Czy za grzech kradzieży we współczesnym świecie należy uznać takie sytuacje jak oglądanie pirackich (ściągniętych z internetu) filmów, niepłacenie abonamentu radiowo-telewizyjnego czy umyślna jazda bez biletu na tzw. gapę? Piotr

A jak inaczej to sklasyfikować? Wszystko ma swoją cenę, są ustalone reguły korzystania z różnych dóbr – powinny być przestrzegane. Jeżeli korzystam, a nie płacę, to zdecydowanie można to porównać do wkładania do kieszeni albo za pazuchę czegoś, co leży na sklepowej półce i wychodzenia bez uiszczenia należności w kasie.

Kategorie: Ks. Włodzimierz Misijuk, moralność i etyka



Refleksja nad odpowiedzią Ks. Włodzimierza Misijuka dla Pani Agnieszki z dnia 15.12.2020 r. Przywłaszczenie świątyń prawosławnych przez katolików było wielkim zlem, podobnie jak przejecie cerkwi unickich przez prawosławnych na Ukrainie. Historii nie zmienimy, ale możemy stosować postawę żalu i uczenia sie z bledow przeszłości. Konserwowanie wygodnych wspomnień, brak przebaczenia, to zasada Starego Testamentu, „oko za oko, ząb za ząb”. Jasny wyraz empatii w odpowiedzi Batiuszki, oznaczałby przełamanie uprzedzeń, zwyklą ludzką życzliwość. Niestety tej chrześcijańskiej postawy zabrakło mi w wypowiedzi Batiuszki. Wielka szkoda! Józef

Zapewniam Pana, że te „wspomnienia” wcale nie są ani „konserwowane”, ani też „wygodne”. Są zwyczajnie bolesne… Wspominałem o tych zdarzeniach jedynie dlatego, że „oczekiwanie” wyrazów współczucia ze strony Cerkwi zostało sformułowane w tak skrajnie obelżywy sposób. Nie widzę tu odniesienia do zasady „oko za oko, ząb za ząb”, bo we wcześniejszej od/wypowiedzi na temat rzeczonych chuligańskich wybryków wyjaśniłem dlaczego w zaistniałych okolicznościach empatię najlepiej okazać milczącym współczuciem. Moje dobre intencje nie zostały zauważone (nad czym ubolewam) więc spróbuję wyjaśnić je porównaniem do podcinania gałęzi, na której się siedzi. Czy po niechybnym upadku, gdy pojawiają się bolesne konsekwencje nierozważnego działania, oficjalne pismo z wyrazami współczucia i potępienia skutków tego przykrego zdarzenia nie mogłoby być odebrane jako szyderstwo? Milczące współczucie w takich okolicznościach to moim zdaniem dyplomatycznie empatyczne rozwiązanie. Takie jest moje zdanie. Zasmuciło mnie w związku z tym posądzenie o brak
chrześcijańskiej postawy żalu, przebaczenia i zwykłej ludzkiej życzliwości…

A tak na marginesie: czy do zasady „oko za oko, ząb za ząb” nie kwalifikuje się raczej Pana wspomnienie o cerkwiach na Ukrainie? Nie bawmy się w „ping-ponga”… Od początku chciałem tego uniknąć, pisząc: „bez komentarza”, ale nie wyszło. Zamknijmy zatem ten wątek.

Kategorie: Ks. Włodzimierz Misijuk



Nie wiem co mam począć. W związku z ciągłymi obostrzeniami czuję niepokój, obawy o zdrowie własne i rodziny. Modlę się w domu, bo boję się pójść do cerkwi. W którymś pytaniu batiuszka odpowiedział osobie, która nie wierzy w koronawirusa, że to nie kwestia wiary, a badań empirycznych, naukowych. To fakt. Ciężko mi, że mój strach przezwycięża chęć pójścia do świątyni i przyjęcia Eucharystii. Anna

Ktoś zauważył, że w Ewangelii najczęściej wypowiadane przez Chrystusa słowa to: „Nie bójcie się!”
podczas Boskiej Liturgii często powtarzają się modlitewne prośby o (s)pokój, a na zakończenie słyszymy: „W pokoju rozejdźmy się!” Ze strachem trzeba walczyć i to my powinniśmy go przezwyciężać, a nie on nas. Wypadałoby zapytać: „Kto tu rządzi?” W zaistniałych okolicznościach z pewnością powinniśmy być bardziej ostrożni, ale powinniśmy też próbować w miarę normalnie funkcjonować. „Nie dajmy się zwariować”…

Kategorie: Ks. Włodzimierz Misijuk, wiara, życie duchowe



Czy prawosławny chrześcijanin grzeszy tak zwanym „podchmieleniem się” kiedy wypije alkohol, ale nie w takiej ilości by „urwał mu się film”, pozostaje przytomny ale trochę rozweselony? Nie wiem co o tym myśleć, bo co do upicia się, tak że człowiek traci kontrolę nad sobą nie mam wątpliwości. Igor

Odpowiedziałbym stwierdzeniem: „I tak źle, i tak niedobrze”

Kategorie: Ks. Włodzimierz Misijuk, pozostałe



Jakie znaczenie ma dla nas członków PAKP to, że Cerkiew Rosyjska zabroniła swoim wiernym uczestnictwa w sakramentach sprawowanych w cerkwiach w jurysdykcji Patriarchatu Konstantynopola? Dawid

Ten zakaz posiada dla nas znaczenie informacyjne. Duchowni PAKP mogą uczestniczyć w nabożeństwach współcelebrowanych przez duchownych wszystkich prawosławnych kanonicznych Cerkwi lokalnych.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, liturgika



