Czy grzechy które uniemożliwiają zostanie kapłanem zostały rozgrzeszone przez batiuszkę to można zostać kapłanem (batiuszką)? Xmm

Jeśli mówimy o grzechach, które stanowią przeszkodę w uzyskaniu święceń kapłańskich to raczej interpretujemy je jako te, w których człowiek już pokajał się i otrzymał przebaczenie w sakramencie pokajania. W ten sposób powrócił na łono Cerkwi i dalej może przystępować do św. Eucharystii. Jednak formalnie dalej stanowią przeszkodę dla uzyskania święceń kapłańskich. Ostateczny jednak głos w tej sprawie zabiera biskup. Dla lepszego zrozumienia posłużyłbym się analogią do sytuacji kiedy zostaje złamane prawo cywilne. Osoba, która popełniła przestępstwo i została skazana, lub ta kara została zawieszona, po pewnym czasie powraca do normalnego funkcjonowania w społeczeństwie z przywróceniem jej pełnych praw. Niemniej jednak taka osoba nadal nie możne pełnić pewnych funkcji publicznych, lub też nie może wykonywać pewnych zawodów. Nie wiem czy analogia jest właściwa, dlatego, że Cerkiew jest miejscem łaski i działania Ducha Świętego.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, liturgika, pozostałe



Mam pytanie odnośnie zasad odmawiania porannych i wieczornych modlitw. Często zdarzają się sytuacje, w których nie jest możliwe odmówienie całości modlitw porannych (rano przygotowuję się do wyjścia do pracy, często w porannych godzinach nie wystarcza czasu i dostatecznego skupienia na odmówienie całości modlitw). Odnośnie modlitw wieczornych – sytuacje są różnorodne, przykładowo, ostatnio byłem na wyjeździe gdzie mieszkałem w pokoju z innymi osobami – w takiej sytuacji również brakuje przede wszystkim miejsca ale również skupienia w celu odmówienia modlitw. Jak najlepiej pomodlić się rano i wieczorem w opisanych powyżej przykładowych sytuacjach? Innymi słowy, czy możliwe jest odmawianie nie całości porannych/wieczornych modlitw tylko wybranych, a jeżeli tak to jakich? Czy można odmówić modlitwy milcząc i nie wykonując czynności takich jak przeżegnanie się znakiem krzyża czy pokłony? Dodatkowo, mam pytanie czy istotna jest pora o której odmawiamy modlitwy wieczorne? – czy powinien być to wieczór rozumiany jako pora dnia czy po prostu należy je odmawiać przed pójściem spać? Michał

Regularne czytanie modlitw porannych i wieczornych jest z pewnością dużym wyzwaniem, które sobie stawiamy, ale jednocześnie jest do bardzo ważne i dobre w naszym życiu duchowym. Myślę, że czas na przeczytanie modlitw należałoby wygospodarować z naszego całodziennego planu. Czasem należy po prostu wstać 10 minut wcześniej. Modlitwy najlepiej czytać zaraz po wstaniu, potem zaś przed udaniem się na spoczynek. Wydania modlitewników, które zawierają modlitwy poranne i wieczorne proponują nam nie jednakową ilość tych modlitw. Czasem jest ich tak dużo, że przeczytanie ich wszystkich zabrałoby sporo czasu. Wydaje mi się, że dość wypośrodkowaną wersją takich modlitw zawiera Czasosłow, który był wydany już dość dawno (potem znów był drukowany) w diecezji Wrocławsko-Szczecińskiej. Niemniej jednak jeśli ta wersja również byłaby zbyt długa, proponowałbym skrócić w ten sposób, aby znalazły się tam modlitwy początkowe potem zaś do Chrystusa, Bogorodzicy, Anioła stróża, św. Krzyża i tropariony przypisane do modlitw porannych i wieczornych.

