych władców wschodnich. (Studium historycznoi-liturgiczne) Warszawa 1999, – praca magisterska, ChAT. Katajev, O swiaszczennom wienczanii i pomazanij carej na carstwo, Sankt Petersburg 1847 D Nicol, Kaiseralbung. The Unction of Emperors In Late Byzantine Coronation Ritual, w: Byzantine and Modern Greek Studies 2/1976 Ponadto polecam: http://www.voskres.ru/gosudarstvo/zz.htm !!! http://ideashistory.org.ru/almanacs/alm16/06Vinogradova.htm !!! http://ao.orthodoxy.ru/arch/001/001-dvor.htm http://religion.russ.ru/state/20020423-andryu.html http://orthodox.etel.ru/2003/21/venchanie.shtml I wiele, wiele innych.

Kategorie: historia, ks. Jerzy Tofiluk, liturgika, pozostałe



Czym teologia prawosławna argumentuje stosowanie prezerwatyw? Borys

Teologia prawosławna nie zajmuje argumentacją w kwestii stosowania prezerwatyw. Nie bardzo wiem, dlaczego to pytanie zostało skierowane akurat do mnie, ponieważ ja nigdzie nie napisałem, że Kościół prawosławny dopuszcza stosowanie prezerwatywy jako środka antykoncepcyjnego. W jednej ze swoich wcześniejszych odpowiedzi napisałem, że „niektórzy (!)” dopuszczają stosowanie środków antykoncepcyjnych argumentując to innym pojmowaniem współżycia małżeńskiego – nie zawsze zgodnym z koncepcją św. Augustyna w tej kwestii. Poglądy św. Augustyna silny wywarły wpływ na myśl zachodnią, ale nie miały takiego znaczenia w rozwoju myśli wschodniej i to nie tylko w teologii, ale również i w kwestiach moralnych. Proszę zapoznać się z wcześniejszymi opiniami na ten temat w dziale „Pytania i odpowiedzi”.

Kategorie: bioetyka, ks. Jerzy Tofiluk, pozostałe, rodzina



Czy uczniowie seminarium mogą po jego zakończeniu zawierać małżeństwo i czy wypada zaprosić osobę, która jest już lektorem na studniówkę, czy też mogłoby to urazić ją? Aneta

Nie ma żadnych przeszkód kanonicznych, zabraniających osobom posiadającym święcenia lektoratu wstępowania w związki małżeńskie. Tym bardziej dotyczy to osób, które skończyły Seminarium Duchowne. Przeszkodą do zawarcia małżeństwa jest przyjęcie święceń subdiakonatu (sł. hypodiakon), ale w tradycji naszego Kościoła te święcenia są udzielane zazwyczaj podczas tej samej Liturgii, gdy są udzielane święcenia diakonatu. Co to zaproszenia lektora na studniówkę – proszę próbować. Myślę, że takie zaproszenie nie powinno urazić młodego człowieka posiadającego święcenia lektora. Czy taka osoba wyrazi zgodę, tego nie mogę zagwarantować.

Kategorie: ks. Jerzy Tofiluk, liturgika, pozostałe



Jak wygląda nauka w seminarium? Czy jest ciężko? Czy uczą się w seminarium ludzie z innych państw? Marek

Studia w Seminarium trwaja trzy lata. Studenci poznają pierwsze tajniki wiedzy teologicznej, przygotowują się do przyszłej posługi kapłańskiej również uczestnicząc w zajęciach praktycznych. W budynku seminarium znajduje się cerkiew pw. Wprowadzenia do świątyni Przenajświętszej Bogurodzicy. Alumni uczestniczą aktywnie w nabożeństwach śpiewając, czytając i przysługując. Więcej na temat programu na www.psd.edu.pl w dziale Program. O to, czy jest ciężko w Seminarium, proszę pytać seminarzystów. Mnie osobiście jest trudno powiedzieć. W chwili obecnej w Seminarium uczy się dwóch Brazylijczyków, jeden Białorusin, a ponadto mieszkają jeden Bułgar i dwóch Gruzinów – studenci Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej.

