Slawa Isusu Chrystu, czy mogłabym prosić o radę/pomoc. Od jakiegoś czasu zmagam się z depresją i lękiem. Czy są jakieś modlitwy, ewentualnie literatura którą warto czytać w tak trudnym okresie? Ania

CIX,
Depresja i lęki to bardzo poważne przypadłości mające zazwyczaj przyczyny duchowe, chociaż niewykluczone są także przyczyny somatyczne. Przede wszystkim konieczna jest diagnoza, rozpoznanie jej źródeł, ponieważ zwykle nie ma jednej przyczyny duchowej depresji. Należy też rozróżnić, czy mamy do czynienia z depresją, czy może ze stanami depresyjnymi bądź kryzysem duchowym. Podobnie jest z lękiem. Rozpoznanie źródeł lęku i depresji mających przyczyny duchowe wymaga wiedzy i doświadczenia duchowego. W tym celu najlepiej jest poprosić o rozmowę doświadczonego kapłana, który powinien udzielić wskazówek, jak radzić sobie z problemami. Bardzo ważna jest codzienna modlitwa (rano i wieczorem), szczera spowiedź i częste przystępowanie do Świętej Eucharystii. Literatura, którą polecam to Pismo Święte. Słowo Boże leczy najlepiej. Bardzo skuteczna jest tzw. modlitwa Jezusowa odmawiana na „czotkach”. Ważna jest jednak, co należy podkreślić, aby duchowny pouczył Panią, jak należy się modlić.
Życzę wielu sił!
Z Panem Bogiem!
ks. Artur

Kategorie: ks. Artur Aleksiejuk, wiara, życie duchowe



Jakie jest stanowisko PAKP w sprawie kremacji zwłok? Ireneusz

Witam. Stanowisko PAKP w sprawie kremacji ciała ludzkiego po śmierci, podobnie jak w innych lokalnych Cerkwiach prawosławnych jest negatywne. Taka postawa wynika z nauczania o stworzeniu człowieka i po odejściu z tego świata „przekazaniu ziemi”. Palenie ludzkiego ciała nawiązuje do pewnych praktyk pogańskich i przeczy chrześcijańskiej antropologii.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, liturgika, wiara, życie duchowe



Sława Isusu Chrystu! W związku z okresem w jakim aktualnie się znajdujemy – święto zmarłych/wszystkich świętych/zaduszki naszły mnie pewne pytania i refleksje. Bardzo proszę o odpowiedź. Jak Cerkiew postrzega katolicki czyściec? Czy są tylko dwie możliwości: niebo albo piekło? Co nam dają modlitwy za zmarłych, jak im pomagamy skoro są już w niebie albo w piekle i innej możliwości nie ma? A może jest? Czy samobójcy „idą” od razu do piekła i nie możemy im pomóc? Pozdrawiam. Justna

Nauka o czyśćcu jest jedną z różnic, które wyliczane są dla studentów teologii na przedmiocie „teologia porównawcza”. Czyściec w teologii rzymskokatolickiej jest miejscem, w którym dusze ludzkie przechodzą pokutnicze cierpienia, by w ten sposób dokonać zadośćuczynienia za swoje grzechy. Wśród teologów prawosławnych istnieje wspólne stanowisko odrzucające naukę o czyśćcu, która jednak krytykowana jest z różnych powodów. Jedni twierdzą, że po śmierci dusza nie może już doświadczać cierpienia i w ogóle nie może pokutować, bowiem na  pokutę człowiek ma całe życie. Taka opinia jest najbardziej popularna także wśród Ojców Kościoła. Święty Grzegorz Palamas twierdzi, że dopóki dusza jest połączona z ciałem człowiek ma szansę pokutować i zmieniać swoje życie, natomiast po śmierci tę możliwość traci. Niektórzy teolodzy  twierdzą, że dusza może cierpieć po śmierci, ale cierpienie owo ma charakter oczyszczający, a nie pokutniczy. Jeszcze inni, twierdzą, że na pytania dotyczące życia po śmierci nie ma prawidłowej odpowiedzi, jest to bowiem sfera zamknięta przed ludzkim rozumem, jest to sfera tajemnicy, misterium, znana wyłącznie Bogu.