W sytuacjach kiedy jesteśmy w podróży, na wyjazdach, czy też w innych okolicznościach, które utrudniają normalne pomodlenie się, możliwym i wskazanym byłoby odmówienie tych modlitw w myślach lub ciche przeczytanie.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, pozostałe, życie duchowe



Od dawna nurtuje mnie pytanie odnośnie sakramentu spowiedzi. Wg nauki Prawosławnej Cerkwi, grzechy nie wypowiedziane na spowiedzi nie zostaną nam odpuszczone.Cóż więc w sytuacji, kiedy duchowny odmawia jedynie regułkę kończąc pytaniem „kajetes”?A co w sytuacji, gdzie na parafii (często wiejskiej), właśnie w taki sposób są spowiadani wierni, którzy przez większą część życia nie wyznawali grzechów? Czy to znaczy, że sakrament był „niepełnowartościowy”. Proszę tylko nie pisać, że należałoby znaleźć innego kapłana, bo nie zawsze jest możliwość odwiedzania innych cerkwi. Jak traktować taką spowiedź? Martyna

Problem spowiedzi nie jest nowym. Dotyczy to zarówno tych którzy spowiadają (o czym Pani pisze), jak również spowiadających się, którzy przychodzą do spowiedzi twierdząc, że nie grzeszą. Zarówno z jednej strony jak i z drugiej potrzebna jest edukacja i właściwe zrozumienie problemu. Wydaje mi się, że mówienie o odpuszczeniu grzechów „tylko” tych, które zostały wypowiedziane na spowiedzi, jest nieco na wyrost i przybiera charakter dość jurydyczny. Są przecież grzechy nieświadome, są takie, które człowiek zapomniał; Ojcowie Cerkwi mówią też o niezliczonej liczbie ludzkich grzechów, których nie sposób wypowiedzieć. Najważniejszym jest pokajanne nastawienie człowieka do swych czynów i postępków. Dlatego też bałbym się mówić o czymś co jest „niepełnowartościowe”. Myślę, że jeśli ktoś chce wypowiedzieć swój grzech przed osobą duchowną, to z pewnością duchowny, który nie nawykł do rozmawiania z ludźmi nie zastosuje swojej tradycyjnej „kajeties”, lecz porozmawia z człowiekiem. Sugeruje Pani abym nie odsyłał do poszukania sobie innego spowiednika – nie będę. Niemniej jednak uważam, że bardzo cenne są pielgrzymki i wyjazdy choćby na naszą św. Górę Grabarkę, gdzie ludzie bardzo często spowiadają się i przywożą swoje problemy (grzechy), które nurtują ich od wielu lat. Kiedyś problem z dotarciem na Grabarkę był większy, dzisiaj nie stanowi to raczej problemu.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, liturgika, pozostałe



Małe dzieci do Eucharystii są prowadzone przez osoby dorosłe (rodzice, rodzice chrzestni, dziadkowie, starsze rodzeństwo). Czy do Eucharystii może podprowadzić dziecko osoba z rodziny, lecz wyznania rzymskokatolickiego? Kasia

Tak, może.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, liturgika, pozostałe



Dostalam od znajomej ikonkę anioła stróża dla córeczki, przyjęłam ja ale odebrałam to bardzo dziwnie, czy to jest normalny prezent czy znajoma miała dobre intencje? Nie spytałam czy ikonka jest swięcona nie mam możliwości jej poświecić,na stałe mieszkam za granica, bardzo proszę o rozwianie moich wiadomości nie chce myśleć ze koleżanka miała zle intencje. Katarzyna

Myślę, że podarowanie ikonki nie może być wiązane ze złymi intencjami. Bardzo często zdarza się, że ktoś komuś daruje ikonkę. Ikonka nie musi być oświęcona. Wasze modlitwy tworzą z ikonki przedmiot jego przeznaczenia, czyli modlitwy.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, pozostałe, wiara



Jestem ochrzczona i bierzmowana w wierze katolickiej chodzę do komunii i spowiedzi lecz serem czuje się prawosławna. Mieszkam w Birmingham i nie wiem gdzie mam się udać żeby wejść w komunie z tym kościołem. Są tu wspólnoty greckie, serbskie i rosyjskie . Kiedyś byłam w cerkwi greckiej i mówiono mi, ze nie mogę tam przyjąć komunii, bo nie jestem orthodox. inny ksiądz mówił, ze potrzebuje chrztu lecz ja byłam ochrzczona w imię Trójcy Świętej. Jaka wiec mam tu odbyć drogę do prawosławia. Zaneta

