Czy mogę być ochrzcić syna mojego chrzestnego? Czy są jakieś przeciwwskazania, aby chrzcić dzieci swoich chrzestnych? Monika

Nie ma przeszkód aby rodzicami chrzestnymi były osoby opisane w pytaniu.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, literatura, rodzina



Dlaczego w Cerkwi Wielkanoc wyznacza się po Pasaże żydowskiej? Czy w Kościele Katolickim w przeszłości też brano to kryterium pod uwagę przy wyznaczaniu Wielkanocy? Ewa

Spory dotyczące daty świętowania Paschy są tak stare jak samo Chrześcijaństwo. Już w II wieku około 156 roku Polikarp ze Smyrny przebył do Rzymu, by rozmawiać na ten temat z papieżem Anicetem. Polikarp reprezentował kwartodecymanów (świętujących Paschę dnia 14 nissana, a wiec razem z żydami) z Azji Mniejszej, sam był biskupem w Smyrnie ustanowionym przez św. Jana Apostoła. Powoływał się na praktykę Jana Apostoła i innych Apostołów. Podobnie papież chciał pozostać wierny tradycji, jaką przekazali jego poprzednicy na stolicy rzymskiej. Obaj biskupi nie doszli w tej sprawie do porozumienia, ani Anicet „nie zdołał skłonić Polikarpa do zarzucenia zwyczaju, jakiego zawsze przestrzegał razem z Janem, uczniem Pańskim, i z innymi Apostołami, z którymi obcował. Ani również Polikarp nie przekonał Aniceta, który twierdził, że należy się trzymać zwyczaju prezbiterów, swych poprzedników”. Obaj biskupi pozostali przy swoich praktykach, „mimo to zachowali między sobą jedność” i „rozstali się w pokoju” — tak spór ten opisywał Ireneusz z Lyonu w liście do papieża Wiktora zachowanym w Historii kościelnej Euzbiusza z Cezarei.
W aktach I Soboru Powszechnego znajdziemy zakaz świętowania Paschy „razem z żydami”, który zaczął obowiązywać cały kościół i obowiązuje w Cerkwi do dziś.
Do reformy kalendarza wprowadzonej przez papieża Grzegorza XIII w 1582r. Prawosławni i Katolicy świętowali Paschę razem, w pierwszą niedzielę po pierwszej wiosennej pełni księżyca, po passze żydowskiej. Po reformie kalendarza Kościół Rzymskokatolicki zaczął wyliczać datę Paschy w nowy sposób co często prowadzi do tego, że wypada ona przed paschą żydowską. Świętowanie po passze żydowskiej ma odpowiadać historycznej chronologii opisu z Ewangelii, gdzie Chrystus zmartwychwstał właśnie po żydowskim Pesach.
Szczegółowy opis wyliczania daty Paschy można znaleźć w publikacji Mirona Korowaja „Poznaj swój kalendarz” http://www.bratczyk.pl/231,bratczyk-293-poznaj-swoj-kalendarz.html

Kategorie: ks. Igor Habura, literatura, liturgika



1. Często ojciec Andrzej Kuźma tutaj pisze o tym jakie imiona można nadawać, jakie nie, i w związku z czym pytam – dlaczego tak jest? Przecież kiedyś nie było tych list imion, i z tego co rozumiem, każdy był chrzczony ze swoim. Przecież chyba najpierw był jakiś świecki pan X, a później stawał się świętym ze swoim „nieprawosławnym” imieniem, tak jak by razem z nim kanonizowano swoje imię? Przecież dotyczyło to i świętych – np. Św. Olga była ochrzczona jako Helena, ale i tak czcimy ją pod „pogańskim” imieniem. Również spotkałem się na rosyjskich stronach prawosławnych z tym, iż w niektórych Cerkwiach lokalnych praktykowane jest używanie imion narodowych. 2. Kolejne pytanie też jest związane z imionami, ale dotyczy mojej sytuacji osobistej. Byłem ochrzczony w KRK, przy Chrzcie otrzymałem 2 imiona – powiedzmy X i Y. Oczywiście, przy przyjmowaniu Św. Darów używa się tylko X, w życiu codziennym również używam tylko X, rzadziej oba. Kiedyś pobierałem z parafii zaświadczenie o tym iż jestem praktykującym prawosławnym i do niej przynależę, i ku mojemu zdziwieniu znalazłem na niej i X, i Y obok siebie. Zapytałem księdza, na co odpowiedział mi – tak przecież byłeś ochrzczony, i tego nie zmienię. Jak należy do tego podejść? Antoni