Czytaj dalej

Kategorie: ks. Łukasz Leonkiewicz, wiara, życie duchowe



Witam, chciałabym zapytać co wg. Tradycji Cerkiewnej dzieje się z duszami dzieci po aborcji oraz z dusza osoby nieochrzczonej czy np. wierzącej w bożki np. kultura afrykańska itp.? pozdrawiam. Olga

CIX,
Pytanie, które Pani zadała, jest trudne, a więc odpowiedź, której udzielę, będzie złożona. Postaram się napisać w miarę krótko, chociaż temat, który Panią zainteresował, domaga się raczej długiego i wszechstronnego wykładu teologicznego.

Czytaj dalej

Kategorie: filozofia religijna, ks. Artur Aleksiejuk, wiara, życie duchowe



Czy jest przetłumaczona na język polski modlitwa do Preświatoj Bogorodzicy Skoraposłusznicy? Maria

CIX,

Akatyst przed Ikoną Bogurodzicy „Szybko spełniającej prośby” wraz z modlitwą, o którą zapewne Pani pyta, został przetłumaczony na język polski przez ks. Stanisława Stracha. Podaję link do odpowiedniej strony: https://akatystarz.wordpress.com/2014/12/15/skoroposlusznica/
Z Panem Bogiem,
ks. Artur

Kategorie: Inne, ks. Artur Aleksiejuk, wiara, życie duchowe



SIX! Dlaczego Prawosławni żegnają się trzema pałacami a Katolicy pięcioma? Ania.

Znak krzyża w Kościele katolickim wykonywany jest prawą ręką (w kolejności: czoło, piersi, lewe ramię, prawe ramię) z wyprostowanymi palcami, co ma symbolizować pięć ran Chrystusa na krzyżu (po dwie na rękach i nogach oraz w boku).

Prawosławni czynią również znak krzyża prawą ręką (w kolejności: czoło, piersi, prawe ramię, lewe ramię), z tą jednak różnicą, że trzy pierwsze palce są ze sobą połączone na znak trzech Osób Świętej Trójcy, dwa pozostałe zgięte na wnętrzu dłoni symbolizują dwie natury w Chrystusie Jezusie: Boską i ludzką.

Kategorie: ks. Adam Magruk, liturgika, wiara



Sława Isusu Chrystu ! Chciałabym zacząć czytać Biblię, ale w domu mam tylko Biblię w języku rosyjskim i ciężko mi zrozumieć tekst. Chciałabym zapytać czy jest wydanie Biblii w języku polskim, które jest polecane przez naszą Cerkiew jako najbardziej prawidłowe i zgodne z nauczaniem Cerkwi? Chciałabym uniknąć czytania Biblii, w której tekst został przetłumaczony nieprawidłowo albo jakieś fragmenty zostały pominięte. Z góry dziękuję za odpowiedź

CIX,
Jak dotąd ukazał się jedynie przekład Ewangelii na język polski, wydany przez Warszawską Metropolię Prawosławną w 2015 roku – http://sklep.cerkiew.pl/product_info.php?cPath=39_62&products_id=3518.
Z tego co wiem planowane jest także wydanie Listów Apostolskich.
Jeśli chodzi o autoryzowany przez Cerkiew przekład Pisma Świętego Starego Testamentu takowego na razie brak. Tym niemniej tekstem od wieków rekomendowanym przez Cerkiew jest tzw. Septuaginta. Tłumaczenie Septuaginty na język polski pt. Septuaginta, czyli Biblia Starego Testamentu wraz z księgami deuterokanonicznymi i apokryfami,  dokonane przez ks. Remigiusza Popowskiego zostało wydane przez warszawską Oficynę Wydawniczą „Vocatio”. Osobiście polecam ten przekład.
Poza wymienionymi polecam także tzw. Biblię poznańską (wydanie czterotomowe) – Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu w przekładzie z języków oryginalnych ze wstępami i komentarzami, oprac. zespół pod red. ks. Michała Petera i ks. Mariana Wolniewicza, Księgarnia Świętego Wojciecha, Poznań).
Z Panem Bogiem,
ks. Artur