Na wieki wieków. Pytanie jest bardzo poważne i krok, który chce Pani uczynić jest również bardzo poważnym krokiem w życiu. Należy tutaj głęboko zastanowić się przed jego uczynieniem. W naturalny sposób duchowni prawosławni, w tych świątyniach do których Pani udawała się odmawiali uczestnictwa w sakramencie Eucharystii. Eucharystia w prawosławiu jest pojmowana jako znak jedności Kościoła i podawana jest wyłącznie osobom prawosławnym. Osoby nie prawosławne (często należące do innych Kościołów) nie mogą przystępować do tego sakramentu. Jeśli jednak zdecydowanie chce Pani wstąpić do Kościoła prawosławnego, można to oczywiście uczynić. Chrzest, który otrzymała Pani w Kościele rzymskokatolickim raczej nie będzie powtarzany w Kościele prawosławnym. Mówię „raczej” gdyż w parafiach greckich duchowni mogą domagać się aby chrzest był sprawowany na nowo. Jednak w większości parafii wstąpienie do Kościoła prawosławnego odbywa się przez Bierzmowanie (czasem nawet przez katechezę spowiedź i przyjęcie Eucharystii). Musiałaby Pani na miejscu rozeznać się co do możliwości jakie są w Birmingham. Proszę pamiętać przy tym, że jeśli wstąpi Pani do Kościoła prawosławnego nie będzie Pani mogła przystępować do Komunii w Kościele rzymskokatolickim. Więc nad tym zagadnieniem trzeba dobrze zastanowić się.

Kategorie: konwersja, ks. Andrzej Kuźma, pozostałe



Chciałbym zapytać w jakich cerkwiach głoszone są kazania w j. polskim, a w jakich w innych językach. Czy zależy to od regionu (np. we wschodniej Polsce jest więcej parafii, w których są głoszone kazania po rosyjsku) czy bardziej od konkretnej parafii? Krzysztof

Zależy od konkretnej parafii i duchownego.

Kategorie: pozostałe, Redakcja



,,Myślę, że powodem tego, iż prawosławna Cerkiew w Polsce posługuje się kalendarzem juliańskim jest wola duchownych i znaczącej większości wiernych naszej Cerkwi.” Skąd Ojciec Andrzej Kuźma wie, jakie zdanie na temat tego jakim kalendarzem powinna posługiwać się prawosławna Cerkiew w Polsce ma większość wiernych tej cerkwi? Czy były kiedykolwiek prowadzone rozmowy duchownych z wiernymi na ten temat? Czy przeprowadzono u nas jakąkolwiek ankietę? Jesteśmy jedną z tych cerkwi, których duchowni odwiedzają corocznie wiernych w ich domach. Ani mnie, ani nikogo z moich bliskich żaden duchowny nie pytał o opinie na temat tego kalendarza. Również na lekcjach religii nie prowadzono takich rozmów. Jak ja to odbieram, to część moich prawosławnych znajomych, członków rodziny ma takie poczucie wręcz zazdrości, wobec katolików, że np. Święta Bożego Narodzenia mają oni w dniach wolnych od pracy, że ciągle media mówią o tych świętach, że jest taka specyficzna, świąteczna, rodzinna atmosfera. Przygotowania do Wigilii, sama Wigilia. Włączy się radio, grają kolędy. Jest fajnie, przyjemnie. My -jako prawosławni-tego nie mamy. Wiem, że to nie jest istota świąt, ale czy istotą jest ich obchodzenie 7 stycznia, gdy na podwórkach walają się choinki, gdy jedzie się do rodziny w korkach, bo to normalny dzień pracy itp? Poza tym oczywiste jest, że przeważająca większość z nas ma wschodniosłowiańskie korzenie. Ja też. Ale wśród osób młodych i w średnim wieku poczucie polskiej tożsamości narodowościowej jest niemal 100%. Czuję się Polką, tak zostałam wychowana, nigdy nawet nie byłam na Białorusi. Obchodzenie świąt Bożego Narodzenia według nie obowiązującego na codzień kalendarza, gdy blisko 100% Rodaków obchodzi go w innym terminie jest przejawem wyalienowania nas z narodu polskiego, wręcz odcięcia się od Polski. Proszę zwrócić uwagę, jak dobrze jest przyjmowane święcenie grobów, modlenie się w cerkwiach za zmarłych 1 listopada. Jakie tłumy wiernych i duchownych są wówczas na prawosławnych cmentarzach. Jak trudno wcisnąć się do cerkwi. Anna