Piszę często o imionach, które mogą być nadawane na chrzcie, z tego powodu, że w tej kwestii zadawanych jest sporo pytań. W dodatku pojawia się coraz więcej kontrowersji i nieraz oskarżeń bądź to o nie nadążanie Cerkwi za nurtem czasu, bądź też o moje nie kompetencje. Staram się nie uprawiać filozofii imion, a jedynie wskazać pewne rozwiązania praktyczne z którymi wierni spotykają się kiedy przynoszą dziecko do chrztu. Jednak bez filozofii i pewnych wyjaśnień chyba nie obędzie się. Ma Pan zupełną rację mówiąc, że męczennicy chrześcijańscy i święci nosząc „pogańskie” imiona uświęcali je i w ten sposób stawały się te imionami chrześcijańskimi. Dlatego też św. Jan Chryzostom w V w. zachęcał rodziców aby na chrzcie dawali swoim dzieciom imiona męczenników i świętych. Myślę, że właśnie te wskazania mocno wpłynęły na naszą współczesną postawę. W naszej Cerkwi (i nie tylko w naszej) właśnie zwraca się dużą uwagę, aby na chrzcie było nadane imię świętego, które znajduje się pod jakąś datą w cerkiewnym kalendarzu. W 1937 r. Warszawska Metropolia wydała spis imion, które można nadawać na chrzcie. Jest on dostępny w wersji elektronicznej http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/doccontent?id=52014

Ten sam spis został przedrukowany w roku 2011 i jest dostępny w sklepiku cerkwi. w wersji papierowej  http://sklep.cerkiew.pl/product_info.php?cPath=39_62&products_id=2539

Jeśli rodzice konsultują te spisy i wybierają z niego imię, to właściwie nie ma żadnych problemów. Problem zaczyna się wówczas kiedy rodzice wybiorą imię i zostanie ono zapisane w USC, później zaś okaże się, że duchowny mówi im, że takie imię na chrzcie nie może być nadane, dlatego, że nie ma takiego świętego. Z praktycznego punktu widzenia taka jest zasada i duchowni w naszych parafiach zachowują ją.

Są też prawosławni święci, których nie ma w naszym kalendarzu, np. serbski św. Miłosz, który żył w XV w. Jeśli rodzice wskażą duchownemu, że taki święty istnieje w prawosławiu, zwykle taka argumentacja jest przyjmowana. Są też święci, którzy żyli przed podziałem chrześcijaństwa i są czczeni w Kościele rzymskokatolickim, i teoretycznie powinni być w naszym kalendarzu, ale ich nie ma (np. św. Urszula, św. Wiktoria jak też wielu innych). W innych Cerkwiach prawosławnych, jak słusznie Pan stwierdza w swoich uwagach nadawane są imiona „narodowe”. Serbowie nadają często na chrzcie imiona takie jak: Zoran, Brako, Wesna, Dragan i in. Takich świętych nie ma, natomiast dzień imienin jest wybierany jako tzw. „Slawa”, kiedy czci się osobistego jakiegoś św. patrona lub też św. patrona rodziny. Można byłoby jeszcze wiele rozważać o imionach pod wieloma względami. Dla celów praktycznych zachęcam do konsultowania tych naszych tradycyjnych spisów.

Kategorie: imiona, konwersja, ks. Andrzej Kuźma, literatura, liturgika, wiara



Prawosławie – zasady wiary. Przeczytałem (sugerowne w dziale „Pytania i odpowiedzi”): J. Meyendorff „Teologia bizantyjska”; Arcybiskup Paweł „Nasza wiara” Sergiusz Bułgakow „Prawosławie”; Dla mnie zbyt ogólnikowe. W/w pozycje raczej mówią o róznicach między katolikami a prawosławnymi. Czy nie istnieje jakaś bardziej szczegółowa pozycja – np. odpowiedniki: „Komentarz praktyczny do Nowego Testamnetu” – Bp Kazimierz Romaniuk; „Podręczny komentarz biblijny” – Ks. Antoni Paciorek lub Katechizm Kościoła Katolickiego? Wojciech

Chciałbym wiedzieć czego Pan szuka? Istnieje jeszcze „Katechizm Kościoła Prawosławnego”. Najlepszym poznaniem Prawosławia jest zrozumienie i przeżywanie św. Liturgii.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, literatura



