Pragnę zapytać jak wygląda procedura przejścia z katolicyzmu na prawosławie. Jestem katolikiem, lecz zamierzam w przyszłości wziąć ślub z ukraińską dziewczyną i jestem zdecydowany na konwersję do Kościoła prawosławnego. Jestem ochrzczony i bierzmowany w obrządku katolickim. Jakie wymagania należy spełnić? Igor

Zmiana wyznania to bardzo poważna sprawa. Zwykle przestrzegam ludzi przed zbyt pochopną decyzją i zachęcam do wszechstronnego zastanowienia się i rozważenia wszystkich „za” i „przeciw”. Jeśli jednak, jak widzę istnieje zdecydowane przekonanie i zamiar wstąpienia w związek małżeński z osobą wyznania prawosławnego to w takim wypadku znacznie upraszcza się sprawa sakramentu małżeństwa. Należałoby skontaktować się z prawosławnym duchownym najlepiej z obecnej parafii Pańskiej narzeczonej, lub najbliżej parafii tam, gdzie obecnie Pan mieszka i przedstawić duchownemu swój zamiar. Z pewnością przejdzie Pan pewien okres zapoznania się z wiarą prawosławną. Najczęściej wstąpienie do Kościoła prawosławnego w takim wypadku odbywa się poprzez sakrament bierzmowania. Nie oznacza to, że bierzmowanie w Kościele rzymskokatolickim nie jest uważane za ważne, lecz jest to znak wstąpienia do prawosławia. Uczestnictwo w Eucharystii będzie momentem wskazującym, że jest Pan wyznania prawosławnego.

Kategorie: konwersja, ks. Andrzej Kuźma, liturgika



Jestem ochrzczona i bierzmowana w wierze katolickiej chodzę do komunii i spowiedzi lecz serem czuje się prawosławna. Mieszkam w Birmingham i nie wiem gdzie mam się udać żeby wejść w komunie z tym kościołem. Są tu wspólnoty greckie, serbskie i rosyjskie . Kiedyś byłam w cerkwi greckiej i mówiono mi, ze nie mogę tam przyjąć komunii, bo nie jestem orthodox. inny ksiądz mówił, ze potrzebuje chrztu lecz ja byłam ochrzczona w imię Trójcy Świętej. Jaka wiec mam tu odbyć drogę do prawosławia. Zaneta

Na wieki wieków. Pytanie jest bardzo poważne i krok, który chce Pani uczynić jest również bardzo poważnym krokiem w życiu. Należy tutaj głęboko zastanowić się przed jego uczynieniem. W naturalny sposób duchowni prawosławni, w tych świątyniach do których Pani udawała się odmawiali uczestnictwa w sakramencie Eucharystii. Eucharystia w prawosławiu jest pojmowana jako znak jedności Kościoła i podawana jest wyłącznie osobom prawosławnym. Osoby nie prawosławne (często należące do innych Kościołów) nie mogą przystępować do tego sakramentu. Jeśli jednak zdecydowanie chce Pani wstąpić do Kościoła prawosławnego, można to oczywiście uczynić. Chrzest, który otrzymała Pani w Kościele rzymskokatolickim raczej nie będzie powtarzany w Kościele prawosławnym. Mówię „raczej” gdyż w parafiach greckich duchowni mogą domagać się aby chrzest był sprawowany na nowo. Jednak w większości parafii wstąpienie do Kościoła prawosławnego odbywa się przez Bierzmowanie (czasem nawet przez katechezę spowiedź i przyjęcie Eucharystii). Musiałaby Pani na miejscu rozeznać się co do możliwości jakie są w Birmingham. Proszę pamiętać przy tym, że jeśli wstąpi Pani do Kościoła prawosławnego nie będzie Pani mogła przystępować do Komunii w Kościele rzymskokatolickim. Więc nad tym zagadnieniem trzeba dobrze zastanowić się.

