Czy grzech ciężki po wyznaniu na spowiedzi i otrzymaniu rozgrzeszenia nadal mamy ten grzech? Czy jeśli grzechy o których mówi Ap. Paweł że żadna nierządnica nie odziedziczy Królestwa zostaną przez kapłana odpuszczone to przez Boga również i będziemy dziedzicami Królestwa Bożego? Czy grzech który powoduje śmierć duszy i czy po spowiedzi i Przyczastii dusza ożywa? Anonim

Według nauki Cerkwi nie ma takiego grzechu, którego Bóg człowiekowi nie wybaczyłby. Jeśli jest szczera skrucha i żal za swoje czyny, Bóg jest zawsze przy człowieku. Ofiara, którą złożył Syn Boży na Krzyżu jest źródłem tego przebaczenia. W Piśmie Świętym mamy przykład nierządnicy, która płakała u nóg Zbawiciela i Pan jej nie odrzucił. Ojcowie Cerkwi mówią, że jednym z najcięższych grzechów człowieka, jest grzech zwątpienia. W takim przypadku nie możemy wątpić w moc Bożą i jego siłę w przebaczenie grzechu. W prawdziwym pokajaniu i sakramencie Eucharystii następuje prawdziwe zjednoczenie się z Bogiem i stajemy się dziedzicami Królestwa Bożego.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, wiara, życie duchowe



Mam pytanie odnośnie zasad odmawiania porannych i wieczornych modlitw. Często zdarzają się sytuacje, w których nie jest możliwe odmówienie całości modlitw porannych (rano przygotowuję się do wyjścia do pracy, często w porannych godzinach nie wystarcza czasu i dostatecznego skupienia na odmówienie całości modlitw). Odnośnie modlitw wieczornych – sytuacje są różnorodne, przykładowo, ostatnio byłem na wyjeździe gdzie mieszkałem w pokoju z innymi osobami – w takiej sytuacji również brakuje przede wszystkim miejsca ale również skupienia w celu odmówienia modlitw. Jak najlepiej pomodlić się rano i wieczorem w opisanych powyżej przykładowych sytuacjach? Innymi słowy, czy możliwe jest odmawianie nie całości porannych/wieczornych modlitw tylko wybranych, a jeżeli tak to jakich? Czy można odmówić modlitwy milcząc i nie wykonując czynności takich jak przeżegnanie się znakiem krzyża czy pokłony? Dodatkowo, mam pytanie czy istotna jest pora o której odmawiamy modlitwy wieczorne? – czy powinien być to wieczór rozumiany jako pora dnia czy po prostu należy je odmawiać przed pójściem spać? Michał

Regularne czytanie modlitw porannych i wieczornych jest z pewnością dużym wyzwaniem, które sobie stawiamy, ale jednocześnie jest do bardzo ważne i dobre w naszym życiu duchowym. Myślę, że czas na przeczytanie modlitw należałoby wygospodarować z naszego całodziennego planu. Czasem należy po prostu wstać 10 minut wcześniej. Modlitwy najlepiej czytać zaraz po wstaniu, potem zaś przed udaniem się na spoczynek. Wydania modlitewników, które zawierają modlitwy poranne i wieczorne proponują nam nie jednakową ilość tych modlitw. Czasem jest ich tak dużo, że przeczytanie ich wszystkich zabrałoby sporo czasu. Wydaje mi się, że dość wypośrodkowaną wersją takich modlitw zawiera Czasosłow, który był wydany już dość dawno (potem znów był drukowany) w diecezji Wrocławsko-Szczecińskiej. Niemniej jednak jeśli ta wersja również byłaby zbyt długa, proponowałbym skrócić w ten sposób, aby znalazły się tam modlitwy początkowe potem zaś do Chrystusa, Bogorodzicy, Anioła stróża, św. Krzyża i tropariony przypisane do modlitw porannych i wieczornych.