W tej długiej wypowiedzi odnajduję pytanie skierowane osobiście do mnie jak też długą listę argumentów praktyczno-patriotycznych przemawiających za tym aby w naszej Cerkwi został zamieniony stary styl obchodzenia świąt na nowy. Przy czym autorka zwraca uwagę w tym kontekście na obchodzenie świąt Bożego Narodzenia, co jest zrozumiałe i rozwiązujące wiele spraw praktycznych. Nie będę polemizował z tymi argumentami, gdzie przynajmniej z częścią należałoby się zgodzić. Odniosę się jedynie do pytania, które zostało sformułowane na początku: „na jakiej podstawie przypuszczam, że większość wiernych i duchownych życzyłaby sobie aby w Cerkwi został zachowany tzw. stary styl ?”.  Myślę, że nasze (tj. moje i Pani) przypuszczenia oparte są o te same przesłanki, czyli oparte na opinii otoczenia w którym każde z nas funkcjonuje. W moim środowisku, duchownych i wiernych z którymi mam kontakt panuje przekonanie w większości o potrzebie zachowania starego kalendarza. Są wśród nich osoby, które deklarują niezbyt wielkie przywiązanie do tego stylu, ale są też osoby (i grupy osób), które wręcz traktują sprawę zachowania starego kalendarza w wymiarze dogmatycznym, tj. stary styl uważają za jedynie słuszny. Ankiety na ten temat nikt chyba jeszcze nie przeprowadzał, co byłoby ciekawą sprawą. Może zna Pani osoby, które np. studiują kulturoznawstwo i w ramach pracy licencjackiej lub magisterskiej byłyby zainteresowane przygotowaniem i przeprowadzeniem takiej ankiety. Deklaruję ze swej strony pomoc.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, pozostałe



Wczoraj byłem świadkiem Chrztu osoby dorosłej w naszej Cerkwi, co zdziwiło mnie troszkę to że po sakramencie Chrztu i Miropomazania nastąpiło Pokajanie. Czy jest to zgodne z naszą tradycją jakoże w Wieruju wyznajemy „jeden Chrzest na odpuszczenie grzechów” dlaczego zatem ta spowiedź skoro wg. Doktryny osoba znajdowała się bez grzechu po odrodzeniu w wodzie Chrztu Świętego? Tomasz

Rzeczywiście jest to dziwne i nie dające się uzasadnić postępowanie. Chrzest jest dokonywany na opuszczenie grzechów, natomiast pokajanie odnosi się wobec grzechów, które zostały popełnione po chrzcie.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, liturgika, pozostałe



Czy można na co dzień nosić biżuterię typu pierścionek z napisem „Spasi i sochrani” lub bransoletkę z małymi ikonkami czy raczej nie? Anonim

Uważam, że bardzo charakterystycznie zostały nazwane „biżuterią” te przedmioty, które są obiektem naszego zainteresowania. Otóż problem jest w tym, że traktując je jako biżuterię popełniamy podstawowy błąd. Ani pierścionki z napisem „spasi i sochrani” ani też bransoletki z ikonami nie możemy traktować jako biżuterii i swego rodzaju ozdób. Do tego mamy jeszcze cały asortyment gadżetów z wizerunkami świętymi np. przewieszki do kluczyków, kubki z ikonkami itp. Osobiście odnoszę się z rezerwą do takiego upowszechniania wizerunków ikonograficznych i traktowania ich jako ozdób. O ile obrączki z napisem dość mocno upowszechniły się w naszym użytku i właściwie nie stanowią swojego rodzaju ozdoby, to wobec innych elementów „biżuterii” nawoływałbym do stosowania zdrowego rozsądku. Należy pamiętać, że ikona jest obiektem czci i kultu, a nie elementem ozdobnym.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, pozostałe



Strona 1 z 1312345...10...Ostatnia »