Ostatnio przeczytałem pytanie i odpowiedź związaną z kremacją ciała po śmierci (09.11.2020). Nurtuje mnie jak to tak naprawdę jest z tą „normą życia duchowego”. W dzisiejszych, szczególnych czasach władze co prawda jeszcze nie nakazują kremacji osób zmarłych na COVID-19, ale wyraźnie do tego zachęcają. Wiemy, że stanowisko naszej Cerkwi jest przeciwne. Jednakże w Cerkwi rosyjskiej, która nie jest „wyrocznią”, ale spoglądamy na jej stanowiska w różnych sprawach ( choćby społecznych) pochówki z kremacją są stosowane bez wątpienia w metropoliach (Moskwa, Petersburg). Osobiście słyszałem moskiewskiego duchownego, który z rozbrajającą szczerością powiedział, że czynią tak po prostu z braku ziemi pod cmentarze. W tym kontekście stwierdzenie „norma życia duchowego”, czy „kanoniczność” są dla mnie po prostu niewiarygodne. Sławomir

Na podobne pytanie odpowiadałem kilka dni wcześniej. Była tam poruszona strawa stosunku rosyjskiej Cerkwi do kremacji i komentarz do wypowiedzi rosyjskiego duchownego, który odnosił się pozytywnie do tego procederu. Nie będę więc powtarzał swoich wypowiedzi, które przypuszczam autor pytania przeczytał. Co do nauczania rosyjskiej Cerkwi jako „wyroczni” dla naszego światopoglądu, byłbym bardziej powściągliwy. Jest ogólna interpretacja nauczania Cerkwi, ale coraz częściej konsultujemy stanowiska innych lokalnych Cerkwi: greckiej, rumuńskiej i innych.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, liturgika



Czy do Cerkwi można przynieść zamiast trumny z ciałem tylko urnę z prochami? Tomasz

Podejrzewam, że w takim przypadku duchowny odmówiłby pochówku. Przypuszczam, że zaproponowałby odprawienie panichidy lub inną formę modlitwy. Jeśli przypuszczany, że taka sytuacja może się zdarzyć – chodzi o to, że np. ktoś zmarł daleko za granicą i jest problem ze sprowadzeniem ciała i rodzina podejrzewa, że zostanie ciało skremowane, sugerowałbym porozmawiać z duchownym na miejscu (w Polsce), co w takiej sytuacji zrobić?

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, liturgika



Zostałam poproszona o bycie chrzestną chłopczyka. Ze względu na problemy rodzinne i konfliktowość rodziców dziecka, nie chcę wiązać się z nimi emocjonalnie. Chciałabym odmówić chrztu. Czy to będzie właściwe? Agnieszka

Odmawianie bliskim lub dalszym osobom angażowania się w bycie rodzicem chrzestnym nie jest czymś rzadkim lub wyjątkowym. W przypadku kiedy istnieje dodatkowy problem w postaci napiętych relacji i konfliktowość nie widziałbym problemu w delikatnej i kulturalnej odmowie zaproszenia do tego zdarzenia.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, liturgika, rodzina



Od jakiegoś czasu interesuję się Bałkanami, pod kątem kultury ale i historii, również tej najnowszej, bardzo mrocznej i burzliwej. I w związku z tym zastanawiam się jaki jest np stosunek serbskiej cerkwi do cerkwi albańskiej, na tle animozji i konfliktów o Kosowo. Wiem, że prawie cały prawosławny świat wspierał duchowo Serbię zarówno podczas palenia i burzenia przez UCK ale i albańskich cywili cerkwii w Kosowie w 2004 roku lub wczesniej podczas bombardowań przez NATO i USA, ale jaką rolę w tym wszystkim stanowiła albańska cerkiew, która nie jest przecież aż taką mniejszością, podejrzewam że będąc między młotem, a kowadłem nie miała łatwej sytuacji. Mateusz