W sytuacjach kiedy jesteśmy w podróży, na wyjazdach, czy też w innych okolicznościach, które utrudniają normalne pomodlenie się, możliwym i wskazanym byłoby odmówienie tych modlitw w myślach lub ciche przeczytanie.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, pozostałe, życie duchowe



Zauważyłem, że podczas jutrzni Wielkiego Piątku podczas czytania 12 Ewangelii niektórzy ludzie stoją, a niektórzy klęczą na kolanach. Batiuszka mówił, że ostatni raz klęczy się w Wielką Środę. Czy klęczenie w czasie czytania Ewangelii jest nieprawidłowością i jeśli tak, to dlaczego? Filip

Rzeczywiście według Tradycji Liturgicznej naszej Cerkwi nie powinniśmy klękać w Cerkwi od momentu zakończenia Ostatniej Wielkopostnej Liturgii Uprzednio Poświęconych Darów, sprawowanej w Wielką Środę, aż do dnia Pięćdziesiątnicy z wyłączeniem pokłonów przed Płaszczenicą. Jeżeli chodzi o sam okres Paschalny, a więc od Zmartwychwstania do dnia Pięćdziesiątnicy, uzasadnione jest to radością Paschy (mówi o tym XX kanon I Soboru Powszechnego) o tyle jeżeli chodzi o okres od Wielkiej Środy do Paschy nie znalazłem jednego satysfakcjonującego wyjaśnienia. Jest to zapewne tradycja monastyczna związana z bardzo dużą ilością pokłonów (szczególnie w Wielkim Poście), które mnisi wykonywali zarówno w świątyni jak i w swoich celach. Niemniej jednak uważam, że większym błędem jest robienie zamieszania w świątyni próbując „poprawić” klęczącego (często powiązane z głośnym zwracaniem uwagi) niż samo klękanie.

Kategorie: ks. Igor Habura, liturgika, wiara, życie duchowe



Jakie modlitwy można czytać w trakcie ciąży, by dziecko było zdrowe i doszło do pomyślnego rozwiązania? Emilia

Sugerowałbym w odpowiednich porach czytać modlitwy poranne i wieczorne. Przygotowywać się i przystępować dość często do spowiedzi i do Priczastia. Można też czytać akafist np. Błagowieczeniuju (Zwiastowaniu).

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, rodzina, wiara, życie duchowe



Mam pytanie dotyczące przejścia księdza rzymsko-katolickiego na prawosławie. Czy sakrament święceń kapłańskich w prawosławiu jest ważny? Czy ksiądz po przejściu może sprawować posługę kapłańską w kościele prawosławnym? I to w przypadku, gdy pragnie przejść na prawosławie ze swoją partnerką z którą pragnie zawrzeć sakrament małżeństwa. W kościele rzymsko-katolickim papież Benedykt XVI zezwolił duchownym innych wyznań (po konwersji) na pełnienie posługi kapłańskiej przy zachowaniu swoich żon. Jestem ciekawy jak to wygląda w kościele prawosławnym. Serdecznie dziękuję za odpowiedź. Cieszę się, że mogę zadać pytanie ponieważ frapuje mnie ono od dłuższego czasu. Mateusz

W dużej mierze na postawione w ten sposób pytanie dałem odpowiedź w poprzedniej wypowiedzi. Sakrament kapłaństwa rzymskich katolików jest uznawany w Kościele prawosławnym. Natomiast przejście takich duchownych do Kościoła prawosławnego może odbyć się w takim stanie jakim oni są. W tym przypadku w celibacie. Przebywanie w konkubinacie lub zawarcie związku małżeńskiego i ubieganie się duchownego katolickiego o uznanie święceń kapłańskich lub ponowne wyświęcenie jest niezgodne z normami kanonicznymi.