Kategorie: konwersja, ks. Andrzej Kuźma, pozostałe



Dlaczego heterodoksyjne święcenia kapłańskie (KRK) są uznawane a Ortodoksyjne święcenia kapłańskie Roskolników Ukraińskich (wg. PAKP) już nie? Dlaczego w takim razie Katolików świeckich konwertującym się na Prawosławie nakazuje się Miropomazać a uznaje się święcenia ich kapłanów? Tomasz

Mam świadomość, że moje odpowiedzi nie koniecznie będą przekonywujące (dlatego, że nie we wszystkich lokalnych Kościołach prawosławnych uznaje się święcenia rzymskich katolików za ważne), odniosę się jednak do stwierdzeń, które są zawarte w podręczniku do Prawa Kanonicznego ks. Aleksego Znoski Prawosławne Prawo Kościelne cz.I  (Warszawa 1973). Na stronie 121 ks. Znosko pisze: „Biskupi Kościołów, które oddaliły się od Kościoła prawosławnego, nie mogą dokonywać chirotonii (święceń) w imieniu całego Kościoła i dlatego ważność dokonanych przez nich chirotonii zależy od uznania przez Kościół prawosławny (…). Obecnie Kościół prawosławny zazwyczaj uznaje wyświęcenia dokonane w Kościołach: rzymskokatolickim, starokatolickim, ormiańskim, jakobickim, etiopskim i nestoriańskim”.

Odnośnie do drugiej części pytania (można tu odnieść sprawę ukraińską) pisze: „Biskup nie może wyświęcać, jeśli został pozbawiony tego prawa przez sad kościelny” (s.120). Były metropolita Kijowa został pozbawiony swej godności właśnie przez sad kościelny. Do takich spraw dość srogo odnosi się kanon 4 Soboru antiocheńskiego.

Przy konwersji rzymskich katolików nie nakazuje się Bierzmowania (Miropomazanija). Są stosowane trzy praktyki w kontekście przyjmowania rzymskich katolików do prawosławia: 1) ponowny chrzest (dość rzadko stosowana praktyka), 2) przez Bierzmowanie (najczęściej stosowana), 3) przez spowiedź i wyrażenie wiary. Jeśli przyjęcie do Cerkwi odbywa się przez Bierzmowanie, to nie w kontekście nieważności tego sakramentu w Kościele rzymskokatolickim, lecz w kontekście widzialnego znaku, lub wyraźnego aktu wstąpienia osoby do Cerkwi prawosławnej.

Kategorie: konwersja, ks. Andrzej Kuźma, liturgika



1. Często ojciec Andrzej Kuźma tutaj pisze o tym jakie imiona można nadawać, jakie nie, i w związku z czym pytam – dlaczego tak jest? Przecież kiedyś nie było tych list imion, i z tego co rozumiem, każdy był chrzczony ze swoim. Przecież chyba najpierw był jakiś świecki pan X, a później stawał się świętym ze swoim „nieprawosławnym” imieniem, tak jak by razem z nim kanonizowano swoje imię? Przecież dotyczyło to i świętych – np. Św. Olga była ochrzczona jako Helena, ale i tak czcimy ją pod „pogańskim” imieniem. Również spotkałem się na rosyjskich stronach prawosławnych z tym, iż w niektórych Cerkwiach lokalnych praktykowane jest używanie imion narodowych. 2. Kolejne pytanie też jest związane z imionami, ale dotyczy mojej sytuacji osobistej. Byłem ochrzczony w KRK, przy Chrzcie otrzymałem 2 imiona – powiedzmy X i Y. Oczywiście, przy przyjmowaniu Św. Darów używa się tylko X, w życiu codziennym również używam tylko X, rzadziej oba. Kiedyś pobierałem z parafii zaświadczenie o tym iż jestem praktykującym prawosławnym i do niej przynależę, i ku mojemu zdziwieniu znalazłem na niej i X, i Y obok siebie. Zapytałem księdza, na co odpowiedział mi – tak przecież byłeś ochrzczony, i tego nie zmienię. Jak należy do tego podejść? Antoni