Kategorie: ks. Artur Aleksiejuk, liturgika, wiara



SIX! Jak wiadomo grzechem jest wiara w horoskopy. Czy to samo tyczy się naszych snów i sprawdzania ich znaczenia ? Na chwilę obecną rozumiem to tak, że jeśli coś nam się śni to Bóg pośrednio do nas przemawia dając nam jakiś znak. Joanna

Pani Joanno, co do horoskopów pozwolę sobie zacytować św. Jana z Damaszku:
„Hellenowie utrzymują, że zarówno gwiazdy, jak słońce i księżyc, a także wschód i zachód [słońca] oraz ich współbieżność mają decydujący wpływ na wszystko, co się z nami dzieje, a zajmuje się tym astrologia. Naszym jednak zdaniem można wprawdzie widzieć w tych zjawiskach znaki, zapowiadające deszcz lub pogodę, zimno lub upał, wilgoć lub posuchę, wreszcie wiatry i podobne warunki atmosferyczne, ale przeczymy by mogły wywierać wpływ na nasze postępowanie. Skoro bowiem uczynił nas Stwórca wolnymi, to sami jesteśmy panami naszych czynów” („Wykład wiary prawdziwej”, II.O Stworzeniach – r. VII).
Co do snów, to nie każdy sen może pochodzić od Boga. Śnią się nam różne rzeczy – zbożne i nie. Dlatego wobec snów należy być bardzo ostrożnym. Najlepiej chyba podpowiada nam św. Jan Teolog w swoim Liście: „Umiłowani, nie dowierzajcie każdemu duchowi, ale badajcie duchy, czy są z Boga…”. Nie w każdy sen należy wierzyć, oczekiwać jego spełnienia czy nawet obawiać się go… Nie należy też w każdym śnie doszukiwać się znaku bożego. Czasami są to po prostu nasze przeżycia, lęki, obawy, podświadomość itd. Tym bardziej nie należy nadawać snom mocy, ponieważ jak powyżej stwierdził św. Jan z Damaszku to, co dzieje się z naszym życiem zależy wyłącznie od naszej woli.
Pozdrawiam!
Ks. Łukasz Leonkiewicz

Kategorie: ks. Łukasz Leonkiewicz, wiara, życie duchowe



Witam, mam pytanie odnosnie Aniola Stroza. Czy w naszej tardycji Cerkiewnej wiadome jest ile aniolow ma kazdy czlowiek i czy otrzymuje on Go dopiero przy Chrzcie czy odrazu po urodzeniu/poczeciu? nurtuje mnie rownie pytanie co po „smierci” czlowieka dzieje sie z jego Aniolem/ami? pozdrawiam Olga

Dzień dobry! Pani pytanie jest dość trudne i pewnej odpowiedzi na nie udzielić nie mogę. Po pierwsze o aniołach dość mało wiemy. Istnieje jeden traktat poruszający kwestię angelologii, który nosi tytuł „O hierarchii niebiańskiej”, a jego autorem jest Pseudo-Dionizy Areopagita. Poza tym, co przekazuje nam Biblia, o aniołach wiemy niewiele. Kościół wierzy, że każdy człowiek ma swojego anioła stróża, czego dowodem jest chociażby to, że w modlitewnikach prawosławnych funkcjonują kanony, modlitwy do anioła stróża czy do chórów anielskich.

