Czy małżeństwo może być chrzestnym jednego dziecka? Anonim

W naszej Cerkwi może tak być, że rodzicami chrzestnymi dziecka są osoby będące w związku małżeńskim.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, liturgika, rodzina



A Ja zadam ponownie pytanie, które nie tylko mnie nurtuje a zapewne wiele kobiet. Jak wygląda nasze uczestnictwo w życiu cerkiewnym w dniach kiedy jesteśmy ‚nieczyste cieleśnie” mając okres. Aga

Szanowna Pani i Panie, które będą czytać tę odpowiedź. Trudno jest mi odpowiedzieć na pytanie jak wygląda wasze życie w tym „nieczystym okresie”. Myślę, że wy wiecie najlepiej jak to wygląda, dlatego, że same tego doświadczacie i w różny sposób rozwiązujecie ten „problem”. Nasza Cerkiew zaczerpnęła w naturalny sposób wiele zwyczajów z Judaizmu, chodziłoby przede wszystkim o nabożeństwa i strukturę liturgiczną, ale wiele też zwyczajów odrzuciła. Wśród przepisów (czy zwyczajów), które znalazły swoje miejsce w Cerkwi jest też problematyczna kwestia „nieczystości kobiety”, która ma się niestety dobrze i wiele osób przywiązuje do tego duże znaczenie. Zagadnienie to należałoby rozpatrzeć w nieco dłuższy i bardziej kompletny sposób i spróbować odpowiedzieć na pytanie: dlaczego osoba (kobieta) z powodu naturalnego i biologicznego cyklu jest wykluczona z życia Cerkwi? Cerkiew uczy nas o potrzebie czystości duchowej człowieka, czyli życiu w cnocie i nie popełnianiu grzechów. Tutaj natomiast mamy do czynienia z odsunięciem z powodu naturalnego funkcjonowania organizmu ludzkiego. W przyszłości może uda nam się głębiej sięgnąć do tej problematyki. Dzisiaj natomiast odwołam się do słów św. Jana Chryzostoma, który radził, w przypadku, kiedy osoba (kobieta) przystępuje codziennie do św. Eucharystii, aby biologiczna prawidłowość nie zakłócała jej życia duchowego, tj. odsuwała od św. Czaszy. Myślę, że w tym duchu należałoby interpretować i szukać odpowiedzi na to pytanie.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, liturgika, wiara, życie duchowe



Sława Iisusu Chrystu! Mam pewne wątpliwości co do jednego ze świadków na ślubie. Bardzo bym chciała, żeby świadkiem na moim ślubie była moja przyjaciółka, a co za tym idzie i jej obecny partner. On jest po rozwodzie, sam jest katolikiem, ślub odbył się w cerkwi. Rozwód był z jego inicjatywy i był tylko urzędowy, nie było zdjęcia błogosławieństwa. Chciałabym zapytać, czy Cerkiew dopuszcza aby świadkiem był rozwodnik? Ja osobiście nie mam z tym problemu, ale chciałabym mieć pewność, że ze strony Cerkwi nie ma żadnych przeciwwskazań. Ewa

Wydaje mi się, że nie będzie problemem ze strony Cerkwi, aby osoba, która była wcześniej w związku małżeńskim, teraz zaś jest po rozwodzie cywilnym była świadkiem na ślubie. Jasnych ukazań nie ma na ten temat. Ważnym jest aby ta osoba była pełnoprawną i ochrzczoną. Sugerowałbym aby o tym wcześnie porozmawiać z proboszczem parafii gdzie będzie udzielany sakrament. Czasem duchowni mogą mieć własne zapatrywania, ale ogólnie nie powinno to być problemem.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, liturgika, rodzina



Czy w prawosławiu chrzestnym może być rozwodnik albo chrzestną kobieta w ciąży? Ewa

Zarówno osoba po rozwodzie może być Ojcem chrzestnym jak też nie ma przeszkód aby kobieta w ciąży była Matką chrzestną. Najistotniejsze jest aby osoby te były wyznania prawosławnego.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, liturgika, rodzina



Czy w Cerkwi można ochrzcić dziecko nadając mu imię Gustaw? Natalia

Imię Gustaw raczej nie jest nadawane na Chrzcie. Chociaż właściwie można byłoby, gdyż nosił to imię jeden ze świętych szwedzkich, w okresie sprzed podziału Kościoła. Duchowny na parafii może jednak zaproponować podobne imię do Gustawa.