Kosowo i Metochia to kanoniczne terytorium Serbskiego Patriarchatu, do którego żadna z autokefalicznych Cerkwi nie rości sobie prawa. Również Albańska Cerkiew nigdy nie miała z tym problemu. Konflikt w Kosowie przebiega na linii Serbia- lokalna ludność albańska, która dążyła do utworzenia niepodległego państwa. Oczywistym wydają się sympatie Kosowarów (jak ich nazywa zachód, chociaż oni sami nie lubią takiego określenia i w większości identyfikują się jako Sziptary- Albańczycy) do Albańskiego państwa ale ich celem jest utworzenie swojego państwa Kosowa. Natomiast konflikt nie przebiega na linii państw Serbia- Albania. Serbski Patriarchat uznaje, szanuje i utrzymuje normalne relacje z Albańską Cerkwią. Cerkiew Albańska natomiast wielokrotnie wyrażała swoją dezaprobatę dla barbarzyńskich poczynań muzułmanów w Kosowie i Metochii.

Kategorie: historia, ks. Michał Czykwin



W jaki sposób finansowana jest w Polsce Cerkiew przez Państwo? Kasia

Cerkiew w Polsce jako taka nie jest finansowana przez Państwo. Zdarza się wspieranie finansowe pewnych projektów prowadzonych przez parafie lub diecezje. Dość często zdarza się wspieranie remontu zabytkowych świątyń przez Fundusz Ochrony Zabytków. Prawosławne Seminarium Duchowne dzięki staraniom posła Eugeniusza Czykwina otrzymuje pewne subwencje od Państwa. Można też znaleźć szereg innych przykładów takiego wsparcia. Jednak ani budowa świątyń, ani też uposażenie duchownych nie jest związane z jakimkolwiek finansowaniem państwowym.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, pozostałe



Jaki jest stosunek Cerkwi w Polsce do monasteru w Ujkowicach. Jeżeli wierni PAKP chcą tam zajechać pomodlić się i zobaczyć jak wygląda tam życie. Krzysztof

Monaster w Ujkowicach działa poza strukturami kanonicznymi Cerkwi prawosławnej. Wierni prawosławni nie mogą brać tam udziału w żadnych religijnych zdarzeniach.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, pozostałe



Dlaczego biskupi katoliccy noszą pierścień a prawosławni nie? Dawid

Tradycja noszenia pierścienia występowała już u starożytnych narodów. Nosili je zwykle ludzie majętni i wysoko urodzeni. Pierścień był też oznaką władzy. W środowisku kościelnym pierścienie zaczęli nosić prawdopodobnie biskupi hiszpańscy w VIII w. z jednej strony jako znak ludzi wysoko urodzonych z drugiej jako znak władzy. Ponadto pierścienie były pieczęcią danego biskupa. Na wschodzie taka tradycja nie ukształtowała się. Rolę biskupa postrzegano raczej jako posługę, a mniej jako władzę. Pieczęcią zaś biskupa pozostawał jego podpis.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, liturgika



Czy lekarze, pielęgniarki i ratownicy, którzy umierają, bo zarazili się koronawirusem walcząc o zdrowie pacjentów, nierzadko pracując w trudnych warunkach i braku odpowiednich zabezpieczeń, to są współcześni święci? Czy można ich uznać za świętych, skoro stracili swoje życie ratując życie innych? Jeżeli tak, to może trzeba zacząć pisać ich żywoty, opisywać ich życie i ich wybory, które doprowadziły do takiej maksymalnie chrześcijańskiej postawy wobec bliźniego? Justyna

