Mam niepełnosprawnego syna (autyzm). Syn źle reaguje na większe skupiska osób – staje się agresywny i krzykliwy. Rzuca się na ziemię, uderza głową, płacze/krzyczy. Bez powodu potrafi popchnąć/uderzyć inne dziecko. Nie rozmawia, mało rozumie. Często nie chce wyjść z domu rano, potrafi się rozebrać do naga i nie pozwala się ponownie ubrać. Ma 4 lata. Z powodu częstych infekcji oraz wyżej opisanego zachowania nie jestem w stanie regularnie z nim chodzić na Liturgię. Eucharystię przyjął tylko kilka razy w życiu. Teraz ma 4 lata. Boję się z nim podejść do Eucharystii bo jest nieprzewidywalny. Potrafi wypluć to co ma w buzi. Czy wystarczy sam fakt, że po prostu przyjdzie na Liturgię? Ania

Odpowiadając bezpośrednio na postawione pytanie powiedziałbym, jak najbardziej można przychodzić na Liturgię nie prowadząc chłopca do Eucharystii. W opisanej sytuacji podawanie Priczastia byłoby dość problematycznym. Ważnym jest, że w przeszłości przyjmował św. Dary. Myślę, że z wiekiem i postępującym procesem leczenia chłopak będzie nabierał świadomości o właściwym i nie właściwym zachowaniu. Z pewnością uspokoi się i wtedy nauczy się odpowiedniego zachowania w świątyni jak też w innych miejscach. Sugerowałbym dać zapiskę, aby duchowny modlił się za chłopca w czasie Proskomidii.   

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, rodzina, wiara



Czy osoba ze zdiagnozowaną chorobą psychiczną może zawrzeć sakrament małżeństwa? Adam

W takich sytuacjach ważnym jest stwierdzenie stopnia zdiagnozowanej choroby psychicznej. Ocena właściwa należałaby do biskupa, który może posiłkować się opinią lekarzy ale też brać pod uwagę, czy związek cywilny był zawarty, lub czy może być zawarty? Jeśli upośledzenie nie jest duże, to taki związek może być zawartym.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, liturgika



Czy jeśli wstępuje w związek małżeński lektor to czy podczas sakramentu ślubu czyta się w modlitwie o rabach twoich: cztiecu (imia) i ….? Gienek

Raczej nie używa sią tego określenia w czasie sakramentu małżeństwa. Wynika to raczej ze zwyczaju a nie norm cerkiewnych. Jeśli natomiast duchowny używałby w czasie sakramentu tego określenia w żaden sposób nie byłoby to nieprawidłowością.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, liturgika



Jeżeli byłem ochrzczony w Kościele który odrzuca chrzest niemowląt (Kościół Zielonoświątkowy) to czy przy przyjęciu prawosławia taki chrzest jest ważny czy muszę przyjąć ponownie? Bartłomiej

Fakt, że niektóre Kościoły odrzucają możliwość chrztu dzieci nie koniecznie przesadzałby o ważności chrztu w takim Kościele. W tym konkretnym przypadku problem leży gdzie indziej. W 2000 r. w Polskiej Radzie Ekumenicznej został podpisany dokument o wzajemnym uznawaniu chrztu. Podpisało go siedem Kościołów, ale wśród nich nie ma Kościoła Zielonoświątkowego. 

Kategorie: konwersja, ks. Andrzej Kuźma



Jestem ewangelikiem, aczkolwiek od długiego już czasu mam przekonanie że rzeczywiście Cerkiew prawosławna jest kontynuacją pierwotnego Kościoła. Niemniej jednak w regionie gdzie mieszkam nie ma żadnej Cerkwi w obrębie niemal 100 km. Co w takiej sytuacji radziłby ksiądz? Bartosz