Podobne pytanie: http://www.cerkiew.pl/zapytaj/?p=1437

Kategorie: konwersja, ks. Andrzej Kuźma, liturgika, wiara, życie duchowe



Jestem księdzem katolickim od ćwierćwiecza. Przez cały ten czas interesuje się Prawosławiem, czytam, co tylko wyjdzie i, jak tylko mogę, bywam na nabożeństwach. Mieszkam w Polsce centralnej, gdzie mało cerkwi i mało prawosławnych. Chciałem zapytać, jak by wyglądało moje ewentualne przejście na Prawosławie? Jako kapłan, mógłbym służyć kiedy w Cerkwi, czy zostać tylko świeckim prawosławnym? Co mógłbym robić w okresie przygotowanie, skoro zdecydowałbym się na zakomunikowanie mojemu biskupowi, ze przechodzę na Prawosławie? Czy mógłbym znaleźć jakieś zajęcie przy Cerkwi? Druga sprawa: czy mógłbym nawiązać jakieś znajomości w Grecji i tam zostać ponownie ochrzczony, bo byłoby to moje wielkie pragnienie, jako ze Ojcowie podkreślają rolę zanurzenia przy chrzcie, dlatego mam wątpliwości co do ważności chrztu katolickiego. Czy, gdyby mi udało się ochrzcić w Grecji, np. na świętej Górze, w Polsce byłbym przyjęty przez Cerkiew, czy raczej uznany za schizmatyka? Te pytanie chciałbym Ojcu zadać i prosić o modlitwę, bo coraz więcej wątpliwości wzbudza we mnie mój Kościół, a lata lecą, obecnie jestem po 50-tce no i z drugiej strony, czuję jak bardzo poważny to krok w życiu. Tyle, że nie jest to na pewno chwilowe zauroczenie, bo pierwszy raz poszedłem do cerkwi jak miałem 18 lat i moje zainteresowanie Prawosławiem nie maleje, a raczej wzrasta. ks. Adam

Przyznam się, że pierwszy raz odpowiadam na tak poważne i kłopotliwe dla mnie pytanie. Z drugiej strony widzę szczerą i przemyślaną wypowiedź człowieka który w swej życiowej rozterce szuka rozwiązania swoich wieloletnich duchowych przemyśleń. Odpowiem może następująco: w swoim czasie, kiedy byłem na studiach teologicznych w Zachodniej Europie spotkałem kilku duchownych prawosławnych, którzy wcześniej pełnili służbę kapłańską w Kościele rzymskokatolickim. U większości z nich święcenia kapłańskie nie były powtarzane. Zostały uznane i potwierdzone przez biskupa prawosławnego i w ten sposób duchowni zostali włączeni do posługi w Kościele prawosławnym (mówię o duchownych, którzy pozostali w celibacie i nie ubiegali się o zawarcie związków małżeńskich). Znam (właściwie znałem, dlatego, że już odszedł do Pana), duchownego, który będąc księdzem rzymskokatolickim został ponownie ochrzczony na Atosie i potem jeszcze raz wyświęcony na kapłana. Jak można zauważyć nie ma jednolitej praktyki w tek kwestii. Środowiska tradycyjne do, których zaliczana jest św. Góra Atos pozostają dość rygorystyczne w tym względzie. Ogólnie jednak Kościół prawosławny przyznaje sukcesję apostolską Kościoła rzymskokatolickiego i nie powtarza ani chrztu ani sakramentu kapłaństwa. Co do ważności chrztu przez polanie, powiem tylko tyle, że my prawosławni w Polsce w 80-90 % jesteśmy ochrzczeni przez polanie. Tradycja chrztu przez zanurzenie od kilku lat znacząco odradza się i to jest bardzo pocieszające, ale nikt nie kwestionuje chrztu, którym większość z nas została ochrzczona. Czuję się trochę nieswojo, mając wielu znajomych i przyjaciół wśród księży rzymskokatolickich kiedy doradzam duchownemu z tego Kościoła odnaleźć się w prawosławiu. Będąc jednak człowiekiem praktycznym sugerowałbym spotkać się i porozmawiać z którymś z naszych biskupów. Niech Bóg prowadzi Księdza drogą, którą mu wyznaczył.