Od kiedy zostałam matką, zaczęłam bardzo przeżywać wszystkie docierające do nas informacje o krzywdzie dzieci. Myślę tu o dzieciach ginących w trakcie działań wojennych czy w wypadkach, ale również o dzieciach będących ofiarami przemocy, wykorzystywania seksualnego zarówno przez obcych, jak i co gorsza przez najbliższych. Przerażają mnie takie informacje, gdyż nie mogę zrozumieć jak można wyrządzić jakąkolwiek krzywdę nawet kilkuletniemu dziecku. W takich momentach zadaję sobie pytanie, dlaczego Bóg pozwala na takie krzywdzenie dzieci? Jestem osobą wierzącą. Wiara jest dla mnie bardzo ważna. Staram się również tak wychować moje dzieci. Jednak ta kwestia pozostaje w mojej głowie niewyjaśniona. Czy któryś z Ojców, mógłby przybliżyć mi tą materię. Być może mogłabym sięgnąć do jakiejś literatury duchowej, w której jest to wszystko wytłumaczone? Anna

Rozumiem doskonale Pani odczucia i ból związany z cierpieniem a nawet śmiercią dzieci. Wydaje mi się, że problem takiego cierpienia nie został wyjaśniony ani rozwiązany w naszym duchownym życiu. Zło w świecie pozostaje silne i powszechne. Jeśli chodzi o literaturę duchową, która dotyka tego zagadnienia, poleciłbym książeczkę „Bóg i zło, Pisma Bazylego Wielkiego, Grzegorza z Nyssy i Jana Chryzostoma”. Pewnie nie znajdzie Pani tam odpowiedzi na wszystkie nurtujące pytania, ale z pewnością lektura będzie pożyteczną.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, literatura, wiara



1) czy dokonując wyboru świadków na ślub, powinnam kierować się kryterium wyznania (czy świadek musi być prawosławny) albo szerzej: wiary w ogóle (czy świadek może być ateistą albo agnostykiem)? oraz 2) czy świadkowie powinni być stanu cywilnego wolnego, czy też nie jest to istotne i świadkowie mogą pozostawać w związku małżeńskim? Aleksandra

Na początku chciałbym powiedzieć, że zagadnienia szeroko nie rozwinę z tego względu, że pytań na naszym portalu jest dość dużo. Dla zgłębienia tematu sugeruję literaturę: Abp Sawa Hrycuniak, Prawosławne pojmowanie małżeństwa, ks. Marek Ławreszuk, Sakrament małżeństwa; ks. John Meyendorff, Małżeństwo w Prawosławiu. Liturgia, teologia, życie. Odpowiadając na pytania: świadkami w czasie sakramentu małżeństwa nie muszą być osoby wyznania prawosławnego, natomiast ważnym jest aby były to osoby ochrzczone. Człowiek, nie wierzący (podkreślający swój ateizm)lub nie ochrzczony może być świadkiem w czasie zawierania związku małżeńskiego cywilnego, natomiast w kontekście duchowym jego świadectwo jest trudnym do uzasadnienia. Preferuje się aby świadkami były osoby stanu wolnego, ale mogą też być osoby, które przebywają w związku małżeńskim.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, literatura, liturgika, rodzina



Podobno w Cerkwi Prawosławnej są rozwody. Jak to się ma do nauki Jezusa Chrystusa? Według nauczania Jezusa małżeństwo jest nierozerwalne: Co Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela (Mt 19,6). Tymoteusz

W Cerkwi prawosławnej nie ma rozwodów. Istnieje procedura administracyjna, która nazywana jest „zdjęciem błogosławieństwa z małżeństwa”. Polega ona na pewnym procesie administracyjnym (w żaden sposób nie sakramentalnym), przeprowadzanym przez duchownego i zatwierdzanym przez biskupa. Osoba z której „zdjęto błogosławieństwo małżeństwa” może zawrzeć „drugi związek małżeński”, który Cerkiew dopuszcza jako swego rodzaju odstępstwo o norm kanonicznych (stosowanie ekonomii). Osoba, która wstępuje w „drugi związek” nie jest traktowana jako będąca w stanie wolnym. Tzw. „drugi związek małżeński” (może mieć miejsce też „trzeci”), posiada charakter pokutny i znacząco różni się od rytu sakramentu małżeństwa właściwego, tj. tego zawieranego po raz pierwszy.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, literatura, Pismo Święte (egzegeza), rodzina



Gdzie mogę znaleźć dostęp do tekstu modlitwy do Archanioł Michała i modlitwy o potomstwo w języku cerkiewnym lub w translacji. Czy jest to w jakiś książkach modlitewnikach? Ania

