Wzięłam ślub w cerkwi 4 lata temu, mój mąż zataił przede mną fakt ze jest po bardzo poważnych operacjach i nie może mieć dzieci dodatkowo zajmuje się magia. Mimo wielokrotnych próśb duchownego i odsunięciu męża od Eucharystii wciąż jest to samo, nie wykazuje on żadnego pokajania ani w tym co robi ani w tym jak mnie oszukał. Czy w takim przypadku możliwe jest unieważnienie związku małżeńskiego, czy trzeba w cierpieniu i męczeństwie trwać z ta osoba do końca życia? Barbara

W opisanym przypadku trudno dostrzec jakieś wspólne działanie i świadectwo. Można (i warto) wspólnie próbować naprawiać błędy, szukać rozwiązania problemów, walczyć o przetrwanie błogosławionego przez Boga związku małżeńskiego, ale przy tym pamiętać, że „do tanga trzeba dwojga”… Wypadałoby zatem upewnić się, że ten związek rzeczywiście jeszcze istnieje. Trudno bowiem walczyć o coś, czego już nie ma…

W prawosławiu nie unieważniamy małżeństwa. Przed ewentualnym powtórnym małżeństwem cerkiewny sąd lub biskup diecezjalny sprawdza/stwierdza fakt wcześniejszego bezpowrotnego rozpadu małżeństwa. Zainteresowani proszą wówczas o zdjęcie błogosławieństwa z poprzedniego związku.

Kategorie: Ks. Włodzimierz Misijuk, rodzina