Za świętych uważa się zwykle te osoby, które wiodły bogobojny lub ascetyczny sposób życia i w ten sposób osiągnęły świętość, lub też w imię Chrystusa straciły swoje życie. Z pewnością wysiłek lekarzy i całej służby medycznej w oczach Boga jest wielką zasługą i bez wątpienia wielu z nich czyni to z chrześcijańskim duchem, ale też wielu z nich jest ateistami i czyni swoją posługę w czysto humanitarnym duchu. Sugerowałbym powstrzymać się z tworzeniem ich żywotów. Pan Bóg zna serce każdego i wszelka służba w imię drugiego człowieka jest cenna w oczach Boga.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, pozostałe, życie duchowe



Dlaczego Cerkiew Prawosławna w Polsce nie zareagowała na barbarzyńskie, antychrześcijańskie, wulgarne ataki na świątynie katolickie w Polsce? Powiedziałabym nawet, obserwując odpowiedzi batiuszki na tym forum, że przyjęła te ataki z nieurywaną satysfakcją i zadowoleniem. To obrzydliwa postawa, antychrześcijańska, tchórzliwa, nie do zaakceptowania. Typowa dla Cerkwi. Agnieszka

W pierwszym odruchu napisałem odpowiedź: „bez komentarza…” – bo dalej uważam, że w obliczu zaistniałych konsekwencji naruszania zdrowych zasad symfonii państwa i Kościoła w ich odrębnych sferach działania, milczące współczucie jest wystarczająco wymowne. Stwierdziłem jednak, że nie można zbyć milczeniem szkalowania Cerkwi i posądzania o ‚obrzydliwą postawę’. Wspomnijmy na nie tak odległą jeszcze historię – w wolnej Polsce, w okresie międzywojennym, w 1938 r. w szczególności prawosławni utracili kilkaset cerkwi – zostały bezprawnie zburzone, spalone, zamknięte lub odebrane i – przekazane Kościołowi rzymskokatolickiemu… Czyż to nie „barbarzyńskie, antychrześcijańskie, wulgarne ataki” na świątynie prawosławne w Polsce? Dlaczego Kościół rzymskokatolicki w Polsce na to nie zareagował? Biorąc pod uwagę ówczesne okoliczności i fakt, że z wielu tych cerkwi Kościół korzysta do dzisiaj, pod jaki adres wypadałoby wysłać „nieukrywaną satysfakcję i zadowolenie” i „obrzydliwą, antychrześcijańską, tchórzliwą i nie do zaakceptowania postawę”. Chrystus zaleca wielokrotnie: „Nie sądźcie, abyście nie byli osądzeni”… Czy mądrości ludowe nie parafrazują tego słowami „Przyganiał kocioł garn(usz)kowi”?

Kategorie: Ks. Włodzimierz Misijuk, pozostałe



Zwracam się do Was Batuszkowie, Duchowni, Ojcowie, Jehomosti… itd. dla czego kustosz cerkwi? A może lepiej storoz, bratczyce, popieczytiel, diak? itd. można wiele wymieniać jak starsi ludzie z szacunkiem odnoszą się po stopniu do osoby wykonującej swoje zadanie przy cerkwi. Dla czego duchowni o tym zapomnieli i nie uczą młodych parafian? Młodzi w Cerkwi się gubią, nawet nie wiedzą gdzie szukać starosty, co to swiecznoj jaszczyk… Hmmm czyżby było lepiej po polskiemu, to ja takiej Cerkwi nie chcę. Wierna

Zgadzam się z „Wierną” co do potrzeby zachowania tradycyjnego nazewnictwa występującego w cerkiewnym użytku. Powiem więcej, są wyrażenia, których nie da się przetłumaczyć na j. polski. Np. taki cytowany „Swiecznoj jaszczyk”- jak go przetłumaczyć? Filolodzy i teolodzy łamią sobie głowię i chyba nic nie wychodzi. No bo jak miałoby brzmieć tłumaczenie- „Skrzynka na świeczki”? A przecież w „Swiecznom jaszczyku” toczy się połowa życia parafialnego.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, pozostałe, tłumaczenia



Strona 3 z 10912345...102030...Ostatnia »