Czy w Cerkwi istnieje tradycja spowiedzi generalnej? Czy też można po prostu poprosić duchownego/swojego spowiednika o dłuższą spowiedź, by dokładnie wyznać wszystkie grzechy i w ten sposób poprosić o lekarstwo duchowe na te spośród nich, które wciąż pozostają raną na duszy? Katarzyna

Jest takie pojęcie spowiedzi generalnej, ale myślę, że jeśli człowiek żyje lub chce żyć właściwym trybem duchowym i liturgicznym, to nie powinien odkładać trudnych spraw na później. Sugerowałbym poprosić (powiedzieć) swego duchownika (czy baciszkę parafialnego) o dłuższą rozmowę i spowiedź. My duchowni, trochę przywykliśmy do szybkiej i pobieżnej spowiedzi, ale jestem przekonany, że żaden duchowny nie odmówi dłuższego i głębszego kontaktu z wiernym.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, liturgika, życie duchowe