Oboje z narzeczonym namyśliliśmy się na ślub gdzieś za granicą. Nie stać nas na wyprawianie zbędnych bali dla rodziny i znajomych i wymyśliliśmy, ażeby wziąć ślub cerkiewny oczywiście za granicą. Wiemy, że takie śluby się odbywały ponieważ w internecie na stronie organizatorów są opisane. Chcemy się upewnić czy aby na pewno taki ślub będzie ważny u nas w Polsce i czy batiuszka z naszej parafii pozwoli na coś takiego? Lena

Rzeczywiście wymyśliliście dość nietypową formę zawarcia sakramentu. Jeśli chodzi o uznacie takiego ślubu w Polsce, to nie musicie się o to martwić. Taki ślub jest oczywiście uznawany. Każdy sakrament zawarty w kanonicznej Cerkwi jest uznawany w innej kanonicznej Cerkwi. Problem może pojawić się w miejscu gdzie będziecie zawierać ten ślub. Rozumiem, że nie wyemigrowaliście i nie przebywacie czasowo poza waszym stałym miejscem zamieszkania, a jedynie jako turyści chcecie wyjechać i tam zawrzeć sakrament. Może pojawić się pytanie ze strony tamtejszego duchownego o przyczyny takiej waszej woli? Powinien on również upewnić się czy nie ma przeszkód dla zawarcia takiego związku małżeńskiego (np. czy żadne z was nie ukrywa już istniejącego związku). Ponadto w niektórych krajach europejskich nie wolno udzielać sakramentu małżeństwa, jeśli wcześniej nie został zawarty związek cywilny. Pytań jest wiele, ale jeśli twierdzicie, że znacie organizatorów za granicą, którzy zajmują się takim procederem więc z uznaniem takiego małżeństwa nie będzie problemu. Sugerowałbym, jednak porozmawiać z waszym duchownym parafialnym lub z duchownym, którego może znacie osobiście aby w waszej parafii odbył się ślub. Powiedzcie o waszej woli aby to była skromna uroczystość. Wasza wola o chęci skromności tej uroczystości jest dla mnie zupełnie zrozumiała i może to być zupełnie wykonalne. Z drugiej też strony jeśli macie ze swoimi rodzicami normalne kontakty nie pozbawiajcie ich radości w uczestnictwie w waszym szczęściu. Koszt skromnej uroczystości rodzinnej na pewno nie będzie większy niż koszt wyjazdu za granicę i załatwiania tam formalności.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, pozostałe, rodzina



Jestem po rozwodzie (nie mam rozwodu cerkiewnej). Niedawno po raz kolejny wyszłam za mąż. Ogólnie jestem osobą wierzącą i praktykujący. Moje pytanie: czy mogę normalnie przystępować do spowiedzi i Pryczasti? Halina

Odpowiedź na to pytanie w naszej praktyce cerkiewnej nie jest jednoznaczna i często przydaje się zagadnieniu różne interpretacje. Natomiast jest to problem dość znaczący i ważny. Zwykle w takich przypadkach jest stosowana tzw. ekonomia cerkiewna, tj. nie odrzuca się od udziału w sakramentach takich osób, które zawarły co najmniej cywilny związek małżeński. W tym przypadku jednak właściwym byłoby ubieganie się o „zdjęcie błogosławieństwa” z poprzedniego małżeństwa i zawarcie związku „dla wstępujących w ponowny związek”. Taka byłaby – wydaje mi się najwłaściwsza droga. Jeśli jest Pani osobą dla, której sprawy wiary są ważne sugerowałbym porozmawiać z duchownym z Pani parafii i wspólnie w drodze rozmowy i spowiedzi ustalić w jaki sposób może Pani brać udział w życiu sakramentalnym Cerkwi. Przytoczę fragment z dokumentu o małżeństwie, który był przyjęty na Soborze na Krecie w 2016 r.: „Członkowie Cerkwi, którzy zawierają cywilny związek małżeński, powinni być traktowani z duszpasterską odpowiedzialnością, która jest wymagana, aby zrozumieli wartość sakramentu małżeństwa oraz wypływających z niego błogosławieństw” (cz. I)

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, rodzina, wiara, życie duchowe



Czy stosowanym jest spowiedź matuszki u swojego męża batiuszki? Nadmienię, że w tej cerkwi jest trzech duchownych. Kasia

Taka praktyka, którą pani tu opisuje raczej nie jest stosowana. Wręcz, można powiedzieć, że unika się takich sytuacji. Nie ma jednak żadnych kanonów, które by kategorycznie zabraniały stosowania takiej praktyki i w pewnych sytuacjach może mieć ona miejsce. W powszechnym jednak przekonaniu relacje rodzinne, które zachodzą między mężem i żoną nie pozwalałyby raczej na normalne przewodnictwo duchowe jakie tu powinno mieć miejsce.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, liturgika, rodzina



On prawosławny ona katoliczka ślub odbył się w Cerkwi. Czy chrzest dziecka może być w kościele Katolickim mimo, że podpisuje się deklaracje przed ślubem? Piotr

Jeśli była składana deklaracja o tym, że dziecko zostanie ochrzczone w Kościele prawosławnym, naturalną rzeczą jest, że powinna ona też być wypełniona. Odejście od danego przez was słowa związane jest z brakiem konsekwencji i obarczaniem siebie odpowiedzialnością i winą. Ani Kościół prawosławny ani katolicki wydaje mi się nie stosują żadnych sankcji wobec osób, które postępują niekonsekwentnie i łamią wcześniej złożoną deklarację. Brak konsekwencji pozostaje na waszym sumieniu.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, liturgika, rodzina, wiara, życie duchowe