Czytaj dalej

Kategorie: ks. Łukasz Leonkiewicz, wiara, życie duchowe



Mówi się, że zadaniem duchownych jest Ewangelizacja. 1. jak można prowadzić Ewangelizację w języku niezrozumiałym przez wielu wiernych? 2. jak można ludziom nie rozumiejącym nabożeństw w jsc mówić, że aby rozumieli te nabożeństwa muszą się nauczyć obcego języka?Nie każdy ma aż takie zdolności językowe, aby mając rodzinę, dzieci, wykonywaną przez 8 godzin nierzadko ciężką, wyczerpującą pracę,szereg codziennych obowiązków, z jednej książki zdołać się nauczyć tego języka. Poza tym coraz więcej prawosławnych w Polsce to osoby całkowicie polskojęzyczne(np. ja), które nigdy nie uczyły się nawet rosyjskiego. Oni nawet nie są w stanie przeczytać napisów na ikonach, a co dopiero cokolwiek z jsc rozumieć. 3. jaka powinna być rola duchownych, w kontaktach wiernych z Panem Bogiem? Czy przypadkiem Waszą rolą nie powinno być nauczanie wiernych rozmaitych spraw związanych z naszą religią? Tak jak nadmieniłem na wstępie – Ewangelizacja ludzi. Bo w tej chwili mówicie ( nie wszyscy) do wiernych mniej więcej tak: nie rozumiecie nabożeństw w jsc, nauczcie się tego języka. A od czego są w takim razie Duchowni? Według mnie bycie Księdzem to powołanie, misja. To konieczność wpływania na ludzi, pomagania im, zbliżania ich do Boga, a nie mnożenia trudności w dostępie do Niego, a obcy język taką trudnością jest. Według mnie albo powinniście nauczyć ludzi tego języka, tak by w pełni świadomie przyjmowali Słowo Boże, albo gdy uznacie , że jest to nierealne przejść na język polski. 4. czy da się znaleźć jakikolwiek związek jsc z Panem Bogiem, Pismem Świętem itp? Jakiekolwiek uzasadnienie religijne używania akurat tego języka? 5. problem ten porusza także wielu duchownych. Między innymi Ojciec Marek Ławreszuk w swoim tekście ,,Uczestnictwo czy wrażenie”. który dowodzi, że rozumienie treści nabożeństwa jest istotne. Pada tam m.in. takie zdanie: ,,Często słyszymy opinię, że język słowiański (w jego cerkiewnej, aktualnej wersji), to nasz skarb i dziedzictwo, którego nie możemy utracić. Odpowiedzią na takie stwierdzenie może być kolejne retoryczne pytanie: czy skarbem naszym nie jest to co nam przekazał Zbawiciel? Przecież Ewangelia to w tłumaczeniu Dobra Nowina. On ją nam głosi! Raduje, pociesza, daje nadzieję, ale i prowadzi przez zakamarki i meandry życia tutaj i teraz. Czy mogę Ewangelię nazwać moim skarbem, mieć ją, tulić, czcić i całować, bez jej otwierania, czytania i słuchania? Bez poznania jej treści, a przede wszystkim bez wypełniania jej treści? Skarbem jest i język i dziedzictwo historii, i obyczaje ludowe, słowiańskie, greckie i wszystkie inne, które składają się na naszą wspólnotowość, ale skarbem jest przede wszystkim to, co nam zostawił Zbawiciel – Święta Eucharystia i Ewangelia – Jego zbawienne słowa.” http://rozdzialymarka.blogspot.com/2016/02/uczestnictwo-czy-wrazenie.html 6. czy nie uważa Ksiądz, iż z uwagi na określone wydarzenia należy czasami też weryfikować rozmaite poglądy? Jak można po wybuchu straszliwej wojny na Ukrainie, pomiędzy (w większości) prawosławnymi Ukraińcami używającymi w cerkwiach jsc, a prawosławnymi Rosjanami używającymi w cerkwiach jsc, mówić, że język ten…jednoczy Słowian? 7. czy nie jest szokujące, że np. ja osoba ochrzczona w cerkwi jako dziecko, pochodząca z pełni prawosławnej rodziny, bardziej jak u siebie czuję się na mszy w Kościele (np. w czasie zawierania związku małżeńskiego) niż na nabożeństwie w cerkwi? W Kościele rozumiem wszystko. Czy nie uważa Ksiądz, że taka sytuacja może być jednym z powodów (nie jedynym) zawierania przeważającej większości małżeństw mieszanych w KRK? Jeśli tendencja się nie zmieni, za 20 lat będzie nas w Polsce garstka. Z wyrazami szacunku.

Dzień dobry! Domyślam się, że kieruje Panem swego rodzaju słuszna irytacja wobec wszechobecności języka SCS w nabożeństwach i wszystkich posługach sprawowanych w naszej Cerkwi. Trudno odpowiedzieć na Pana pytania, które są raczej przemyśleniami dotyczącymi języka liturgicznego.

Czytaj dalej

Kategorie: ks. Łukasz Leonkiewicz, tłumaczenia, wiara



Strona 3 z 41234