Piszę często o imionach, które mogą być nadawane na chrzcie, z tego powodu, że w tej kwestii zadawanych jest sporo pytań. W dodatku pojawia się coraz więcej kontrowersji i nieraz oskarżeń bądź to o nie nadążanie Cerkwi za nurtem czasu, bądź też o moje nie kompetencje. Staram się nie uprawiać filozofii imion, a jedynie wskazać pewne rozwiązania praktyczne z którymi wierni spotykają się kiedy przynoszą dziecko do chrztu. Jednak bez filozofii i pewnych wyjaśnień chyba nie obędzie się. Ma Pan zupełną rację mówiąc, że męczennicy chrześcijańscy i święci nosząc „pogańskie” imiona uświęcali je i w ten sposób stawały się te imionami chrześcijańskimi. Dlatego też św. Jan Chryzostom w V w. zachęcał rodziców aby na chrzcie dawali swoim dzieciom imiona męczenników i świętych. Myślę, że właśnie te wskazania mocno wpłynęły na naszą współczesną postawę. W naszej Cerkwi (i nie tylko w naszej) właśnie zwraca się dużą uwagę, aby na chrzcie było nadane imię świętego, które znajduje się pod jakąś datą w cerkiewnym kalendarzu. W 1937 r. Warszawska Metropolia wydała spis imion, które można nadawać na chrzcie. Jest on dostępny w wersji elektronicznej http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/doccontent?id=52014

Ten sam spis został przedrukowany w roku 2011 i jest dostępny w sklepiku cerkwi. w wersji papierowej  http://sklep.cerkiew.pl/product_info.php?cPath=39_62&products_id=2539

Jeśli rodzice konsultują te spisy i wybierają z niego imię, to właściwie nie ma żadnych problemów. Problem zaczyna się wówczas kiedy rodzice wybiorą imię i zostanie ono zapisane w USC, później zaś okaże się, że duchowny mówi im, że takie imię na chrzcie nie może być nadane, dlatego, że nie ma takiego świętego. Z praktycznego punktu widzenia taka jest zasada i duchowni w naszych parafiach zachowują ją.

Są też prawosławni święci, których nie ma w naszym kalendarzu, np. serbski św. Miłosz, który żył w XV w. Jeśli rodzice wskażą duchownemu, że taki święty istnieje w prawosławiu, zwykle taka argumentacja jest przyjmowana. Są też święci, którzy żyli przed podziałem chrześcijaństwa i są czczeni w Kościele rzymskokatolickim, i teoretycznie powinni być w naszym kalendarzu, ale ich nie ma (np. św. Urszula, św. Wiktoria jak też wielu innych). W innych Cerkwiach prawosławnych, jak słusznie Pan stwierdza w swoich uwagach nadawane są imiona „narodowe”. Serbowie nadają często na chrzcie imiona takie jak: Zoran, Brako, Wesna, Dragan i in. Takich świętych nie ma, natomiast dzień imienin jest wybierany jako tzw. „Slawa”, kiedy czci się osobistego jakiegoś św. patrona lub też św. patrona rodziny. Można byłoby jeszcze wiele rozważać o imionach pod wieloma względami. Dla celów praktycznych zachęcam do konsultowania tych naszych tradycyjnych spisów.

Kategorie: imiona, konwersja, ks. Andrzej Kuźma, literatura, liturgika, wiara



Mam pytanie dotyczące przejścia księdza rzymsko-katolickiego na prawosławie. Czy sakrament święceń kapłańskich w prawosławiu jest ważny? Czy ksiądz po przejściu może sprawować posługę kapłańską w kościele prawosławnym? I to w przypadku, gdy pragnie przejść na prawosławie ze swoją partnerką z którą pragnie zawrzeć sakrament małżeństwa. W kościele rzymsko-katolickim papież Benedykt XVI zezwolił duchownym innych wyznań (po konwersji) na pełnienie posługi kapłańskiej przy zachowaniu swoich żon. Jestem ciekawy jak to wygląda w kościele prawosławnym. Serdecznie dziękuję za odpowiedź. Cieszę się, że mogę zadać pytanie ponieważ frapuje mnie ono od dłuższego czasu. Mateusz

