Jakie jest stanowisko Cerkwi w sprawie zmarłego Polaka, którego mimo ciężkiego stanu chcieli ratować lekarze w Polsce? Andrzej

Przepraszam, nie wiem o jakiego Polaka chodzi i jaki były okoliczności działań lekarzy… Życie trzeba ratować nawet gdy chory/poszkodowany jest w ciężkim stanie. Są jednak pewne granice, których nie powinno się przekraczać. Zajmuje się tym bioetyka. Polecam lekturę książki „Tam gdzie nie widać Boga…” i „The Sacred Gift of Life. Orthodox Christianity and Bioethics” (Święty dar życia. Prawosławne chrześcijaństwo i bioetyka) – polskie tłumaczenie powinno ukazać się niebawem

Kategorie: Ks. Włodzimierz Misijuk, moralność i etyka



Nie mamy jeszcze ślubu, który miał odbyć się w cerkwi. Ja jestem katoliczka, chłopak prawosławny. Okazało się ze jestem w ciąży. Czy będziemy mogli ochrzcić dziecko w cerkwi? Galina

Tak, będziecie mogli bez problemu ochrzcić dziecko.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, liturgika, rodzina



Proszę o pomoc co zrobić jeżeli wiem po latach że źle traktowałam swoją córkę chodzi o czas jako nastolatkę nie chodzi o fizyczną karę tylko o to że za mało ja wspierałam, podejmowalam za nią decyzję, nie zawsze słuszne ,wtedy nie zdawałam sobie sprawy dziś wiem ze mogłabym być lepszą matką mam okropne wyrzuty sumienia nie umiem sobie z tym poradzić. Krysia

Droga Krysiu, To, o czym piszesz to już przeszłość, to wszystko już się stało i tego już nie zmienisz. Twoje wyrzuty sumienia, choć całkiem słuszne, też nie pomogą jeśli będziesz się tylko nad sobą użalać i przeżywać, że kiedyś popełniłaś błąd. Wierzę, że to, co (z)robiłaś wynikało z Twej matczynej miłości i postępowałaś tak w przeświadczeniu, że to słuszne i dobre. Skoro teraz zrozumiałaś, że mogłaś czy nawet powinnaś była postępować inaczej, porozmawiaj z nią o tym, zapytaj czy ona też to zauważyła i czy ma do Ciebie pretensje, że właśnie tak ją traktowałaś. Być może z jej strony to nie wygląda aż tak źle, jak Ci się wydaje? Skoro przeszłości nie da się zmienić i rozpamiętywanie ewentualnych błędów z pewnością ani jej, ani Tobie nie pomoże, zastanów się, co mogłabyś zrobić teraz, aby te błędy czy niedociągnięcia z przeszłości jakoś ‚nadrobić’. Biorąc pod uwagę to, co sobie uświadomiłaś, pomyśl o tym, jak skutecznie mogłabyś pomóc czy wesprzeć ją obecnie, we współczesnych okolicznościach. Możliwości jest wiele…

Kategorie: Ks. Włodzimierz Misijuk, rodzina



Jeżeli chce ochrzcić córeczka Kornelia a nie ma takiego imienia w cerkwi to jakie najbardziej podobnie brzmiące imię mogę wybrać podczas chrztu? Ania

Rozumiem, że chcecie nazywać waszą córeczkę Kornelią, natomiast szukacie na chrzest pewnego rodzaju odpowiednika w spisie imion prawosławnych. Podobnie brzmiącym imieniem może być Kira lub Kiriakia (popularne imię w Grecji). Sugerowałbym też pójść do parafii i porozmawiać z duchownym kilka dni przed chrztem.

Kategorie: imiona, ks. Andrzej Kuźma



Byłem ostatnio na spotkaniu z mnichami prawosławnymi Patriarchatu Greckiego. Zaskoczyli mnie, gdy powiedzieli, że dla nich katolicy są nieuważnie ochrzczeni, a więc są heretykami. Jedna z tamtejszych mniszek odpisała mi nadto, że nie może modlić się za katolików, tylko za prawosławnych. Przyznam, iż takie wypowiedzi trafiają boleśnie w serce. Co ojcowie sądzą na ten temat? Dawid

W niektórych środowiskach zwłaszcza monastycznych takie opinie nie są odosobnione. W mojej ocenie jest to efekt braku kontaktu z realnym światem zewnętrznym. Naturalnie nie podzielam tej opinii. Trzeba jednak wiedzieć, że będziemy dość często na swojej drodze spotykać ludzi, którzy wyrażają podobny światopogląd. Myślę, że my prawosławni ogólnie mamy problem z modlitwą za innowierców i wcale nie myślę tu o wyjmowaniu cząsteczek na Proskomidii; a przecież jest to takie ważne. Często żywa wiara i miłość do Chrystusa przeradza się w pewnego rodzaju formalizm, by nie powiedzieć faryzeizm, który był krytykowany przez Zbawiciela.