Podejrzewam, że najlepszym miejscem do szukania modlitw będzie właśnie modlitewnik (jest ich sporo na stronie www.sklep.cerkiew.pl . Jeżeli zaś chodzi o j. cerkiewnosłowiański i jego transkrypcję to polecam następującą pozycję:
http://sklep.cerkiew.pl/product_info.php?cPath=39_69&products_id=865

Kategorie: ks. Igor Habura, literatura, tłumaczenia



Jakie wydanie w języku polskim Pisma Świętego (stary i nowy testament) można zakupić by było najbliższe temu z którego korzysta Cerkiew? Czy jest szansa na wydanie takiego Pisma przez Cerkiew? Oraz czy jest trebik w języku polskim bądź w translacji? Olga

Pytanie o „najlepszy” przekład zawsze jest problematyczne, gdyż ilu biblistów tyle ulubionych przekładów. Cerkiew Prawosławna w Polsce wydała własne tłumaczenie Ewangelii na język polski. Wydany został również Trebnik – Euchologion w j. polskim. Istnieje również przekład całego Nowego Testamentu, którego dokonał błogosławionej pamięci abp Jeremiasz wraz z grupą przyjaciół. Ponadto Cerkiew brała czynny udział w powstawaniu tzw. Biblii Ekumenicznej. Poniżej zamieszczam linki do podanych pozycji. Co do pytania o wydanie przez PAKP własnego tłumaczenie całego Pisma Świętego, wydaje się to przekraczać możliwości naszej Cerkwi, gdyż takie przedsięwzięcie wymaga ogromnego nakładu pracy i środków. Dla przykładu nad przytoczoną powyżej Biblią Ekumeniczną pracowało od 1994 roku ponad 30 osób, a nad Ekumenicznym Przekładem Przyjaciół przez 30 lat pracowało 4 tłumaczy.

Linki do podanych pozycji:

Biblia Ekumeniczna http://tb.org.pl/aktualnosci/biblia-ekumeniczna-w-twardej-oprawie/
Święta Ewangelia http://sklep.cerkiew.pl/product_info.php?products_id=3518
Ekumeniczny Przekład Przyjaciół https://wydawnictwom.pl/wokol-biblii/2298-pismo-swiete-nowy-testament-ekumeniczny-9788380431232.html
Trebnik http://sklep.cerkiew.pl/product_info.php?cPath=39_69&products_id=3751

Kategorie: ks. Igor Habura, literatura, tłumaczenia



Jestem katolikiem-tradycjonalistą (uczestniczę w tzw. Mszach trydenckich), lecz od pewnego czasu zainteresowałem się Cerkwią i tradycją prawosławną. Chodzę na Boską Liturgię do prawosławnej katedry. Chciałbym pogłębić swoją wiedzę na temat Cerkwi ogólnie, różnic między Cerkwią a Kościołem Katolickim, także wiedzę o samej liturgii, dogmatyce prawosławnej. Od czego należy zacząć? Jakie lektury i artykuły przeczytać, czym się posiłkować, jakie materiały oglądać? Bardzo pomocne byłoby również instrukcje jak się zachować w cerkwi (jak i kiedy całować ikony, stawiać świeczki). Andrzej

Wydaje mi się, że zaczął pan o właściwej „Księgi” tj. od poznawania św. Liturgii. Jeden z naszych hierarchów podkreślał, że najlepszą formą poznania Prawosławia jest uczestnictwo i poznanie św. Liturgii. Jeśli chodzi natomiast o poznanie literatury, która przedstawiałaby i objaśniała w pewien sposób historię, nauczanie i istotę Kościoła prawosławnego sugerowałbym na początek niewielką książkę arcybiskupa Kościoła prawosławnego w Finlandii, Pawła, pt.: „Nasza wiara”. Inną książką, która jest polecana to „Prawosławie” ks. Sergiusza Bułgakowa. Są też publikacje, które wskazują jak należy zachowywać się w świątyni. Wydaje mi się jednak, że są to opracowania nieco schematyczne i zachowanie, które jest charakterystyczne dla prawosławnych w Polsce wcale nie wygląda tak samo jak zachowanie np. w Grecji czy Rosji. W tej sytuacji właściwym byłoby obserwowanie wiernych i żywe uczenie się połączone z własnymi odczuciami i własną pobożnością. Ważnym jest abyśmy sami czuli się swobodnie w wyrażaniu naszych duchowych odczuć i nie tworzyli schematów. Myślę, że właściwym byłoby uczestnictwo w Liturgii sprawowanej w j. polskim. Proszę zainteresować się czy w mieście w którym pan mieszka, gdzieś jest sprawowana Liturgia w j. polskim.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, literatura, wiara, życie duchowe