Kategorie: imiona, ks. Andrzej Kuźma



Chcielibyśmy nadać synkowi imię Fabian. Czy takie imię jest również w Cerkwi? Małgosia

Imię Fabian może być nadawane na Chrzcie. Słowiański odpowiednik to Fawij, który był męczennikiem i biskupem rzymskim żyjącym w III w.

Kategorie: imiona, ks. Andrzej Kuźma



Nawiązuję do jednej z odpowiedzi dotyczącej czynieniu znaku Krzyża nad łóżkiem. W jaki sposób powinniśmy to czynić: poprzez złożenie palców jak do „codziennego” znaku Krzyża (dwa palce do wewnątrz i trzy złączone) czy poprzez ułożenie ich na kształt IC XC? Moja babcia zawsze stosowała pierwszy „układ dłoni” przed rozpoczęciem posiłku, współcześnie jednak spotykam też jednak wariant z palcami na kształt IC XC (tak jak duchowni). Przypuszczam, że wariant drugi jest zarezerwowany tylko dla duchownych, zaś my, jako ludzie świeccy, powinniśmy używać gestu błogosławieństwa poprzez złożenie palców używane w codziennych modlitwach. Jak jest właściwie? Krzysztof

Pańskie wywody są właściwe. Chociaż jasnych reguł nie ma w jaki sposób osoba świecka powinna czynić znak Krzyża nad posiłkiem czy w innych sytuacjach, zwyczajowo powinny to być złączone trzy palce jak do żegnania się. Inna forma, o której wspomina się w pytaniu jest raczej zarezerwowane dla duchowieństwa.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, rodzina, wiara, życie duchowe



Czy w cerkwi można ochrzcić dziewczynkę Laura lub Aurelia? Jeżeli nie czy są zbliżone imiona uznane przez cerkiew? Anonim

W naszej Cerkwi takich imion raczej nie nadaje się na Chrzcie. Laura jest to imię męczennicy z Hiszpanii z VIII w. i właściwie można byłoby je nadawać w czasie Chrztu. Wiem, że niektórzy duchowni chrzczą Liwia lub Larysa, natomiast rodzice nazywają Laurą. Aurelia natomiast jest świętą z późnego okresu. W Cerkwi rumuńskiej takie imię jest nadawane, u nas raczej nie.

Kategorie: imiona, ks. Andrzej Kuźma



Czy w prawosławiu można ochrzcić dziecko imieniem Franciszek? Marta

Niestety w Prawosławiu imię Franciszek nie jest nadawane na Chrzcie.

Kategorie: imiona, ks. Andrzej Kuźma



Jak Cerkiew podchodzi do rozwodu? Czy osoba po rozwodzie zostanie rozgrzeszona? Krystyna

Pytanie, szczególnie jego druga część brzmi dojść jurydycznie i właściwie w Kościele prawosławnym w ten sposób nie jest ono stawiane. Oczywiście rozwód jest rzeczą niedobrą, zarówno z punktu widzenia duchowego jak i ze społecznego. Jest on konsekwencją zaniku miłości (przyczyn takiego stanu rzeczy może być wiele) co prowadzi do rozpadu związku. W Prawosławiu nie ma rozwodu jako takiego, istnieje natomiast pewna forma administracyjnego postępowania, która jest nazywana „zdjęciem błogosławieństwa”. Osoba (lub osoby), której związek małżeński rozpadł się nie jest i nie może być piętnowana. Czasem jednak wina jednej strony jest ewidentna. Wynika ona z popełnionego grzechu (zdrady, cudzołóstwa lub in.). Takie postępowanie może być oczywiście sankcjonowane przez Kościół. Ale sam fakt bycia rozwodnikiem nie stawia osoby poza Kościołem. W ten sposób trudno jest mówić o rozgrzeszaniu. Grzech może zaistnieć jeśli taka osoba po rozpadzie małżeństwa prowadzi rozwiązłe życie, które jest niezgodne z nauką Kościoła, ale to już jest odrębny temat. Myślę, że rozwód jest traumą dla obydwu stron. Kościół wspomaga i zabiega o zachowanie związku małżeńskiego, natomiast jeśli już dojdzie do rozpadu małżeństwa, to należałoby postępować tak by osoba nie opuszczała Kościoła, lecz w nim pozostawała. Życząc wiele miłości.

Kategorie: ks. Andrzej Kuźma, rodzina, wiara



Strona 2 z 512345