Kategorie: ekumenizm, ks. Andrzej Kuźma, liturgika, pozostałe



Czy chrześcijanin może się nie leczyć kiedy jest ciężko chory? Np. dowiedział się że ma raka i nie chce mu się walczyć z chorobą, woli umrzeć szybciej Czy jest to moralnie dopuszczalne, bo pozostawił los w rękach Boga, czy wręcz przeciwnie bo nie próbuje ratować życia? Igor

Moim zdaniem to niedopuszczalne. Kojarzy mi się z samobójstwem. C.S. Lewis porównał życie człowieka do statku, który płynie po oceanie. Ten statek jest własnością Boga, który nam go powierzył, abyśmy doprowadzili go do bezpiecznej przystani królestwa Bożego. Ocean bywa spokojny, ale zdarzają się też burzowe fale. Jeśli woda zalewa pokład i ładownie, trzeba ją wypompować. Jeśli statek uderzył o skałę i w kadłubie pojawiła się dziura, to trzeba ją załatać. Trzeba robić wszystko, co niezbędne do osiągnięcia celu. Zaniechanie napraw to skazywanie statku (siebie) na zatonięcie, a to „nie po drodze” do królestwa Bożego. Czy „pozostawianie losu w rękach Boga” nie jest oczekiwaniem, że Bóg zrobi za nas to, co jest naszym zadaniem i tylko my możemy/powinniśmy to zrobić? Z Bogiem wszystko jest możliwe…

Kategorie: Ks. Włodzimierz Misijuk, moralność i etyka, wiara, życie duchowe



Czy batiuszka na weselu może tańczyć? Czy może udzielać ślubu swoim dzieciom? Czy na weselu musi być ubrany w sutannę czy może wyglądać jak „cywil”? Ania

Stosownym jest aby duchowny na weselu był w swoim stroju duchownego. Może on też udzielać sakramentu małżeństwa swojemu synowi lub córce. Widziałem duchownych, którzy w sutannie tańczyli w kółeczku na weselu swoich dzieci. W nikim to nie wzbudzało zdziwienia lub zgorszenia. Postrzegane było raczej jako coś normalnego. Spotykałem też w Grecji duchownych, którzy w stonowany sposób tańczyli tańce ludowe. Takie zachowanie również było odbierane normalnie. We wszystkim należy mieć umiar i wyczucie.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, pozostałe



Jak powinno postąpić dziecko (dorosła już osoba) jeżeli chodzi o stosunki z rodzicami. A mianowicie: co ma dziecko zrobić jak widzi i czuje że rodzice nie chcą obcować ze swoim dzieckiem. Jak widzi że rodzice robią się smutni, nie chcą siedzieć rży jednym stole ze swoim dzieckiem unikają rozmów wszelkich. Nie kontaktują się telefonicznie. W rozmowach powtarzają że to co dostali od nich to i tak im się nie należy ale robią to.dlatego że ich wiara im na to nie pozwala że nie chcą mieć na sumieniu swojego dziecka. Co w takiej sytuacji ma zrobić takie dziecko? Wszędzie się mówi że dziecko ma szanować swoich rodziców. Czy szacunek równa się miłość. I co to jest ten szacunek. Czy brakiem szacunku jest mieć swoje zdanie. Czy brakiem szacunku jest mówienie tego co się myśli a to nie jest zgodne z tym co myślą rodzice. Czy dziecko ma dalej iść w zaparte i dzwonić do rodziców obcować z nimi widząc ile to bólu sprawia rodzicom ten kontakt to obcowanie. Jak powinno postąpić dziecko. Czy grzechem będzie zaprzestanie kontaktów nie odwiedzanie rodziców. A co z wnukami które mogą się pojawić lub już są. A ewidentnie widać że wszystko co związane z dzieckiem czyli rodzina praca jest ponad siły dziadków. Że dziadkowie ewidentnie pokazują że wszystko co jest związane z ich dzieckiem ich nie interesuje a jak już interesuje to na zasadzie obcego człowieka sąsiada który pyta z grzeczności co słychać? Jak powinno się postąpić. Mówi się że nikogo nie można uszczęśliwić na siłę. Nadmienie, że dziadkowie są osobami bardzo religijnymi. Chodzą na liturgię codziennie się modlą czytają ewangelię i chwała im za to. Próba rozmów nic nie daje. Rodzice nie chcą na ten temat rozmawiać. Nie chcą wyjaśnić swojego zachowania. I taka sytuacja nie trwa kilka lat tylko można powiedzieć że od samych narodzin dziecka. Czy jest może jakaś literatura która pomoże w takiej sytuacji. Może batiuszka coś poradzi. Proszę o pomoc. Piotr