Kategorie: ks. Jerzy Tofiluk, pozostałe



1 pytanie) Dlaczego Cerkiew nie idzie z postępem, który by pomógł zmienić w obrządku liturgicznym język z cerkiewno-słowiańskiego na j. polski. Przecież młodzież i ja sam (mam 50 lat) rozumiemy z Liturgii (nabożeństwa) w tym języku około 10 %. Czy o to chodzi abyście tylko wy wykształceni duchowni rozumieli język cerkiewno-słowiański – a my nie – i uczestniczyli na nabożeństwie nieświadomie. Ja rozumiem że należy okazywać szacunek do Cyryla i Metodego – ale nie żyjemy w X wieku a w XXI. Katolicy na II-gim Soborze Watyk. zamienili łacinę na języki narodowe i jest to b. dobre działanie. 2 Pytanie) Dlaczego na ogół w Polsce duchowni mówią kazania po rosyjsku a nie po polsku. Przecież nie jesteśmy Rosjanami, nie podlegamy pod patriarchat rosyjski. Czy np. w Rumunii, Bułgarii, Serbii, Grecji księża prawosławni mówią po rosyjsku? Czy w swoich narodowych językach? Dlaczego tak jest w Polsce. Moje dzieci mają z tym kłopot. W tym roku zaprosiłem katoliczkę do klasztoru w Supraślu na liturgię i po wysłuchaniu ona powiedziała „Dymitr ale wasze nabożeństwa – nie są przeznaczone dla Polaków – tylko wyłącznie dla ruskich” Pomyślałem, że ona ma jednak rację. Dlaczego u nas nadal po rosyjsku się mówi? Dymitr

Ad. 1. Problem poruszany przez Pana nie jest czymś nowym. Jeśli śledzi Pan dyskusję na forum cerkiew.pl, to zauważy Pan, że zdania na temat wprowadzenia języka polskiego do nabożeństw Kościoła prawosławnego są bardzo podzielone. Dyskusja, która co pewien czas ożywia się na forum powinna udzielić Panu odpowiedzi, że wprowadzenie języka polskiego nie zawsze jest konieczne i nie jest to aż tak naglący problem, chociaż niewątpliwie przed takim problemem, najprawdopodobniej, Kościół prawosławny w Polsce stanie w przyszłości. Poważnym problemem i przeszkodą we wprowadzaniu języka polskiego jest „nieprzystosowanie” tegoż języka do prawosławnej teologii. Trudności z przekładem niektórych pojęć i wyrażeń są w chwili obecnej nie do pokonania, a tworzenie nowych słów i pojęć w każdym (nie tylko polskim) języku jest procesem długotrwałym. Być może więc warto zacząć się uczyć języka cerkiewnosłowiańskiego, aby zrozumieć teksty nabożeństw, niż dążyć do ich zubożenia. Duchowni przecież też musieli się tego języka nauczyć, aby rozumieć nabożeństwa i w nich świadomie uczestniczyć. Czasami trzeba włożyć trochę własnego wysiłku, aby stać się świadomym uczestnikiem nabożeństw sprawowanych w naszym Kościele. Chciałbym zaznaczyć, ze nie jestem przeciwnikiem dokonywania tłumaczeń tekstów liturgicznych na język polski. Im więcej tłumaczeń tym lepiej dla nas i dla języka polskiego :). Jednak to nie oznacza, że powinniśmy od razu językiem liturgicznym uczynić język polski. Możemy korzystać z tłumaczeń na lekcjach katechezy, w domu, aby (jeśli ktoś tego potrzebuje) łatwiej rozumieć teksty w języku słowiańskim Odnośnie pierwszego pytania nasunęła mi się jeszcze jedna uwaga. Czy postęp jest rzeczywiście tak ważny i niezbędny, aby to Kościół musiał podążać za nim? Postęp należy do rzeczywistości tego świata, a Kościół jest rzeczywistością innego świata. To, co dzisiaj jest postępem, jutro może okazać się czymś wręcz przeciwnym. Ad. 2. Rzeczywiście nie jesteśmy Rosjanami, chociaż tacy też są w naszym Kościele. Niewątpliwie łatwiej byłoby niektórym wiernym słuchać kazania w języku zrozumiałym i tak też w wielu parafiach już się dzieje. Trzeba mieć nadzieję, że rzeczywiście język kazania będzie dostosowywany do potrzeb lokalnej społeczności – parafii. I wcale nie musi to być język polski, może to być język białoruski, ukraiński, łemkowski i nawet rosyjski :). A tej pani, którą Pan zaprosił na liturgię do Supraśla, trzeba było odpowiedzieć, że nasze nabożeństwa są dla prawosławnych, a nie „tylko wyłącznie dla ruskich”. Narodowość nie odgrywa w Prawosławiu najważniejszej roli, jeśli odgrywa w ogóle jakąkolwiek. I wrażenie tej pani było tylko jej „subiektywnym odczuciem”, ponieważ nie znała ona ani tradycji naszego Kościoła, ani języka słowiańskiego. I trochę się dziwię, że Pan tak łatwo zgodził się z jej opinią.

Kategorie: ks. Jerzy Tofiluk, liturgika, pozostałe, tłumaczenia



Strona 6 z 7« Pierwsza...34567