Kategorie: konwersja, ks. Andrzej Kuźma, wiara, życie duchowe



Jako osoba niedawno przyłączona do Cerkwi i nie wyrastająca w prawosławiu, chciałbym zapytać o pewne cerkiewne detale: – dla czego na Wschodzie zakrywanie włosów przez kobiety jest tak powszechne? Czy jest to tylko tradycja ludowa czy wynika z jakichś tekstów kanonicznych? – w świątyni, do której chodzę znajduje się pojemnik ze święconą wodą, z którego niektórzy wierni piją podczas liturgii. Jaki jest tego cel i czy to powszechne we wszystkich kościołach? Ewa

O nakrywaniu głowy przez kobiety w czasie modlitwy mówi apostoł Paweł w 1Kor. 4-6. W tradycji prawosławnej ten zwyczaj jest różnie postrzegany. W Cerkwi rosyjskiej do nakrywania głowy przez kobiety podchodzi się w sposób dość surowy. Chustka jest niezbędnym elementem ubioru kobiety w świątyni. Ale już w tradycji greckiej czy innych cerkwiach bałkańskich kobiety dość rzadko nakrywają głowy. W naszej Cerkwi łączymy niejako obie te tradycje i kobiety w zasadzie dowolnie interpretują stosowanie tego elementu ubioru. Pojemnik z wodą, który czasem bywa w świątyni nie zawsze napełniony jest święconą wodą. Najczęściej jest on miejscem, gdzie osoba spragniona może po prostu napić się wody.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, pozostałe, życie duchowe



Jak rozwiązać sytuację kiedy jestem w trakcie brania antybiotyków. I muszę wziąć jeden rano w trakcie posiłku, a chciałabym przystąpić do spowiedzi? Anita

Rozumiem, że chodzi o to, iż po spowiedzi chce Pani przystąpić do Eucharystii? Przed spowiedzią nie wymaga się aby osoba była na czczo, wymaga się tego przed Eucharystią. W zasadzie potrzeba przyjmowania leków nie stanowi większego problemu w przyjęciu Eucharystii. Sugerowałbym powiedzieć duchownemu po spowiedzi o tym, że brała Pani niezbędne leki.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, liturgika, życie duchowe



Chciałaby się dowiedzieć kto powinien przystępować do sakramentu namaszczenia chorych, jak sama nazwa to ludzie chorzy tylko stwiedzenie takie dotyczy prawie wszystkich. Mam 65 lat jeszcze nigdy nie uczestniczyłam w tym sakramencie bo uważałam ze są bardziej chorzy niż ja bolą mnie nogi, stawy zawsze zwalam to na wiek, zawsze mówię ze czuję się zgodnie z wiekiem Jak do tego należy podejść? Anna

Zapraszamy do zapoznana się z artykułem „O istocie sakramentu chorych” ks. Doretusza Sawickiego. 

http://katedra.org.pl/2019/04/17/o-istocie-sakramentu-chorych/

Kategorie: liturgika, Redakcja, wiara, życie duchowe



Z jakich grzechów powinienem się spowiadać – przyjąłem jakiś czas temu prawosławie – wiem, że w Cerkwi nie rozróżnia się grzechów ciężkich-śmiertelnych czy lekkich. W KK mnie uczono, że powinienem spowiadać się z grzechów ciężkich mówiąc ile razy i z kim je popełniłem. Jakkolwiek to brzmi. Gdy przystępuję do spowiedzi słyszę zawsze „czy sumienie mi coś nie wyrzuca”. Zwykle wyrzuca bardzo wiele, no ale co mam tak naprawdę wyznawać… Jaromir

Należy pamiętać, że spowiedź nie jest wyłącznie wyliczaniem grzechów, jest to też terapia duchowa ale i psychiczna. Najczęściej nasze sumienie wyrzuca nam to co jest grzechem, ale spowiedź jest też rozmową z duchownym o naszych problemach. Bardzo często te problemy należy wypowiedzieć przed duchownym (jako przed kimś komu ufamy), tak właśnie aby „spadły” one z duszy. Często zdarza się, że te problemy są przyczyną grzechów. Tak więc właściwym byłoby wypowiedzenie grzechów, ale też i powiedzieć o tym co nas nurtuje i niepokoi.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, wiara, życie duchowe



Strona 1 z 1012345...10...Ostatnia »