Drogi Piotrze, Twój sugestywny opis zaistniałej sytuacji prowokuje pytanie – jaka jest przyczyna takiego postępowania, co mogło spowodować takie zachowania? Czy chodzi tu o wspomniane „swoje zdanie” niezgodne z opinią rodziców? Jakiej kwestii dotyczy ta niezgodność? Czy to była jednorazowa różnica zdań w przeszłości i jej skutki trwają do dziś, czy też ta niezgodność ciągle przejawia się również w innych kwestiach? Dużo tutaj niewiadomych, co utrudnia analizę i propozycję rozwiązania. Sugerowałbym rozmowę z terapeutą, któremu mógłbyś przedstawić pełny ‚zestaw danych’ umożliwiających poprawną diagnozę i wskazanie ewentualnych dróg wyjścia z tego ‚impasu’.
Pozdrawiam wielkopostnie

Kategorie: Ks. Włodzimierz Misijuk, rodzina



Czy dyrygent chóru, który szkaluje i oczernia ludzi, zachowuje się w sposób arogancki, a nawet agresywny może być pracownikiem jednej z parafii PAKP? Czy od dyrygenta wymagane jest przestrzeganie podstawowych zasad etyki i dobrych obyczajów, nie wspominając już o przykazaniach Bożych? Parafianie

Drodzy parafianie, pozwólcie że na Wasze trudne pytania odpowiem słowami samego Chrystusa, zapisanymi w Ewangelii według Mateusza (perykopa 75; 18, 10-17). Zachęcają one do spojrzenia na zaistniałą sytuację z innej, tzw. ‚odwróconej perspektywy’ i wskazują na sposób dalszego postępowania. „Rzecze Pan: Strzeżcie się, żebyście nie gardzili żadnym z tych małych, albowiem powiadam wam: Aniołowie ich w niebie wpatrują się zawsze w oblicze Ojca mojego, który jest w niebie. Albowiem Syn Człowieczy przyszedł ocalić to, co zginęło. Jak wam się zdaje? Jeśli kto posiada sto owiec i zabłąka się jedna z nich: czy nie zostawi dziewięćdziesięciu dziewięciu na górach i nie pójdzie szukać tej, która się zabłąkała? A jeśli mu się uda ją odnaleźć, zaprawdę powiadam wam, że cieszy się nią bardziej niż dziewięćdziesięciu dziewięciu tymi, które się nie zabłąkały. Tak też nie jest wolą Ojca waszego, który jest w niebie, żeby zginęło jedno z tych małych. Gdy brat twój zgrzeszy przeciw tobie, idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata. Jeśli zaś nie usłucha, weź ze sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków oparła się cała sprawa. A jeśli nawet Cerkwi nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik.”

Kategorie: Ks. Włodzimierz Misijuk, pozostałe



Czy jest modlitwa o dar potomstwa. Mamy trudności z zajściem w ciąże, lekarze dają małe szanse. Ja jednak wierzę, że wszystko się ułoży. Proszę Matkę Boską własnymi słowami, ale czy może jest modlitwa? Kasia

Są takie modlitwy, trzeba szukać ich w obszernych modlitewnikach, które zawierają modlitwy w wielu rożnych intencjach. Polecam modlitwy do św. Symeona Mirotoczącego, wielkiego serbskiego świętego i winogrona z winorośli rosnącej na jego grobie. Więcej informacji po angielsku – https://www.johnsanidopoulos.com/2018/02/the-miraculous-vine-of-saint-symeon.html

Kategorie: Ks. Włodzimierz Misijuk, rodzina, wiara, życie duchowe



Strona 2 z 11312345...102030...Ostatnia »