Czy córka mojej chrzestnej i syn mego ojca chrzestnego mogą być rodzicami chrzestnymi dla mojego dziecka? Albo ewentualnie bratowa, u której chrzciłam ich córeczkę, czy może być matką chrzestną u mojej córki? Spotkałam się z opinią, że są to kumy „krzyżowe”, że nie można wybierać ich do chrztu dziecka. Czy to prawda? Ewa

Spokojnie takie osoby opisane w pierwszym przypadku jak i drugim mogą być chrzestnymi dla pani córeczki. Prawdę mówiąc nie spotkałem się w naszym ustawodawstwie cerkiewnym z takim wyrażeniem jak „kumowie krzyżowi”.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, liturgika, pozostałe, rodzina



Czy jest wyznaczony czas na ochrzczenie swojego dziecka? Tzn chodzi mi tutaj o czas od porodu, czy ważne jest, aby ochrzcić swoje dziecko do miesiąca, po miesiącu lub po dłuższym czasie? Są co do tego jakieś wytyczne? Julita

Nie ma sprecyzowanych i ustalonych wskazań, które mówiłyby czy też ustalały, kiedy od narodzenia dziecka powinien mieć miejsce chrzest. W praktyce w naszej Cerkwi chrzest odbywa się po okresie ok. miesiąca od narodzenia. Nie ma jednak przeszkód aby odbył się on też przed upływem jednego miesiąca. Często też zdarza się, że chrzest ma miejsce kilka miesięcy po narodzeniu dziecka.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, liturgika, rodzina, wiara, życie duchowe



Po jakim czasie od porodu dziecka, kobieta (matka) może uczestniczyć w Liturgii Świętej? Julita

W życiu i praktyce liturgicznej uważa się, że kobieta, która urodziła dziecko powraca do życia liturgicznego po 40 dniach. Wcześniej duchowny czyta nad nią odpowiednie modlitwy.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, liturgika, rodzina, życie duchowe



Od kiedy w Cerkwi weszło prawo, że gdy chrzczona jest dziewczynka matką chrzestą musi być koniecznie osoba wyznania prawosławnego (analogicznie, gdy chrzczony jest chłopiec – ojciec chrzestny musi być prawosławny)? Znam wiele przypadków nie spełnienia tej teorii. Teraz chce ochrzcić własne dziecko i te prawa obowiązują. Z czego one wynikają? Co ma na celu taki nakaz? Czy nie można w przypadku np. chłopca wziąć za chrzestnego katolika, a za chrzestną prawosławną? Katarzyna

Wymóg odnoszący się do tego by rodzicami chrzestnymi dziecka były osoby prawosławne wynika z samej natury sakramentu. Rodzice chrzestni są świadkami dbającymi o wzrost i rozwój dziecka w wierze prawosławnej. Z tego też wynika, że aby dbać o taki rozwój dziecka trzeba być samemu wyznania prawosławnego. W naszych warunkach, ale też w warunkach innych lokalnych Cerkwi prawosławnych, gdzie społeczeństwo jest wielowyznaniowe zaczęto akceptować zasadę, że jedno z rodziców chrzestnych może być wyznania nie prawosławnego. W księgach liturgicznych odnoszących się do sprawowania sakramentu chrztu mowa jest nie o rodzicach chrzestnych, lecz o „Vospriemniku”, czyli rodzicu chrzestnym, który bierze dziecko wyjęte z chrzcielnej wody. Druga osoba (drugi rodzic chrzestny) w tym wypadku jest świadkiem wydarzenia. Absolutną normą jest aby ta osoba, która bierze dziecko wyjęte z wody była wyznania prawosławnego. Kiedy jest chrzczona dziewczynka „Vospriemnikom” (matką chrzestną) jest kobieta, kiedy chrzczony jest chłopczyk „Vospriemnikom” (ojcem chrzestnym) jest mężczyzna. Zasada ta więc nie wynika z prawa lecz z istoty sakramentu. Zauważa pani, że zna przypadki „nie spełnienia tej teorii”. Widocznie mamy do czynienia z interpretacją, która nie stosuje się do tej zasady.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, liturgika, rodzina, wiara



Czy przypominanie podczas liturgii nowo zmarłych do 40 dni jest „obowiązkiem” batiuszki i wliczone jest w zapłatę za pogrzeb? Halina

Nie, pogrzeb to jedno, natomiast przygotowanie zapiski (karteczki) i pilnowanie dat 3, 9 i 40 dnia po śmierci to obowiązek rodziny zmarłego. Również prośba o tzw. sorokoust czyli codzienne, 40 dniowe wspominanie zmarłego na liturgii leży w gestii rodziny.

Kategorie: ks. Igor Habura, liturgika, rodzina, wiara



Dlaczego duchowny po rozwodzie może sprawować św. Liturgię? Anastazja

Rozwód, który zaistniał w życiu duchownego nie dyskwalifikuje go w niesieniu posługi kapłańskiej. Przeszkodą w sprawowaniu tej posługi byłby ewentualny ponowny związek małżeński, życie w konkubinacie lub nierządzie.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, liturgika, pozostałe, rodzina



Strona 1 z 812345...Ostatnia »