Ostatnimi czasy ze względu na ogromną chęć poszukiwania Boga, natknąłem się na Kościół Prawosławny, który to jest moim zdaniem najbliżej Świętej Wiary Apostolskiej (z małymi wyjątkami oczywiście). Mam pytanie do was. Jaki jest stosunek do przyjmowania przez członka Cerkwi Komunii Świętej z innych kościołów nie-prawosławnych, np. Kościołów nestorańskich, katolickich i luterańskich? Krystian

Kościół prawosławny dopuszcza do Eucharystii jedynie osoby należące do tego Kościoła. Inni chrześcijanie nie mogą przystępować do Eucharystii w Kościele prawosławnym. Analogicznie, osoby prawosławne nie mogą przystępować do Komunii w innych Kościołach. W prawosławiu Eucharystia jest traktowana, oprócz wielu duchowych znaczeń, jako znak przynależności do Kościoła.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, liturgika



Czy w Cerkwi prawosławnej istnieje kult Izbiańskiej ikony Opieki Bogurodzicy, którą unici czczą jako cudotwórczą? Krzysztof

Kult ikony Matki Bożej Izbiańskiej ukształtował się na Sądecczyźnie już w okresie trwania Kościoła unickiego i w prawosławiu on nie występuje.

Kategorie: ikonografia, ks. Andrzej Kuźma



Czy w cerkwi prawosławnej jest możliwość zmiany ojca chrzestnego w aktach? Ojciec chrzestny mojego dziecka nie interesuje się nim w żaden sposób. Maria

Niestety nie można ingerować w akta chrztu by zmieniać zapisy tam zawarte.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, liturgika, rodzina



„I teraz. Bramy miłosierdzia otwórz nam, błogosławiona Bogurodzico, abyśmy ufając Tobie nie zginęli, ale przez Ciebie zostali wybawieni z niedoli, Ty jesteś bowiem zbawieniem rodu chrześcijańskiego.” Zdanie pochodzi z modlitwy z waszej aplikacji. Zastanawia mnie jedna rzecz, mianowicie jak prawosławni rozumieją te słowa, zwłaszcza, że na początku tej modlitwy mamy: „Panie Jezu, dla modlitw Twojej Matki i świętych zmiłuj się nad nami.” Czy tylko ja widzę tu pewną sprzeczność? Maciej

Odpowiem słowami metropolity Kallistosa Ware zaczerpniętymi z Jego wykładu o Bogarodzicy opublikowanym niegdyś w Lestwicy: Miejsce Marii w prawosławnym nauczaniu i życiu wyrażone jest właściwie w modlitewnym wezwaniu, używanym częściej niż wszystkie pozostałe, za wyjątkiem ‚Chwała Ojcu i Synowi, i Świętemu Duchowi…’: „Najświętszą, przeczystą, błogosławioną, pełną chwały Władczynię naszą Bogarodzicę i zawsze Dziewicę Maryję ze wszystkimi świętymi wspomniawszy, siebie i innych ludzi, i całe życie nasze Chrystusowi Bogu oddajmy.” Ten tekst jest słowną ikoną wspólnoty świętych. W jej centrum najwyraźniej widnieje „Chrystus nasz Bóg”, jedyny Zbawca i Pośrednik, od którego wszystko jest uzależnione. Obok Chrystusa Pana stoi Jego Matka, najbardziej wywyższona spośród całego Bożego stworzenia, „czcigodniejsza od Cherubinów i bez porównania chwalebniejsza od Serafinów”, jak opisywana jest w prawosławnym nabożeństwie. Jednak bez względu na to, jak wielce jest wysławiana, zawsze czczona jest wraz z Chrystusem i po Nim, nigdy oddzielnie i bez Jej Syna. Jezus jest Jej Zbawicielem i Odkupicielem, tak jak jest Zbawicielem i Odkupicielem całego rodzaju ludzkiego. Nawet jeśli jako prawosławni zwracamy się ku Marii ze słowami: „Przenajświętsza Matko Boża zbaw nas” (cs. Preswiataja Bohorodice spasi nas), albo „Ty jesteś zbawieniem chrześcijan” (cs. Ty jesi spasienije roda chrystijanskago), pozostajemy w stanowczym przekonaniu, iż nie może być żadnego pośrednictwa i żadnego zbawienia poza Chrystusem. Wszystko czego dokonuje Maria, następuje jedynie poprzez Niego i w Nim. Po świętej Dziewicy następują święci, wierni, którzy odeszli, a po nich żyjący członkowie Kościoła na ziemi, „my sami i inni ludzie”, jak wyrażają to słowa cytowanej modlitwy. W ten sposób poprzez „wspominanie” Marii, świętych i żyjących, oddawanie siebie Chrystusowi, wyrażamy nasze poczucie współ-zamieszkiwania, współ-przynależności do jednej rodziny poprzez wzajemną modlitwę.

Kategorie: Ks. Włodzimierz Misijuk, wiara, życie duchowe



Przewielebny i kochany Ojcze! Od dawna śledzę Ojca odpowiedzi i dziękuję Panu Bogu i Matce Przenajświętszej, że są jeszcze tacy wspaniali Kapłani! Kremacja – to nie nasza tradycja (Kościół katolicki po II Soborze Watykańskim [lokalny synod kościelny, nie panprawosławny!] tylko dopuszcza taki pochówek, ale nie „poleca”. Trzymajmy się tradycji Ojców! Najserdeczniej pozdrawiam. o. Bazyli Degórski, paulin

Dziękuje bardzo ojcu za wsparcie. Taki głos jest bardzo ważny i cenny w zaistniałej dyskusji.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, pozostałe



Strona 2 z 10912345...102030...Ostatnia »