Nad przekonaniami trzeba jeszcze popracować aby nabrać pewności. Obecność (trudno jeszcze mówić o uczestnictwie) na nabożeństwach z pewnością na swój sposób pomaga ale tymczasem warto więcej poczytać i, jeżeli to możliwe, porozmawiać – z ‚miejscowym’ duchownym lub z innymi prawosławnymi. Wielokrotnie polecałem na tym forum wszystkie dostępne po polsku teksty metr. Kallisstosa Ware, szczególnie ‚Kościół prawosławny’ i ‚Misterium wiary’ metr Hilariona Ałfiejewa.
Problem z odległością i długimi dojazdami można by spróbować rozwiązać zapytując proboszcza wspomnianej najbliższej cerkwi czy w Pana miejscowości mieszkają jacyś jego parafianie. A może są tam inni zainteresowani prawosławiem? Razem byłoby raźniej… ‚Szukajcie a znajdziecie…’

Kategorie: konwersja, Ks. Włodzimierz Misijuk



Przy chrzcie otrzymałam imię Dorofieja. Gdzie mogę znaleźć modlitwę do swojej patronki? Dorota

Pamięć św. męczennicy Dorofieji jest obchodzona 6 lutego (nowy styl, 19 luty). Można stosować ogólną modlitwę do męczenników (męczennic) i wstawiać w odpowiednim miejscu imię swojej patronki. W modlitewnikach takie modlitwy są ogólnodostępne.

Kategorie: imiona, ks. Andrzej Kuźma



Moja rodzina zbłądziła z drogi cerkwi, ja jako jedyny z całej rodziny zostałem na łonie Cerkwii. Wszyscy zrobili się gorliwymi katolikami ja jedynie cerkiew. Jak się modlić o ich powrót do wiary przodków?

Myślę, że warto modlić się żarliwie i wytrwale, ale równie ważne jest świadectwo własnej wiary. Życie zgodne z nauczaniem Chrystusa, zgodne z zasadami prawosławnej wiary będzie zarówno najlepszym świadectwem o prawosławiu, jak i ‚praktyczną’ modlitwą za bliskich. W jednej z wcześniejszych wypowiedzi o ekumenizmie cytowałem porównania o jeziorze, lornetce, mistrzu i trzech uczniach. Proszę ich poszukać. Mogą okazać się pomocne…

Kategorie: Ks. Włodzimierz Misijuk, wiara



Skąd w prawosławiu biorą się okazjonalne, ale mimo to dość powszechne, celebry Boskiej Liturgii św. Jakuba sprawowane na dodatkowym stole ołtarzowym przodem do wiernych, a nie ku wschodowi za ikonostasem? Na jednym z nagrań z Polski usłyszałem krótkie wyjaśnienia władyki, że to powrót do antycznej praktyki, nie natrafiłem jednak na żadne źródła ze strony prawosławnej, które by to potwierdzały. Czy to efekt jakichś nowych badań lub odkryć na temat starożytności chrześcijańskiej czy wpływ posoborowej praktyki liturgicznej Kościoła Rzymskokatolickiego? Jak w ogóle Kościoły Prawosławne odnoszą się do teorii, że w starożytności liturgia była celebrowana versus populum, jak głosi część łacinników? Źle rozumiana, lokalna, rzymska specyfika celebracji na wschód i jednocześnie przodem do ludzi? Praktyka dawniej istniejąca w niektórych regionach, ale porzucona na rzecz modlitwy orientowanej? Całkowity wymysł? Czy jest jakaś, najlepiej polskojęzyczna, prawosławna literatura na ten temat? Czy może jest to polemika, w której prawosławni zasadniczo nie uczestniczą?