W dużej mierze na postawione w ten sposób pytanie dałem odpowiedź w poprzedniej wypowiedzi. Sakrament kapłaństwa rzymskich katolików jest uznawany w Kościele prawosławnym. Natomiast przejście takich duchownych do Kościoła prawosławnego może odbyć się w takim stanie jakim oni są. W tym przypadku w celibacie. Przebywanie w konkubinacie lub zawarcie związku małżeńskiego i ubieganie się duchownego katolickiego o uznanie święceń kapłańskich lub ponowne wyświęcenie jest niezgodne z normami kanonicznymi.

Podobne pytanie: http://www.cerkiew.pl/zapytaj/?p=1437

Kategorie: konwersja, ks. Andrzej Kuźma, liturgika, wiara, życie duchowe



Jestem księdzem katolickim od ćwierćwiecza. Przez cały ten czas interesuje się Prawosławiem, czytam, co tylko wyjdzie i, jak tylko mogę, bywam na nabożeństwach. Mieszkam w Polsce centralnej, gdzie mało cerkwi i mało prawosławnych. Chciałem zapytać, jak by wyglądało moje ewentualne przejście na Prawosławie? Jako kapłan, mógłbym służyć kiedy w Cerkwi, czy zostać tylko świeckim prawosławnym? Co mógłbym robić w okresie przygotowanie, skoro zdecydowałbym się na zakomunikowanie mojemu biskupowi, ze przechodzę na Prawosławie? Czy mógłbym znaleźć jakieś zajęcie przy Cerkwi? Druga sprawa: czy mógłbym nawiązać jakieś znajomości w Grecji i tam zostać ponownie ochrzczony, bo byłoby to moje wielkie pragnienie, jako ze Ojcowie podkreślają rolę zanurzenia przy chrzcie, dlatego mam wątpliwości co do ważności chrztu katolickiego. Czy, gdyby mi udało się ochrzcić w Grecji, np. na świętej Górze, w Polsce byłbym przyjęty przez Cerkiew, czy raczej uznany za schizmatyka? Te pytanie chciałbym Ojcu zadać i prosić o modlitwę, bo coraz więcej wątpliwości wzbudza we mnie mój Kościół, a lata lecą, obecnie jestem po 50-tce no i z drugiej strony, czuję jak bardzo poważny to krok w życiu. Tyle, że nie jest to na pewno chwilowe zauroczenie, bo pierwszy raz poszedłem do cerkwi jak miałem 18 lat i moje zainteresowanie Prawosławiem nie maleje, a raczej wzrasta. ks. Adam