Liturgia, która nosi imię apostoła Jakuba jest jedną z najstarszych Liturgii w Kościele prawosławnym. W zasadzie odprawiana jest raz w roku, kiedy Kościół czci pamięć św. Jakuba (brata Pańskiego). O sprawowaniu tej Liturgii mówi kanon 32 Soboru in Trullo (692). Przebieg nabożeństwa wygląda znacząco inaczej niż w tradycyjnie sprawowanej Liturgii św. Jana Chryzostoma. Ukierunkowanie głównego celebransa ku ludowi nie jest związane z reformami Soboru Vaticanum II, lecz ze starożytną praktyką jerozolimską (lub syryjską). Obszerniej na temat tej Liturgii polecam opracowanie zawarte w książce ks. Marka Ławreszuka „Modlitwa wspólnoty” na str. 138-141.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, liturgika



Czy ja jako katolik mogę być jako trzeci chrzestny? Zostałem o to poproszony, jednak sam nie mam pewności czy to jest możliwe a internet – ile ludzi tyle opinii. Jeśli jest to możliwe jakie warunki ja musze spełnić- może np. pismo od siebie z kościoła itp. Oraz jakie dokumenty są potrzebne ewentualnie matce dziecka. Znamy się bardzo długo, można by rzec ze jesteśmy prawie jak rodzina. Oni pochodzą z Ukrainy. Znajomość ta od kilku lat opiera się na wzajemnym szacunku i zrozumieniu. Krystian

Praktyka „trzeciego chrzestnego” jest raczej u nas nie znana i nie funkcjonuje. Rozumiem, że chodzi tutaj raczej o więzi przyjacielskie i emocjonalne z rodzicami nowonarodzonego dziecka. Jeśli zaprzyjaźniona rodzina będzie miał w przyszłości kolejne dziecko i będzie to dziewczynka, to wówczas będzie mógł Pan być drugim rodzicem chrzestnym.  

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, liturgika



Podczas spowiedzi, w kontekście zachowania czystości przedmałżeńskiej, baciuszka polecił mi przeczytanie historii przyrodniej siostry króla Dawida, którą pożądał. Gdzie mogę znaleźć taki tekst? Powiedział również, że zachowanie czystości pomoże w uniknięciu niektórych problemów w późniejszym życiu małżeńskim. Co mógł mieć na myśli? Do kogo się modlić z prośbą o pomoc w zachowaniu czystości oraz pomyślność w małżeństwie? Natalia

O królu/proroku Dawidzie czytamy w Księgach Samuela, Królewskiej 1 i Kronik. Nie wiem, co konkretnie spowiednik miał na myśli, ale wydaje mi się, że można ująć to w następujący sposób. Seks jest ‚zarezerwowany’ dla łoża małżeńskiego. Seks pozamałżeński (określany jako nierząd albo cudzołóstwo) postrzegany jest w prawosławnym chrześcijaństwie jako grzech na tyle poważny, że w IV wieku jego leczenie związane było z dwunastoma latami odłączenia od przystępowania do komunii (nie za karę, ale w celu leczenia tej choroby duszy). Jeżeli ktoś pozwala sobie naruszyć tę zasadę, w przyszłości (w małżeństwie, w życiu w ogólności) trudniej mu będzie przestrzegać bardzo ważnej i pomocnej pod wieloma względami zasady: ‚wszystko w swoim czasie i w odpowiednich proporcjach’. Skoro pozwolił sobie naruszyć tak bardzo ważne zalecenie, jak czystość przedmałżeńska, to ‚łatwiej’ mu będzie naruszać wszelkie inne zasady, nawet poczynione wspólnie przez małżonków umowy czy ustalenia. Łatwo przy tym stracić zaufanie współmałżonka, a to tylko ‚część większej całości’. Strach się nie bać…
Modlitwy kierowałbym do Bagarodzicy – na weselu w Kanie zauważyła brak wina i niezwłocznie zareagowała – i świętych mniszek – bo zachowały czystość. Pośród świętych są też pary małżeńskie – warto poczytać (albo przynajmniej przynajmniej powertować) żywoty świętych obficie dostępne już w polskim tłumaczeniu.

Kategorie: Ks. Włodzimierz Misijuk, rodzina, życie duchowe



Strona 2 z 14512345...102030...Ostatnia »