Przyznam się, że pierwszy raz odpowiadam na tak poważne i kłopotliwe dla mnie pytanie. Z drugiej strony widzę szczerą i przemyślaną wypowiedź człowieka który w swej życiowej rozterce szuka rozwiązania swoich wieloletnich duchowych przemyśleń. Odpowiem może następująco: w swoim czasie, kiedy byłem na studiach teologicznych w Zachodniej Europie spotkałem kilku duchownych prawosławnych, którzy wcześniej pełnili służbę kapłańską w Kościele rzymskokatolickim. U większości z nich święcenia kapłańskie nie były powtarzane. Zostały uznane i potwierdzone przez biskupa prawosławnego i w ten sposób duchowni zostali włączeni do posługi w Kościele prawosławnym (mówię o duchownych, którzy pozostali w celibacie i nie ubiegali się o zawarcie związków małżeńskich). Znam (właściwie znałem, dlatego, że już odszedł do Pana), duchownego, który będąc księdzem rzymskokatolickim został ponownie ochrzczony na Atosie i potem jeszcze raz wyświęcony na kapłana. Jak można zauważyć nie ma jednolitej praktyki w tek kwestii. Środowiska tradycyjne do, których zaliczana jest św. Góra Atos pozostają dość rygorystyczne w tym względzie. Ogólnie jednak Kościół prawosławny przyznaje sukcesję apostolską Kościoła rzymskokatolickiego i nie powtarza ani chrztu ani sakramentu kapłaństwa. Co do ważności chrztu przez polanie, powiem tylko tyle, że my prawosławni w Polsce w 80-90 % jesteśmy ochrzczeni przez polanie. Tradycja chrztu przez zanurzenie od kilku lat znacząco odradza się i to jest bardzo pocieszające, ale nikt nie kwestionuje chrztu, którym większość z nas została ochrzczona. Czuję się trochę nieswojo, mając wielu znajomych i przyjaciół wśród księży rzymskokatolickich kiedy doradzam duchownemu z tego Kościoła odnaleźć się w prawosławiu. Będąc jednak człowiekiem praktycznym sugerowałbym spotkać się i porozmawiać z którymś z naszych biskupów. Niech Bóg prowadzi Księdza drogą, którą mu wyznaczył.

Kategorie: konwersja, ks. Andrzej Kuźma, wiara, życie duchowe



Jestem ochrzczony jako katolik, lecz nie czuję się związany z tym kościołem, głównie z tego powodu, że od dziecka byłem przymuszany do kościoła. Było dla mnie to dość niewygodne, z tego powodu, że raz na liturgii kapłan wyszedł z konfesjonału okrzyczał mnie i powiedział, że rozgrzeszenia nie dostanę. Kolejnym problemem życiowym przez który oddaliłem się od KRK była śmierć mojego kuzyna. Żaden ksiądz nie potrafił mi w gimnazjum wytłumaczyć dlaczego Bóg tak wcześnie zabrał mojego 3 letniego kuzyna. Dopiero w liceum postanowiłem wrócić na drogę Chrystusa, lecz kościół wydawał mi się bardzo daleki. Dopiero spotkanie kilku prawosławnych osób i wspomnienie takiego „przywiązania” do Cerkwi (z dzieciństwa gdy zwiedziłem kilka Cerkwi i aktualnie na Białorusi) namawia mnie na wejście na ścieżkę prawosławną. Osobiście zacząłem się interesować wiarą wiele czytać, lecz brakuje mi kontaktu z tą Religią. Mimo to, że Cerkiew jest budowana niedaleko od mojego miejsca zamieszkania boję się tam wybrać, ponieważ nie wiem jak ludzie zareagują na to, że nie znam podstawowych obyczajów. Księży prawosławnych także nie znam i nie wiem co mam zrobić. Skoro chcę przyjąć prawosławie, a nie mogę. Rafał

Zainteresowanie prawosławiem i wstąpienie do Kościoła prawosławnego są rzeczami odmiennymi. Drugie może wynikać z pierwszego, ale też może pozostawać nadal w sferze czystego i duchowego zainteresowania. W poszukiwaniu Boga ważnym jednak pozostaje kroczenie za głosem serca. Wydaje mi się, że nie powinien Pan sobie stawiać wysoko poprzeczki i starać się jak najszybciej prawosławnym. Chcę powiedzieć, że tak jak w Kościele rzymskokatolickim były rzeczy, które Pana zgorszyły i wpłynęły na negatywną postawę wobec Kościoła, tak samo w prawosławiu znajdzie Pan wiele czynników czysto ludzkich, które gorszą człowieka i mogą wpływać na jego wiarę. Jeśli obok miejsca zamieszkania budowana jest świątynia prawosławna (czy też jakakolwiek inna cerkiew, którą Pan spotka), to proszę bez żadnego zażenowania i wątpliwości tam wejść i pomodlić się. Proszę zachowywać się tak jak nakazuje Panu serce i jak został Pan nauczony okazywać szacunek dla miejsca świętego. Św. Jan Chryzostom (+407) na jednej ze świątyń, kazał umieścić następujący napis: „Wejdź, tutaj nie sadzą, tutaj leczą”.

Kategorie: konwersja, ks. Andrzej Kuźma, wiara



Spytałam się księdza z parafii rzymsko katolickiej i powiedział mi, że nie mogę „odejść” z kościoła dopóki nie skończę osiemnastu lat. Jak jestem niepełnoletnia, to tylko za zgodą rodzica. Ale moja mama raczej się nie zgodzi, bo nie chce. Zresztą u mnie nikt nie jest i nie był prawosławny, więc moja mama jest tym bardziej na „nie”. Mi bardzo zależy by przejść na prawosławie, no ale z moją mamą chyba się nie dogadam… A więc czy nawet jeśli jeszcze jestem osobą wyznania rzymsko katolickiego, ale nie chodzę do tamtego kościoła, to czy moglabym chodzic to kościoła prawosławnego by się pomodlić? Mam nadzieję że nie będzie to jakis problem, że zamiast tam będę chodzic do prawosławnego? Czy to będzie odebrane jako grzech? Klaudia

W poprzedniej mojej odpowiedzi sugerowałem aby poczekać z realizacją Twoich zamiarów. Niech ten czas pozostający do okresu ukończenia 18 lat będzie okresem głębokiego zastanowienia się, tak aby decyzja nie była podjęta zbyt pochopnie. Bardzo ważną rzeczą jest aby nie konfliktować się z rodziną i opinia mamy w tej kwestii jest bardzo ważna. Ze strony prawosławia nie ma żadnego problemu abyś chodziła do świątyni prawosławnej aby tam się modlić. Kościół rzymskokatolicki również nie poczytuje za grzech modlitwę swoich wyznawców w świątyniach prawosławnych.

Kategorie: konwersja, ks. Andrzej Kuźma



Mam 17 lat i zostałem ochrzczony w kościele. Od przeszło roku w miarę możliwości chodzę regularnie do cerkwi i śpiewam w chórze. Czy to odpowiedni czas aby spytać batiuszke o to czy mogę przejść na prawosławie? Paweł

Sprawa przejścia na prawosławie jest bardzo poważną rzeczą, ale skoro angażujesz się nawet do śpiewania w chórze, można przypuszczać, że jest to czynione z rozwagą i świadomie. Myślę, że jest to właściwy czas aby porozmawiać z duchownym na ten temat. Natomiast odnośnie do samego kroku wstąpienia do Kościoła prawosławnego sugerowałbym poczekać do okresu dorosłości (urzędowej), natomiast pozostający czas wykorzystać dla właściwego przygotowania.

Kategorie: konwersja, ks. Andrzej Kuźma



Jestem katoliczką, ale bardzo chciałabym przejść na prawosławie. I chciałabym się dowiedzieć czy jeśli jestem osobą niepełnoletnią (18 kończę za rok) to czy musi być zgoda rodzica na to, czy mogę to jakoś sama załatwić? Klaudia

Jest to bardzo poważna decyzja, którą należy podjąć po głębokich przemyśleniach i zastanowieniu się. Przypuszczam, że jesteś obeznana z Prawosławiem i rozmawiałaś z prawosławnym duchownym na ten temat? Wydaje mi się, że nie ma jasnej granicy wieku, kiedy taki krok można byłoby uczynić. Nie jest wymagana „administracyjna” dorosłość, czyli wiek 18 lat, niemniej jednak byłoby to wskazane. Ważnym jest aby to była decyzja dojrzała. Rodzice w tym przypadku nie muszą niczego załatwiać, natomiast ważnym jest aby takie kroki były czynione z ich akceptacją. Radziłbym jednak pozostawać przez rok w „katechumenacie” po czym postąpić zgodnie z wolą Bożą.

Kategorie: konwersja, ks. Andrzej Kuźma, wiara



Strona 1 z 3123